reklama

Maj 2013 :):)

reklama
Kaja jak dobrze ze juz sie lepiej czujesz mimo takiego stresu i tylu wrazen.Synus widac ze chcial jeszcze pobyc w brzuszku ale najwazniejsze ze wszystko sie dobrze skonczylo a to najwazniejsze:-)
 
Kaja, dla mnie jesteś bohaterką nie z tej ziemi, Bóg mi świadkiem, że totalną mistrzynią. Daliście radę we trójkę, Ty i Maluchy, to po prostu NIEWYOBRAŻALNE!!! Oby było tak dobrze przez cały czas. Wypoczywajcie i dochodźcie do pełni sił :tak:
 
Pisze z tel jeszcze, S bedzie niedlugo, przywiezie komp..Te kilometry dupne, w nawale roboty na maksa, bo kto sie spodziewal, nie byl w domu, tylko 300 km w odwrotnym kierunku, mnie latali.do sztokholmu, Marys trzeba bylo odstawic do dziadkow, do pl, bo my tu bedziemy nawet do miesiaca.. I dopiero dojedzie. Troche sie nawet ciesze, bo rozkleila bym sie przy nim na maksa i ryczala pewnie. A tak to sie spielam, zrobilam co trzeba..
Dzieki kochane wszystkim raz jeszcze, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy ze byłam i jestem z Wami na łączach, z Olą i w ogóle. Jestescie CUDOWNE!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry