reklama

Maj 2011

Wszystkim chorym mamuśkom życzę zdrówka :-)

Borcio już jest w domu z nami, pokłada się i jest półprzytomny. Co chwilkę próbuje się podnieść, na chwilę wstaje i znów się kładzie. Chyba dziś nie zasnę i będę przy nim siedzieć. Bidulek mój.
 
reklama
Melia u nas było to samo. Potem kotunia jeszcze siadała i zasypiała na siedząco na środku pokoju. Ale tylko raz zwymiotowała i to kłaczkiem i wodą więc dramatu nie było. Kumpeli kot wymiotował cały dzień, sikał pod siebie i robił kupę. Moja posikiwała ale potem ją zanosiłam do kuwety i przeszło. Ale fakt, biudulki są po narkozie... Aż żal patrzeć. Jutro już niemal śladu nie będzie :)
 
Nudy że szok, nic nie mam do roboty, P jeszcze w pracy, a nawet jakbym miała coś do zrobienia to siły nie mam więc tylko siedzę i w kompa się gapię.
 
Ja też jestem, ale właśnie oglądałam swój serial i już się skończył. Siedzę z Borkiem i pilnuję go, żeby się nie lizał, bo już zaczyna kombinować jak się dostać do rany. Gapię się w kompa i też się nudzę. Dawno tak nie miałam.
 
ja patrzę na moje dziedcko jak sobie klocuszki układa i odpoczywam .. bo ze mną źle :confused2::sorry:
D ogląda film i się z nią bawi...

a poza tym też nudy jak cholerka...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry