reklama

Maj 2012

reklama
Na HBO leci serial "gra o tron" na razie część mieliśmy ściągniętą z netu i mi się podobało .Lubię komedie sf i fantazy (ale te z górnej półki,dramaty (melo tylko czasem niektóre) sensacji raczej nie,a horror to musi być jakiś z perzsłaniem bo same odrąbane kikuty i inne tortury są wręcz obrzydliwe.Ale każdy z nas jest inny i świat dzięki temu wielobarwny się staje:-)
 
azula - z tego co się orientuję to piłeczki kupował mój brat przez internet, jeśli dobrze pamiętam, to 100 piłeczek kosztowało coś koło 30zł... piszę, że mało, bo ja bym się wykąpała w basenie zapełnionym do połowy, ale dziecku wystarcza 100 piłeczek, baa - nawet 10 wystarczy!

Paulinka - Nutka też nie piła -nic. najpierw z głupa dałam ze szklanki moją wodę, a później z kubka niekapka Barta. okazało się, że to działa. kupiłam jej kubek niekapek i pije. oczywiście 100 ml dziennie to max, ale zawsze coś:)
Pieszczoszka - jeśli większość to woda, to NIE MA SIĘ CO MARTWIĆ, a nawet od soku nic jej się nie stanie!! tak się zaleca, bo cukier, ale nie przesadzajmy.. nie umrze od tego, a nawet się nie rozchoruje;p staraj się dawać większość wody i już:)

filmy o wampirach? już pisałam - mi się nie podoba fakt, że to wampiry, ale ich cechy! raczej są stare, więc zasady mają dżentelmeńskie! o to tu chodzi - stąd ten szał młodych dziewczyn! każda marzy o facecie, który jej otworzy drzwi, zrobi wszystko dla jej dobra i bezpieczeństwa... książki są o niebo lepsze, ale fakt - drogie. ja radzę sobie ściągając e-booki.

true blood? czasem przesadzają z fantazją, ale jak widzę erica to robi mi się mokro;p
 
Ostatnia edycja:
Witam,przeczytalam ostatnie dwie strony i wiecej nie dam rady:zawstydzona/y:Zaniedbalam strasznie bb:zawstydzona/y:
U nas juz powoli wychodzimy z chorob,maly juz jest ok,Misia ma antybiotyk do piatku:tak:
Stara bieda u nas,siedzimy w domu i kota dostajemy:baffled:Mam nadzieje ze Misia juz bedzie normalnie chodzic do przedszkola,bo kase placimy(280zl)a ona siedzi w domu:no:Franek bez zebow nadal,siedziec sam nie siedzi-dalej czekamy,przyjdzie czas i na niego:tak:
Pozdrawiam Was serdecznie i przepraszam ze nie pisze za duzo wiecej sie udzielam na fb:tak:
 
dziś piore(elementy z gondoli) które da sie prac ale mam problem z materacem z gondoli bo w środku w nim jest gąbka a pokrowiec od materaca jest przyszyty na stałe :baffled:Laura jadła i uwaliła go i co teraz? jak ja mam go umyć? gąbką tylko? bo innej opcji chyba nie ma??
 
Pieszcz\oszka a Ty nie masz żadnego prześcieradełka na ten materac? Bo tak to byś prała samo porześcieradło:)

Aż poszłam zobaczyć jak jest w moim Tako... I materac mamy osobno...

Kochane, ale ja mu nawet te soczki wmuszam... Bo to to jeszcze potrzyma w buźce i od czasu do czasu się napije, a wode to od razu wypluwa smoczek, wargi zaciśnie i w tyłku matkę ma...
 
reklama
Tam gdzie chodze na rehabilitacje to była konsultacja z ortopedą i neurologiem przed zajęciami. Na szczęście wiedzą tam że ten neurolog jest do niczego, wiec kilka dni później udało im się ściągnąć innego, z Łodzi.
A pediatra wypisała mi skierowanie do neurologa, bo skoro jakies tam delikatne zaburzenia napiecia mieliśmy to że te szczepionki skojarzone nam przysługują. Ale jakoś mi się zdecydowanie nie widzi do niej iść, a już dawno uznałam że Piotrek szczepienia bedzie miał podstawowe i absolutnie nic poza tym.
Zresztą z tym zwiększonym napięciem to jest tak, że ma jak jest zdenerwowany bardzo, w domu naprawde nic takiego nie widzę już.
Dzięki temu wzmożonemu napięciu Piotruś zaczął szybko raczkować ,więc ma to i dobre strony .;-):-):-)

Fiore trzymam kciuki za Was .
Ja też tonę w problemach rodzinnych :baffled:

Fiore nie obrazaj sie moje posty ciagle pozostaja bez komentarzy:). Nawet poniedzialkowy.
Nina pokazalam Twoj filmik mezowi a on synka bierz przyklad z kolegi i sie ucz. Gratki dla synka!
Gratuluje zabkow
Wszystkiego najlepszego dla naszych solenizantow

Mlodemu juz prawie przebil sie zabek wiec mam wielka nadzieje ze jutro juz wyskoczy i w koncu mlody bedzie pieknie spal w nocy.
Mlody rwie sie do siadania ale jeszcze mu to nie wychodzi bo biedak z glowa podnosi nogi:-D, ale jak wczoraj przytrzymalam mu nozki to lobuziak siadl sobie a cieszyl sie jak szalony.
Wczoraj bylismy u corci na zebraniu jestem z niej mega dumna wszyscy nauczyciele ja wychwalali.
Gratulacje dla córci i dumnej mamy .

oj tak Suzi skarpetki najlepsze.
moj od sliny dostal wysypke na brodzie i nie moge jej wyleczyc:/, wszystko przez zeby:wściekła/y:
Wysypka od śliny to normalna rzecz i dopóki jest ślina to tego nie wyleczysz ;-)

Dzisiaj Ula w żłobku wciągnęła 200 ml zupki. Ile zjadają wasze dzieciaczki? Bo do tej pory w domu zjadała cały słoiczek i tyle. A tu widzę, że w placówce oświatowej karmią lepiej niż w domu i pochłania jak dla mnie kosmiczne ilości.
Moja zjada mały słoiczek zupki i dapija się cycem.

azula - my mamy duży basen i 500 piłeczek, jesli mam być szczera to jest ich mało - przykrywają dno, ale zabawa jest przednia. Bartek ma kulki 1,5 roku i bawi się nimi do dziś. parę razy włożyłam Nutkę i też miała frajdę.Zobacz załącznik 515523
wydaje się, że dużo, a jednak nie:) i dodam, że nie kupiłam ani jednej setki:)

jeśli chodzi o ilość zabawek to jestem zdania, że nie będę dzieciom żałowała, jesli mnie stać to kupię, choćby nawet setny samochodzik. Barti niemal za każdym razem dostaje coś od dziadków, a ma ich 2 pokolenia. strasznie mnie wkurza jak dostanie zabwkę od teściowej, a moi dziadkowie robią mi awanturę, bo tyle tych zabawek ma, albo rowerek, taczki, duże samochody na sznurkach, zjeżdżalnia i huśtawka są w garażu całe lato i przez te miesiące codziennie słyszę, że garaż zawalony, ale kuźwa - nikt z niego nie korzysta, stoi pusty! jeszcze lepiej jak zniesie zabawki do nich, mówię, że zabiorę, a oni "nie, ładnie wyglądają na meblach":baffled: najgorsze jest to, że babka natarczywie chowa mu ładniejsze zabawki, "bo szkoda żeby zepsuł" i dziecko nie bawi się w ogóle, ale zabawki piękne - nie zniszczone!
wczoraj dostałam szału.
przyjechała do mnie ta "przyjaciółka" z nowym chłopakiem (2m razem). dzieciaki wytargały basen na przedpokój, bo tam dużo miejsca i się bawiły. w tym miejscu ze względu na nachylenie domu jest dodtkowa wylewka, a że to dom moich dziadków to jest dziadowsko zrobiona i nie jest spójna z tą dolną, jak się po niej mocniej idzie to stuka jedna o drugą i się niesie, więc skoki dzieciaków były głośne, babka do mnie dzwoni i pretensje "jak oni tupią!", a ja, że to dzieci i się bawią, a ona "to nie możesz im powiązać nóg?" -to był szał nr 1, rozłączyłam się i uspokajałam żeby nie robić scen przy gościach. dzieciaki wysłałam do pokoju i spokojnej zabawy. niedługo po tym, koło 18 (byli od 16) wydzwania znowu, odrzucam, bo dzieci są cicho. dzwoni w kółko, więc schodzę na dół i jazda - "kto ci pozwolił ja tu przyprowadzić?" "ten chłopak jest łysy (włosy na jeżyka), to chuligan", "to mój dom i masz mnie pytać o zgodę!" "ciągle ktoś do was przyjeżdża - siostra, teściowa, matka!" " w tym domu nie będzie ch*jostwa!" itp. zagotowało się we mnie, przysięgam. wróciłam na górę, tłamsząc nerwy i łzy wstydu za nich. wytrzymałam do 19 i pojechali. wtedy pękła tama - ryczałam do 21. dziś nie zaprowadzam Bartka, bo pogoda paskudna, a nie zamierzam z nimi zostawiać Hani. babka przyleciała i z mordą - "czemu jeszcze nie wychodzisz", a ja, że to moje dziecko i nie będę się tłumaczyć", oczywiście wywiązała się kłótnia i zakończyła się moim "w końcu się wyprowadzimy jak Jola i Grzesiek (ich dzieci), bo z wami nie można żyć i zostaniecie sami ze sobą, nikt was nie odwiedzi, nie zaopiekuję się wami i umrzecie sobie w samotności tak jak chcecie".
o wszystkim powiedziałam Miśkowi, zastanawiamy się nad mieszkaniem, jedyny problem to pieniądze, gdyby nie one to już dziś byśmy się pakowali.. wstyd mi za moją rodzinę po raz kolejny..

Jaki masz basen ?
Bo też się rozglądam za fajnym basenem do piłeczek.
Współczuję sytuacji z teściową .
obecnie mam podobnie tyle ,że z teściem.:baffled:

Dziewczyny, tak szczerze to ja nawet nie próbuje odpisać każdej. Zwykle podczytuje, mało się udzielam. Teraz, nadrobiłam 7 stron i po prostu nie jestem w stanie każdej odpisać. Czytam, trzymam kciuki (co też bez sensu jest pisać w każdym poście ;) )

Piotrek zjada różnie, ale wiecej niż 120ml zupki czy kaszki mu się nigdy nie udało jeszcze.

A miałam zapytać was już dawno- dziewczyny walczące z odparzeniami- używacie pudru?
Przy dzieciakach poprzednich pudru używałam ,ale i tak najlepsza była mąka ziemniaczana.
Teraz Karolcia jest w wielorazówkach ,więc nie używamy żadnych kosmetyków .Ani kremów ,ani pudrów.:rofl2:

Wreszcie Was doczytałam .
Hurrraaa udało się .
Mała śpi to mam czas na bb.
Zaraz zmykam czytać "Zabawy fundamentalne " bo niewiele już z tego pamiętam :-p:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry