reklama

Maj 2013 :):)

Kaja jakie maleństwa.. słodziaczki malusie.... teraz oby wszytsko było dobrze, super ze sami oddychaja :)

Asia zdroweczka dla Twoich dziewczyn.. zeby sie wszytsko pieknie pogoiło...

Ja dzis odebrałam wyniki cukru i mam podstawowoe w górnej granicy normy i po obciążeniu tez w normie, jednak wg lekarza za wysoko.....Mam być na diecie dla cukrzyków.... ale ja jej za chiny ludowe nie umiem zrosumiec....

witaj w klubie:-) mnie też ta dieta czeka:-(

Dziewczyny a jak Wy radzicie sobie ze zgaga? ja już nie wyrabiam :/

Dziewczyny mi na zgagę Mallox ginka pozwoliła bo zupełnie bezpieczny a wystarczy naprawdę mały łyczek i działa cuda:-)

Kaja ogromne gratulacje!!! Dzieciaczki urocze!!! Życzę dużo zdrówka Tobie i maluszkom:-)

Asia trzymam kciuki za Twoje dziewczynki, oby obyło się bez przeszczepów:tak:

Evi26 a wysoki ten cukier miałaś?
 
reklama
Kaja gratulacje!!! Niech malizny rosną zdrowo i dla Ciebie też zdrówka!!!:tak:

Asiu i dla Twojej córeczki zdrówka, oby Mała szybko się zagoiła, biedulka...
 
Ostatnia edycja:
Kaja !!! Gratulacje !!! Tak się cieszę że z Tobą i dzieciakami wszystko OK !!! Kamień z serca mi spadł.
Mimo wszystko dalej trzymam kciuki żeby dalej sprawy potoczyły się tak samo dobrze !!!

Aśka wszystko na pewno będzie dobrze...
:tak:
Jeśli chodzi o siusianie to ja różnie wstaje ale ostatnio najczęściej ok. 5-6 rano.

Skuteczne sposoby na zgage jakie wyniosłam ze szkoły rodzenia:
- w momencie odczucia zgagi wypić niewielką porcję mleka bądź kefiru
- rzucie nasion anyżu, kopru włoskiego bądź kminku.

W ogole to mam zapisane kilka fajnych rad z "ziołolecznictwa" więc wrzucę to może w jakimś nowym temacie...

Ja też z tym żelazem walczę... nastawione mam buraczki i codziennie pietruszka jest grana...no i tabletkowe żelazo też...
 
Noelle ja prócz bardzo licznych bakterii mam dużo erytrocytów świeżych i wyługowanych i leukocyty :/ także kiepskie trochę te wyniki i juz nie wiem jak sobie pomóc.
 
Kaja ty ich powinnaś nazwać Ural i Meteora :) Normalnie bliźniaki nie z tej ziemii, zwiastowane zamiast gwiazd betlejemskiej przez asteroidę ;)) hehehe myślę o was cały czas, informuj na bierząco.
 
wikki a lekarz co na te wyniki?? ja to jestem ciekawa co wymysli moj jak zobaczy moja hemoglobine-bo robie juz wszystko-dieta,tabletki....eh....osłabiaja mnie te wyniki.Alez uroki ciazy nas dopadly:dry:

sembo pieknie powiedziane:D
 
KAJA GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!! Moje malenstwo jest tez w 26 tc i jak patrze na te zdjecia tych przeslodkich Twoich maluszkow to az mi sie lza kreci , bo moje jest takie mniejwiecej tez w brzuszku :-)


Aisha - dokladnie na kolacje zwieksz sobie spokojnie - i na obiad tez jedz normalnie ( oczywiscie to co mozna ) - obiad i kolacje jedz poprostu spokojnie tyle ile potrzebujesz - a sniadanie to wlasnie zalezy jak sie czujesz , bo kazdy inaczej to przerabia w swoim organizmie . Ja jeszcze tez jak gdzies wychodze to zawsze cos skubne , bo wiem ze to spale . Troszke od kolezanki podlapalam jej nawykow , a ona juz od miesiaca jest na tej diecie wiec ma wyprobowane nawyki:-) .Juz czekolade gorzka nosze w torebce ,ze w razie co jak jestem gdzies to sobie skubne ,zeby cukry wyrownac .
 
Kajunia ogromne gratulacje!!!! Dużo siły dla Ciebie i maleńkich kruszynek :*

Citrus, będzie dobrze. Narkoza nie jest wcale taka straszna;-) a obudzisz się na pewno! bo jak nie to się tam zjawię u Ciebie!!
Co do nadzerki to hmmm dziwne, że lekarz jej nie zauważył:( mój gin wychwycił (jak to on okreslił) nadżerkę wielkości groszka.

Proszę o &&& jutro rano....idę na glukozę...mąż boi się mnie puścić samą więc będę miała towarzystwo w poczekalni. Dzisiaj znowu 2 razy miałam ciemność przed oczami i świat wirował;/ Tymczasem idę piec biszkopt na jutrzejsze urodziny....
 
ja o tym samym pomyślałam jak zobaczyłam maleństwa na zdjęciach.... Że matylda taka w brzuchu u mnie siedzi - szok to dla mnie i nie ogarniam normalnie!!!
Dzielna Kaja!


S przyniósł pizze i się obżarliśmy, a potem kumple zadzwonili i poszedł na piwko.... Miał ciężki tydzień - niech sobie chłop odreaguje:)
 
reklama
Hej kochane.. Wrocilam od maluchow wiec troche Wam popisze. Jestem poki co na pooperacyjnej, bo po cc, intubacji musza miec mnie na oku. Od jutra, jak ze mna bedzie ok mamy pokoj dla dwojga przy dzieciach. Dwa lozka, tv, lodowka..bedziemy mieszkac dopoki nas nie wypisza. Zaczelo sie na ostro kolo 11, nie dostalam znieczul bo za duze rozwarcie. Gaz. Postanowili ze bedzie normalnie, bo bali sie, ze slabo rozwiniete płocka dostana jakiegos szoku, rds czy jakos tak i bedzie problem. Urodzila sie Sonia a Fabian poczul wielka ilosc miejsca i przekrecil nogami w dol. Mala dali na buziaka i zabrali neonatolodzy, po dwoch na jedno dziecko, do tego bylo dwoch ginekologow na sali, cztery polozne, dwie pielegniarki..tłum:-D.. Fabian nie dal sie przekrecic wiec z predkoscia swiatla na operacyjna, narkoza, zobaczylam rozowe kwiatki nad glowa i odlecialam... Obudzilam moze kolo 18 , dali mi leki i zawiezli do maluchów. Jak na nie patrze, mimo calego halunienia w zyciu nie zamienilabym ich na jedno. Sã przecudowne.. Dzieki dziewczynki za wszystkie dobre slowa, kocham Was:-D!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry