86ania86 kochana nie martw się, u mnie było tak samo na początku ciąży...
Ja byłam strasznie nerwowa na wszystko i wszystkich a mój mąż totalnie się tym nie przejmował. Wiesz co u mnie zadziałało, pewnego razu zawołałam go do siebie po kłótni i na laptopie wręcz kazałam przeczytać o zmiennych nastrojach kobiet w ciąży:-):-)
Od razu zadziałało: tym bardziej jak przeczytał że dziecko czuje emocje przyszłej mamy.
Wiesz, prawda jest taka, że może też Go to przeraża, sytuacja kiedy pojawi się dziecko. Bo skoro i czasami Nas to dlaczego nie naszych facetów.
Ja to w ogóle dłuuugo walczyłam z moim mężem i cieszę się że zamieszkaliśmy przed ślubem.
Gdyby to nastąpiło po ślubie, to bym się pewnie wykończyła i totalnie zawiodła.
Nie poddawaj się, On musi zrozumieć gdzie tkwi przyczyna Twoich zachowań.
Jestem duchowo z Tobą:-)