Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Borcio już jest w domu z nami, pokłada się i jest półprzytomny. Co chwilkę próbuje się podnieść, na chwilę wstaje i znów się kładzie. Chyba dziś nie zasnę i będę przy nim siedzieć. Bidulek mój.
Melia u nas było to samo. Potem kotunia jeszcze siadała i zasypiała na siedząco na środku pokoju. Ale tylko raz zwymiotowała i to kłaczkiem i wodą więc dramatu nie było. Kumpeli kot wymiotował cały dzień, sikał pod siebie i robił kupę. Moja posikiwała ale potem ją zanosiłam do kuwety i przeszło. Ale fakt, biudulki są po narkozie... Aż żal patrzeć. Jutro już niemal śladu nie będzie
Ja też jestem, ale właśnie oglądałam swój serial i już się skończył. Siedzę z Borkiem i pilnuję go, żeby się nie lizał, bo już zaczyna kombinować jak się dostać do rany. Gapię się w kompa i też się nudzę. Dawno tak nie miałam.