reklama

Maj 2011

reklama
witam się dziewczynki po długiej nie obecności , mieliśmy gości od piatku wczoraj póżnym popołudniem wyjechali , ale fajno zawsze cos innego niż samotnie w domu wesoło było , teraz bede was nadrabiać :)
 
witam.. ja znów osłabiona...
krew mi z nosa leciała rano...:dry:
masakra ...

widzę cisza....
gdzie ejsteście??

ui nas już nie pada.. przeszłabym się dzisiaj na spacer ale nie mam siły:sorry2:
 
witam sie i ja:-) choc humoru to nie mam bo moj maz chory ja zarazilam sie od niego i mam taki katar straszny, glowa mnie boli, na oczy ledwo widze i jeszcze ten kregoslup.... dobrze choc ze jestem na L4
 
Kamcia wspolczuje nie znosze jak mi krew z nosa leci to takie nieprzyjemne:(
marzena - trzymam mocno kciuki, zeby Pauli nie bylo nic powaznego i zeby szybko wracala do zdrowia!!!

A ja wstala zjadlam sniadanko i wzielam sie za gotowanie kapusty z grochem. Ciekawe co mi z tego wyjdzie bo robie ja pierwszy raz. Takze trzymac kciuki zeby byla zjadliwa:D
Mialam wybrac sie po obiedzie na spacerek z psiakiem bo zapowiedal sie sloneczny dzionek, ale sie cos juz pogoda popsiula wiec chyba sobie odpuszcze...
 
Cześć majówki:)
wywiało mnie nieco na spacerze, chociaż byłam tylko w ogrodzie i na paru ulicach wokół.Ale czuje już wiosnę w powietrzu:)
chociaż ten wiatr jest nieco depresyjny...
Kamcia odpocznij sobie kobieto, bo pewnie latasz za dużo.

Dziwny mam dzisiaj nastrój, wczoraj w nocy dowiedziałam się, czegoś i jakoś mnie trzyma do tej pory.
Poza tym doczytałam dzisiaj ,że takie nagłe schudnięcie (przez ostatnie parę dni schudłam 2kg) może być oznaką ,że junior chce wyjść.Kurde, no a my jeszcze przed zajęciami w szkole rodzenia;-)
No a poza tym standardowo- remont u mnie na całego.
 
uf, widze ze sezon przeziebien w pelni...
my narazie trzymamy sie w miare dobrze, chociaz dzisiaj jestem jak zombie - w nocy spalam pol godziny, meczylam sie strasznie...male urzadzilo sobie chyba kurs karate w brzuchu, cala noc bez przerwy, takie mocne kopniaki ze prawie wylam z bolu, zmiana pozycji nic nie dawala...
kamcia - mi sie czesto zdarzaja male krwotoki - beznadziejne uczucie :/
marzena - opiekuj sie corcia, duzo zdrowka dla niej.
 
Cześć,
uh w końcu wypadałoby się tutaj odezwać, jeśli można? :zawstydzona/y:
Siedzę całymi dniami w domu i już na głowę dostaję, nawet nie ma się do kogo odezwać.:-( Pogoda też nie zachęca do wyjścia, niby słonecznie, ale wieje że szok. W dodatku jakąś epidemie w domu mam. Siostra z mamuśką grypę mają i unikam ich jak tylko mogę, ale ile można w jednym pokoju siedzieć? Mąż też już oznaki grypy miał, ale dostał bombę witaminową i mu przeszło. Mnie na szczęście choróbsko omija jak na razie.
Eh mam nadzieję, że nikogo tutaj nie zanudzam moim marudzeniem... i w dobrym miejscu piszę...
 
reklama
Witam się i ja, już nie mogę doczekać się wolnego ale już niedługo. Muszę przyznać że wynik walki ja kontra przeziębienie 1-2, już myślałam że udało mi się je pokonać a tu się okazuje że taka była jego metoda aby uśpić moją czujność i zaatakować podwójnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry