reklama

Maj 2011

Ja tam zapinam normalnie i po prostu ten dolny ciut niżej zsuwam pod brzuch. Bałabym się jechać bez pasów. Nawet jeśli nie o siebie, to o Antka, że jakby co to jemu może się coś stać. Dlatego do końca będę zapinała pasy :tak:
 
reklama
melia art.39 kodeksu drogowego mowi o tym, że kobiety w widocznej ciąży są zwolnione z obowiązku zapinania pasów.
Ale ja zapinam, nic mnie nie gniecie.
 
cześć dziewczyny;-)

melia trzymam kciuki, oby z teściową było w porządku:* a co do psucia się wszystkiego na potęgę,to u nas też często tak jest, jak się jedno zepsuje,to zaraz następne i znajdź tu człowieku pieniądze na to wszystko:szok:

mojego wczoraj policja zatrzymała:sorry2: ma nauczke, wariat jeden:dry:
 
Witam kochane majóweczki
Ja też zapinam pasy i to zawsze czy jako pasażer czy jako kierowca
U nas dziś piekna pogoda, więc wybieram się z dziewczynami na jakieś wiosenne zakupy bo bidulki nie mają kurtek ani bucików na wiosnę, muszę zapakować całą rodzinkę i heja do marketu.Musze jeszcze dokupić dla maluszka kilka rzeczy i chyba ma już wszystko:-)
 
paula udanych zakupów życzę;-)

jolek aaa szkoda gadać:dry: jechał jak oszołom jakiś wczoraj wieczorem z pracy i go zatrzymali, a niech się martwi teraz,ja tam jeżdżę jak człowiek:dry:
 
Melia co do pasów jest to zapisane ustawą, i ponieważ jesteśmy w Unii to jest takie samo prawo we wszystkich krajach członkowskich, to było jednym z warunków wstąpienia do Unii. Współczuję problemów i trzymam kciuki za teściową wiem co czuje teraz ja 2,5 roku temu też wyczułam guzek, takiego stresu to ja nigdy nie miałam.
 
Hejka babeczki :-)

U Nas dziś ciut gorsza pogoda ale nie ma tragedii tylko tak sennie bardziej bo słoneczka nie ma :-( ale może strzelę sobie kawkę :-p

Melia- ehhh tak jest jak się wali to wszystko na raz :-( życzę aby wszystko się ułożyło a przede wszystkim aby mammografia teściowej nic nie wykazała
Trinaa- witaj bo nie miałam okazji jeszcze Cię przywitać u Nas ;-):tak: a co do męża to nauczkę ma ale czy ona coś da hehe;-):tak:
 
Ja tam zapinam normalnie i po prostu ten dolny ciut niżej zsuwam pod brzuch. Bałabym się jechać bez pasów. Nawet jeśli nie o siebie, to o Antka, że jakby co to jemu może się coś stać. Dlatego do końca będę zapinała pasy :tak:

Właśnie prawidłowy zapięty pas powinien być pod brzuchem i opierać się na kościach miednicy. Wtedy w razie szarpnięcia nasze kości zamortyzują siłę. A jak zapina się na brzuchu to wtedy cała siła poszłaby w brzuch i aż strach pomyśleć co to mogłoby spowodować. Ja zapinam pasy i zapinać będę do ostatniego dnia. Tak samo jak nie wyobrażam sobie nie zapiąć dziecka w foteliku. Jakiś czas temu spotkaliśmy znajomych i mamusia siedziała z tyłu i trzymała dziecko na kolanach. Jak zapytałam gdzie fotelik to usłyszałam, że "ona nie lubi" - w sensie dziecko. Już widzę jak ja się przejmuję, że moje roczne dziecko nie lubi czegoś co jest dla niego bezpieczne... Nie ze mną te numery.
No ale temat zapinania już był.

U mnie pogoda cudo. Tylko moje okna mnie przyprawiają o mdłości. Ale i na nie przyjdzie pora... Zaraz zabieram się za malowanie ściany :)))
 
reklama
wiecie co .. mi jest dużno nawet jak tylko siedzę a co dopiero jakbym się jeszcze miałą zapiąć.. do tego jak dla mniew naszym aucie pasy mają dziwny zapach(który ja tylko czuję:sorry2:) i jak się zapinam to mam odruch wymiotny
więc się nie zapinam:-D

trina no to nieźle.. a dostał mandat??

co do wczesnego wstawania to pewnie jest to już przygotowanie do wstawania do maluszków jihihih
czyli znak ze już jesteśmy coraz bliżej;-)
melia trymam kciuki żeby się wszystko poukładało:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry