reklama

Maj 2011

reklama
Hej dziewczyny.

Dziś miałam potworną noc, nie mogłam spać jak się przebudziłam na siku, potem jak w końcu zasnęłam, to śniły mi się same głupoty. Za dwie godziny idziemy do weterynarza z Borysem. Dziś ma kastrację i jakoś nie mogę się zebrać w sobie. Zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze robimy, czy nie itd. Stresuję się, że się coś nie uda i tak cały czas myślę. Aż mi się brzuch stawia od rana.

Wczoraj wieczorem wróciłam od rodziców z kilkoma dodatkowymi ciuszkami dla Antka, więc potem się pochwalę.

Jakbym swoje dylematy sprzed tygodnia czytała. Ale w końcu u nas po wszystkim więc czasu nie cofnę nawet jakbym chciała :) Teraz tylko drę się na futrzaka bo skacze niemiłosiernie a nie powinna. Będzie dobrze!
 
Cześć dziewczynki....
Dawno nie pisałam ale nie miałam siły. Dopadło mnie jakieś przeziębienie, chorobka nie dość że ten półpasiec to jeszcze to... :no: Nie mogę spać po nocach a w dzień chodzę nieprzytomna.... Masakara. Mam dość...:baffled:
 
Tak się zastanawiam co z Aaniaap?? Jechała przedwczoraj do szpitala ze skurczami i już się nie odezwała

Również się zastanawiam co z Aaiaap,nawet wczoraj mojemu A.mówiłam jaka sytuacja,a on że pewnie wszystkie na forum się już martwimy.

Karolqa trzymaj się i kuruj.Też walczę z jakimś choróbskiem, a półpaśca współczuję,miesiąc temu koleżanka miała i później miałam stresa czy się nie zaraziłam bo dużo czasu z nią spędzałam zanim się dowiedziała że to półpasiec,ale na szczęście nie przyczepiło się mnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry