to wszystko też zależy od dziecka,jedne są mniej podatne na otoczenie inne bardziej,o czym same się przekonamy na swoich dzieciach,przekonamy się też ze z jednej matki dwoje różnych dzieci...ja z sis mamy dzieci w jednym wieku,jej synek pedant,roczek miał i już trzeba było go przebierać jak mu czegoś kropelka na koszule spadła...a moja...hm...jak to sis mówiła "jak mała świnka" ...no i drugi synek jak się urodził daleki był pierwszemu..."mała świnka"
tak samo jest z założeniami,łatwiej jest z jednym dzieckiem czy przy jednym dziecku,bo już jak jest więcej to i człowiek bardziej zmęczony i często sam swoje zasady łamie
z wiekiem same zaczynamy rozumieć jak ciężko jest dziecko wychować,z wiekiem naszych dzieci,bardziej rozumiemy swoich rodziców...
puszczacie muzykę swoim dzieciokom? ja ciągle mówię że jutro włączę i ciągle nie ma kiedy bo niby w tv nic ciekawego nie ma,ale leci od rana do wieczora

tak samo jest z założeniami,łatwiej jest z jednym dzieckiem czy przy jednym dziecku,bo już jak jest więcej to i człowiek bardziej zmęczony i często sam swoje zasady łamie

z wiekiem same zaczynamy rozumieć jak ciężko jest dziecko wychować,z wiekiem naszych dzieci,bardziej rozumiemy swoich rodziców...
puszczacie muzykę swoim dzieciokom? ja ciągle mówię że jutro włączę i ciągle nie ma kiedy bo niby w tv nic ciekawego nie ma,ale leci od rana do wieczora


