Witam się pourlopowo

Tęskniłam za Wami bardzo

Nadrobiłam wszystko co żeście powypisywały, ale wybaczcie, że nie będę odpisywać

Ale jedno muszę napisać:
Ypra, gratulacje i wszystkiego dobrego dla Ciebie i maleństwa!!!
Nasze wakacje udane, jednak czwórka dzieci, w których najmłodsze to Julek, a najstarsze ma skończone 3 lata, nieźle nam dała popalić. Wróciłam do domu odpocząć

Niestety na czas wyjazdu nałożyło nam się apogeum wykluwania czwórek i dzieć był cały tydzień marudny okrutnie, apetytu też nie miał, więc trochę byłam nieszczęśliwa.
W domu już się poczuł trochę lepiej, dziś pierwszy raz od kilku dni zjadł całą porcję obiadu, więc widać poprawę.
Od jutra na dobre zaczynamy akcję adaptowania do żłobka. Znowu daję młodego tylko na 2 godziny. Odbiorę go chwilę po 11, żeby było jeszcze przed obiadem, a zlądujemy pewnie koło 9 dopiero, bo wcześniej mamy szczepienie na pneumokoki. We wtorek spróbuję zawieźć go wcześniej, żeby trochę dłużej już pobył, a w następnych dniach zobaczymy czy się już uda na obiad gościa zostawić. Znowu się stresuję
Wybaczcie, ze tak krótko napisałam co u nas, teraz już postaram się być na bieżąco i na pewno coś jeszcze skrobnę w międzyczasie.
Pozdrawiam Was kochane wszystkie gorąco!