Pisze z tel jeszcze, S bedzie niedlugo, przywiezie komp..Te kilometry dupne, w nawale roboty na maksa, bo kto sie spodziewal, nie byl w domu, tylko 300 km w odwrotnym kierunku, mnie latali.do sztokholmu, Marys trzeba bylo odstawic do dziadkow, do pl, bo my tu bedziemy nawet do miesiaca.. I dopiero dojedzie. Troche sie nawet ciesze, bo rozkleila bym sie przy nim na maksa i ryczala pewnie. A tak to sie spielam, zrobilam co trzeba..
Dzieki kochane wszystkim raz jeszcze, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy ze byłam i jestem z Wami na łączach, z Olą i w ogóle. Jestescie CUDOWNE!