Witam wszytkie. Ja wlasnie posprzatalam i biore sie za obiad. Wypralam reszte ciuszkow malej i dzis bede je prasowac. Plus pakowanie torby do szpitala. W sumie to jestem blizej niz dalej.
Wczoraj dotarlo do mnie, ze jesli bede miec wywolywany porod, a to jest pewne o ile Lenka sama nie bedzie sie pchala na swiat, to to moze trwac nawet do dwoch dni i kurcze nie bardzo mam co zrobic z moja corcia. Tzn maz moze miec wolne, ale ja bym chciala go miec przy sobie a rodziny tu nie mamy. Co prawda znajomi zadeklarowali pomoc, ale wiecie jak to czasem jest jak przyjdzie co do czego... Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.
Zanka sen super, fajnie by tak bylo...
Styna super, ze jestes w domu i obys jak najdluzej w nim pozostala...
Wczoraj dotarlo do mnie, ze jesli bede miec wywolywany porod, a to jest pewne o ile Lenka sama nie bedzie sie pchala na swiat, to to moze trwac nawet do dwoch dni i kurcze nie bardzo mam co zrobic z moja corcia. Tzn maz moze miec wolne, ale ja bym chciala go miec przy sobie a rodziny tu nie mamy. Co prawda znajomi zadeklarowali pomoc, ale wiecie jak to czasem jest jak przyjdzie co do czego... Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.
Zanka sen super, fajnie by tak bylo...
Styna super, ze jestes w domu i obys jak najdluzej w nim pozostala...
hihih 

jakoś się da to zagospodarować chyba
