A ja dalej siedzę sama, M wraca dopiero w niedziele, ciekawe co mi przywiezie z Polski (a raczej co dla Oskarka...). Dzwonił do mnie i mówił że w Polsce wszystkie rzeczy są dużo tańsze niż tu w Niemczech, oczywiście po przeliczeniu i chyba będziemy robić wyprawkę przez moją mamę w Polsce, zawsze to jakaś oszczędność...

Czy to normalne? Macie też tak? A jak wstawałam, to od razu biegłam do WC.