hehehe no właśnie, ja przeczytam ostatnie 2 strony wątku i też nie nadążam za fabułą innych, tylko te ostatnie wpisy. A widać kto najwięcej pisze. Ja też czuję się podobnie perełko, ale to chyba każda z nas - każdy ból, plamka, złe samopoczucie - chcemy aby każdy z nami to przeżywał, jednak jest nas za dużo. Niektórzy nie nadają też na tych samych falach może... nie wiem.

