bra00721
Fanka BB :)
cześć dziewczyny
prasowanie to dla mnie też masakra, ale cieszę sie, że przynajmniej nie musze prasować koszul męża, bo robi to sam
)) wczoraj wieczorem upiekłam juz babeczki świąteczne, mojemu M tak zasmakowały, że zjadł połowę
)) także na wigilie zostało sztuk 15
))) A dziś porządki, porządki i jeszcze raz porządki , musze jeszcze wykombinowac jakis stroik na stół, bo nie mamy żadnego.
Ja nie wiem jak to sie dzieje, że wstawiam pranie a potem prasowania jest jakby dwa razy tyle rzeczy. Jakoś się rozmnażają te ciuchy 
, ale się cieszę