I winko bezalk. To możemy już jechać???
A ja dzisiaj miałąm wycieczkę do gina bo mi zus odesłał chorobowe bo był błąd - zawsze sprawdzam a teraz nie i psikus.
Za to okazało się, że jedna z moich firm w pracy ma kontrolę z US i mam dość bo to taka problematyczna firma i boję się co wygrzebią

(( Aż apetyt straciłam jak się dowiedziałam. Jak nie urok to sraczka, jak to mówią.
Za to byłam dzisiaj na szmatach bo u nas w piątki jest zawsze nowy towar i kupiłam sobie fajny stanik (z metką) tylko wygotować go trzeba z tych ichnich chemicznych dezynfekatorów. I do tego 2 pary dżinsów (bezfirmowe jedne ale fajne ciemnogranatowe z marszczeniami pod kolanami i przy kieszeniach i bigstary klasyki) i będę dzisiaj przerabiać na maszynie

Do tego kupiłam elastyczną granatową sztruksową spódnicę i będę miała na wstawki

Bo już nie mam w czym chodzić

Ciążówki które mam jeszcze na mnie za luźne a nowe spodnie jak mam kupić ciążowe za 100zł. to mi się odechciewa bo ile w tym pochodzę? Chyba, że jutro bym trafiła gdzieś na wyprzedażach. Tak więc wydałam na wszystko (z nićmi do maszyny i guzikiem)50 zł. Tylko ta srana kontrola mi odebrała entuzjazm.