Nia
Fanka BB :)
amen, madrze napisanewiecie co, my mamy tu takich znajomych, ona polka, pani chirurg, on australijczyk- profesor angielskiego po yale..same widzicie juz jak ta historia sie zaczyna
w domu, na biezaco trzy jezyki, polski, angielski i szwedzki, bo mieszkaja tu
w miedzyczasie byla chinska opiekunka, bo sobie wymyslili, ze chca zeby mala mowila po chinsku
naustalali zasad, to nie, tamto nie..
dzisiaj sie do zadnej nie stosuja, bo pani psycholog stwierdzila, ze dziecko jest wyobcowane, nie ma poczucia wiezi z rowiesnikami, zamyka sie w sobie..tez bym sie zamknela, jakby na wlasnych urodzinach wszyscy pili sok i jedli slodycze a ja wode , lukajac jedynie wilczy wzrok wlasnej matki na sama mysl o czekoladzie..
takze, reasumujac, nic nie szkodzi w odpowiednich dawkach, wychowujmy swoje dzieci madrze, zdrowo...ale bez paranoi, bo je po prostu unieszczesliwimy..
tyle ode mnie![]()
noirel- masz na mysli tym pod sercem czy tym wiekszym? mojemu synowi puszczalam muzyke i te rozne pozytywki... itp. teraz jakos mi natchnienia i czasu brak

?