reklama

Maj 2012

Witam i ja. Już po poniedziałkowym dniu pracy, który zakończył się dość dziwnie.
Wczoraj najadłam się trochę strachu. Myłam włosy na stojąca nad brodzikiem i kiedy się podniosłam złapał mnie silny skurcz po lewej stronie brzucha, tak, że nie mogłam się do końca wyprostować. Pomyślałam, ze to przez to schylanie się i napinanie mięśni. Wieczorem kiedy już leżałam w łózko chciałam wstać, ale nie dało rady, bo znów taki skurcz ale bardziej bolesny na całym podbrzuszu. Wystraszyłam się, przy każdej zmianie pozycji ból się pojawiał. Dzisiaj tylko raz przy podnoszeniu się z pozycji kucznej. Na szczęście jutro jadę do gina, więc sprawa będzie wyjaśniona. Miałam przez to straszną noc, bo od razu czarne myśli, które nie dają się odgonić i do tego zatkany nos i wysychające usta. Staram się nie schylać i odpoczywać, ale u mnie w pracy teraz szał przedświąteczny i się czasami nie da.
Teraz gotuję zupkę ogórkową i czekam na R. z prezentem choinkowym, który dziś dotarł. Poduszka rogal dla kobiet w ciąży i do karmienia (1988193159) - Aukcje internetowe Allegro, jak wypróbuję to dam znać.
I nasza najpiękniejsza pierwsza rodzinna choinka DSC09542.jpg
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie, ostatnio zagladam sporadycznie, poniewaz moje dziecko zaczelo chodzic spac o 22, a wtedy juz nie mam sily:( a przy nim nie da sie wlaczyc komputera, poniewaz wydłubuje klawisze:) nie mniej jednak u mnie ok:) w srode bylam u lekarza, mimo wczesniejszych podejrzen o dziewczynkę będziemy mieli drugiego synusia:) ktory na szczescie jest zdrowy i ma sie dobrze:) teraz szykujemy się do świąt i pilnujemy choinki poniewaz Stasiowi spodobaly sie bąbki:) pozdrawiam Was serdecznie:)
 
Martaik to może nasze podejrzenia o drugiego chłopca okażą sie jednak oczekiwaniem na dziewczynkę???:-D:-D:-Dw środe tak nam pani doktor powiedziala ale ostatecznie potwierdza nam 9 stycznia;-) Ważne żeby zdrowe były dzieciaczki:tak:
 
szczerze mowiąc bardzo cieszę się z drugiego synka:) sądzę iż z racji tego ze ja byłam badana na poczatku 21tc to juz raczej pewne:) ale skoro Ty marzysz o córeczce to trzymam kciuki aby była mała pannica:)
 
SHE - u nas odwrotny problem - mamy dużo ozdób a choinkę w tym roku malutką. jak znajdę tel, to wkleję zdjęcie;)

WIKASIK - świetny pomysł, nawet jak nie potrafi czytać, to będzie mu się ta kartka kojarzyła - i swoją drogą mężowi też się przyda, bo lubi się zapomnieć;)

MARTAIK - brakowało tu Ciebie Dobry Duszku:) dwóch chłopaków i mąż? ja zwariuję jak się dowiem, że będę miała trzeciego Michałka:)

spór o ciasta trwa.. oczywiście beczałam z godzinę, po której mąż przeprosił i przyznał mi rację, ale ile nerwów było, to moje. (największym problemem było, że na liście zakupów wpisałam jajka, bez konkretnej ich ilości, oraz fakt, że chcę zrobić dwa ciasta (w jego mniemaniu dwie wielkie blachy)) - potargałam listę w diabły i napisałam nową z jedną pozycją - wódka, bo oczywiście, to trzeba kupić, nie dość, że pije w święta, to jeszcze marzą mu się 3 imprezowe dni..:wściekła/y: ale dla mnie amaretto do ciasta nie kupi.. przedstawiłam go jako alkoholika, więc zastanawiał się nad swoim zachowaniem, oczywiście wódka i tak będzie, na co mój dziadek przyklaśnie. (nawet mój ojciec pijak i damski bokser nie pił w święta- nienawidzę alkoholu!!)
i tyle ze świątecznego nastroju, chociaż Wam się wyżalę..
 
SHE - u nas odwrotny problem - mamy dużo ozdób a choinkę w tym roku malutką. jak znajdę tel, to wkleję zdjęcie;)

WIKASIK - świetny pomysł, nawet jak nie potrafi czytać, to będzie mu się ta kartka kojarzyła - i swoją drogą mężowi też się przyda, bo lubi się zapomnieć;)

MARTAIK - brakowało tu Ciebie Dobry Duszku:) dwóch chłopaków i mąż? ja zwariuję jak się dowiem, że będę miała trzeciego Michałka:)

spór o ciasta trwa.. oczywiście beczałam z godzinę, po której mąż przeprosił i przyznał mi rację, ale ile nerwów było, to moje. (największym problemem było, że na liście zakupów wpisałam jajka, bez konkretnej ich ilości, oraz fakt, że chcę zrobić dwa ciasta (w jego mniemaniu dwie wielkie blachy)) - potargałam listę w diabły i napisałam nową z jedną pozycją - wódka, bo oczywiście, to trzeba kupić, nie dość, że pije w święta, to jeszcze marzą mu się 3 imprezowe dni..:wściekła/y: ale dla mnie amaretto do ciasta nie kupi.. przedstawiłam go jako alkoholika, więc zastanawiał się nad swoim zachowaniem, oczywiście wódka i tak będzie, na co mój dziadek przyklaśnie. (nawet mój ojciec pijak i damski bokser nie pił w święta- nienawidzę alkoholu!!)
i tyle ze świątecznego nastroju, chociaż Wam się wyżalę..
Ja mam mamę pijącą od pewnego czasu ,znam ten ból.:-(:-(
Dziś byłam u niej ,bo robiłyśmy listę zakupów na święta dla niej.
Kasy jej nie damy ,ale zrobimy zakupy takie jakich potrzebuje ;-):-):-)

Co do deski to mam świecącą deskę i jak nie zamkniesz to świeci na niebiesko ,więc nie sposób zapomnieć :-D:-D:-D
euroelektro.pl: PIEKNA PODŚWIETLANA DESKA LED SEDESOWA NOWA WC


Dziewczynki dzwoiłam dziś do suzi .
Ona nadal w szpitalu .
Ciśnienie znów skacze .Niedawno miała 200/120 i dostaje kroplówkę i tabletki pod język.
Lekarz powiedział ,że muszą wytrzymać do 28/30 tc ....
Chyba ,że się ustabilizuje to będą ją trzymać dłużej .
Trzymajcie kciuki ,bo sprawa jest poważna .
U niej dopiero jutro 22 tc :sorry:
 
Ostatnia edycja:
AS - nie chodzi jeszcze o nadużycie (przez męża), ale boję się tego panicznie. w ogóle jak popije, że już ma śmieszną fazę, to mnie to nie śmieszy. nie robi nic złego, no może zagaduje "kochanie, bryknął mi", ale wtedy kijem bym go nie dotknęła. wiem, że to moja chora psychika, ale święta mógł by sobie odpuścić.. oczywiście to niemożliwe, bo całe życie był wychowywany przy wódce (święta, chrzest, komunia, pogrzeb, ur dziecka).
Moja matka nie pije dużo, ale ma skłonności.. nazwijmy to... robienia z siebie panienki na wydaniu, zostawiając w domu dwójkę małoletnich pod opieką brata 19letniego z nadzieją, że ja dopomogę (owszem, ale nie jak huśta się z jakimś pacanem przez 10 dni jak teraz!). z ojcem nie gadam od jakichś 6lat, z matką od około 2 tygodni..
Cholera! rodzice powinni być dla nas wsparciem, a nie problemem! podziwiam Cię, że jeszcze pomagasz, bo ja już mam dość i mój brat też. niech ją utrzymują "przyjaciele", żal nam tylko młodszego rodzeństwa i ona na tym świadomie żeruje.. chwilami widzę jak trybiki jej się w głowie obracają tworząc nowy plan "jak tu wykorzystać swoje dzieci".

za Suz trzymam kciuki!!
 
reklama
Witam i ja. Już po poniedziałkowym dniu pracy, który zakończył się dość dziwnie.
Wczoraj najadłam się trochę strachu. Myłam włosy na stojąca nad brodzikiem i kiedy się podniosłam złapał mnie silny skurcz po lewej stronie brzucha, tak, że nie mogłam się do końca wyprostować. Pomyślałam, ze to przez to schylanie się i napinanie mięśni. Wieczorem kiedy już leżałam w łózko chciałam wstać, ale nie dało rady, bo znów taki skurcz ale bardziej bolesny na całym podbrzuszu. Wystraszyłam się, przy każdej zmianie pozycji ból się pojawiał. Dzisiaj tylko raz przy podnoszeniu się z pozycji kucznej. Na szczęście jutro jadę do gina, więc sprawa będzie wyjaśniona. Miałam przez to straszną noc, bo od razu czarne myśli, które nie dają się odgonić i do tego zatkany nos i wysychające usta. Staram się nie schylać i odpoczywać, ale u mnie w pracy teraz szał przedświąteczny i się czasami nie da.
Teraz gotuję zupkę ogórkową i czekam na R. z prezentem choinkowym, który dziś dotarł. Poduszka rogal dla kobiet w ciąży i do karmienia (1988193159) - Aukcje internetowe Allegro, jak wypróbuję to dam znać.
I nasza najpiękniejsza pierwsza rodzinna choinka Zobacz załącznik 417901
naprawdę pikęna
a oto nasza
Zobacz załącznik 417979

SHE - u nas odwrotny problem - mamy dużo ozdób a choinkę w tym roku malutką. jak znajdę tel, to wkleję zdjęcie;)

WIKASIK - świetny pomysł, nawet jak nie potrafi czytać, to będzie mu się ta kartka kojarzyła - i swoją drogą mężowi też się przyda, bo lubi się zapomnieć;)

MARTAIK - brakowało tu Ciebie Dobry Duszku:) dwóch chłopaków i mąż? ja zwariuję jak się dowiem, że będę miała trzeciego Michałka:)

spór o ciasta trwa.. oczywiście beczałam z godzinę, po której mąż przeprosił i przyznał mi rację, ale ile nerwów było, to moje. (największym problemem było, że na liście zakupów wpisałam jajka, bez konkretnej ich ilości, oraz fakt, że chcę zrobić dwa ciasta (w jego mniemaniu dwie wielkie blachy)) - potargałam listę w diabły i napisałam nową z jedną pozycją - wódka, bo oczywiście, to trzeba kupić, nie dość, że pije w święta, to jeszcze marzą mu się 3 imprezowe dni..:wściekła/y: ale dla mnie amaretto do ciasta nie kupi.. przedstawiłam go jako alkoholika, więc zastanawiał się nad swoim zachowaniem, oczywiście wódka i tak będzie, na co mój dziadek przyklaśnie. (nawet mój ojciec pijak i damski bokser nie pił w święta- nienawidzę alkoholu!!)
i tyle ze świątecznego nastroju, chociaż Wam się wyżalę..
oj znam ten ból niestety, od malego. Przytulam

As, Suzi nie wyjdzie choć na święta?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry