citrus, święte słowa - jak zwykle! weźcie baby odpuście bo sobie psychiką załatwicie przedwczesny poród!!!
każda ma inne objawy przedporodowe - nie czytajcie głupot, tylko zdajcie sie na intuicję!!!
mi brzuch opadł miesiac przed, czop wylazł niemal 2 tygodnie przed, rozwarcie na 3 cm też miałam ponad tydzień, ginka mówiła, ze jak coś to natychmiast lecieć do szpitala i co??? poszłam rano pod prysznic, poczułam że coś jest inaczej, za 2 godziny miałam regularne, silne skurcze a urodziłam po 14 godzinach, a miałam nie zdążyc dojechać.... tak, ze wyluzować - same sie zorientujecie co i jak, jak nadejdzie czas i nie nakręcajcie się...
a w psychikę wierzę, bo mam wrażenie że sama sobie załatwiłam te 14 godzin;-) uparłam sie urodzić w okrągłą datę, bo u nas w rodzinie wszyscy tak urodzeni, no to czekałam od 10 rano do 3 w nocy następnego dnia

dlatego obstawiam poród 20 albo 30 kwietnia

wcześniej nie ma takiej opcji... 10 kwietnia to taka sobie data naznaczona "brzozą" a 30 marca zdecydowanie za wczesnie i... koniec dyskusji;-)
no troche mi głowa puściłą i teraz mam ochote na pizzę

i ananasy z puszki

masakra....
a swoja drogą toostatnio spotkałam sie zkoleżanką, która pod koniec roku urodziła trzecie dziecko i mówi: w sumie to najwiecej sie namęczyłam z drugim, kurde rodziłam chyba ze 3 godziny... no nic tylko pozazdroscić i pacnac po łbie za takie teksty
