reklama

Maj 2013 :):)

reklama
200-300g tygodniowo?? o kurcze, to marta może mieć już ponad 2500:-)

julka, noirel, mnie się wydaje że każda ciąża zagrożona przedwczesnym powinna mobilizować lekarzy do tych 4 zastrzyków!!! chociaż na tym etapie to już pewnie liczą na samodzielność dzidzi

noirel mi niby nic nie twardnieje ale szyjka się skraca srednio 0.5cm na 2 tygodnie... tego stresu przed bakteriami się nie pozbędziemy chyba do porodu! ale jak ost miesiąc ciągle mam macmiror to jakaś spokojniejsza jestem i nic nie czuję złego.po natamycynie też mnie piekło!!! w poniedziałek mi się skończył i liczę że jutro znów dostanę!

Nia z tym terminem to chodzi o to, że po 36 dziecko już tylko na wadze przybiera a wiadomo- im większe tym silniejsze i zdolne do samodzielnej egzystencji!!! ja nikomu nie każę rodzić już teraz! wiadomo że najlepiej w terminie!!!

eklerkaa ja kupiłam rozmiar 2 żeby nie były za małe. większe najwyżej podwinę a w racie co M dokupi inne

Zapo w szpitalach raczej ciepło więc bawełniane ciuszki ci wystarczą! ja się zastanawiam, czy śpiworka zimowego nie wyjąć na wyjście!!!

co do sałat uwielbiam roszponkę i lodową! i szpinak w zastępstwie na kanapkę!!!
 
Forum nie, ale mózg owszem :-D

Jaki mózg?!

A o antykoncepcji nie myślałam jeszcze. Generalnie ja mam taki problem, że po pigułkach spada mi libido i to drastycznie, spirala mnie przeraża. Przyjdzie czas to się pomartwię.

Sałaty uwielbiam chyba wszystkie. Teraz mam wkręt na lodową :sorry:

A ciuszki dla Matyldy tylko na wyjście potrzebuję, bo na pobyt dają.
 
Kartagina mi w szpitalu powiedzieli że nie stosują zapobiegawczo macmiror bo to też jakby nie było są leki/antybiotyki mi kazali robić wymaz co dwa tygodnie i dopiero jakby coś się działo to wtedy macmiror,ja ten wymaz robię raz w miesiącu,bo muszę jechać przez pół miasta żeby to zrobić a nie mam za bardzo takiej możliwości...sterydów nikt mi nie proponował,ani w tej ani w poprzedniej ciąży ...

co do sałaty to ja też uwielbiam lodową ale ona podobno nie ma zbyt wiele witamin,sama woda...zaraz chyba zapytam google o te sałaty,lubię też rzymską :-)

i gratuluję rehabilitacji dla syna!!!
 
.....
padam ze zmęczenia, ale nie jestem w stanie usnąć - chyba z emocji....u mnie jak się coś zaczyna dziać to na wszystkich poziomach :crazy::crazy::crazy:

wczoraj stolarze zaczęli przemeblowanie w domu, A. miał przyjechać powiesić pranie - ledwo do domu doszedł tak go głowa bolała
po godzinie zwijania z bólu zadzwoniłam na pogotowie bo miał prawie 41 stopni gorączki :szok:
powiedzieli, że przyjadą ale za godzinę, bo mają pilniejsze wezwania
no więc poprosiłam stolarzy, żeby mi go przewieźli do szpitala, bo już traciłam z nim kontakt...
szpital mamy blisko na szczęście,ale musiałam zrobić awanturę, żeby go przyjęli, bo kazali w kolejce czekać do rejestracji, a w takim szpitalu kolejka ponad 20 osób...masakra
jak go lekarz wreszcie obejrzał, to już miał 42 stopnie - zabrali go na salę obserwacyjną
ale już z nim nie poszłam, bo nie miałam siły
jeden dramat....na szczęście tfu tfu gorzej to wyglądało niż było w rzeczywistości i zaraz zrobili mu tomograf i przeróżniste badania
no ale przesiedziałam kilka godzin w poczekalni, więc i na mnie się to odbiło
skończyło się na tym, ze oboje leżeliśmy na sali obserwacyjnej pod kroplówką - ja rozkurczową a on przeciwbólową :crazy::rofl2:
pozwolili mi wrócić do domu, więc ok 22 się dowlokłam i padałam na łózko bez rozbierania :rofl2:
dopiero w nocy, jak się ocknęłam, to wzięłam prysznic i się przebrałam
A. został na noc na obserwacji, bo miał strasznie wysokie ciśnienie śródczaszkowe
ale w sumie przyczyny nie znają
dzwonił do mnie, że do 16 mają go wypuścić, więc czekam na niego
ledwo się trzymam....tak mnie mdli :eek:
po prostu jazda bez trzymanki....

bo oprócz tego Mama dzwoniła, że Lila ma ospę :eek: fajnie, że złapała, ale czemu teraz :angry: na święta musi zostać u Rodziców...ciekawe czy i mnie wysypie :crazy:

oczywiście wczoraj po południu był listonosz z moimi zakupami.....nie wiem, jak to odbiorę :crazy:

mam ochotę tupać nóżkami :rofl2:

trzymam kciuki z Noelle :tak:

Kartagina - świetne wieści :biggrin2:

jeśli chodzi o anty, to mnie się tabletki źle wchłaniają przez problemy żołądkowe, więc odpadają, tak samo plasterki, zastrzyku nie próbowałam, na pewno zostanę przy spirali chociaż też lubi płatać figle ;-)
 
uff doczyałam!

dziś lepszy nastrój - zdecydowanie! i samopoczucie też!!!

co pamiętam po doczytaniu?

kartagina - super wieści, fajnie,że Dominik będzie miał takie możliwości:)))) Natalia - gratuluję wyboru imienia! Noelle jak widziałam na fb całkiem ok co też mnie bardzo ucieszyło:) co do sałat - uwielbiam każdą, pampersów - na razie kupiłam tylko 2 paczki w rozmiarze 1, antykoncepcja? hmm.... nie wiem, ale na pewno nie pigułki.... Nic mi po nich nie jest i całe życie brałam, ale my dość szybko chcemy się zdecydować na rodzeństwo dla Matyldy więc nie chcę się niepotrzebnie przed ciążą hormonami szpikować.... z drugiej stony coś muszę bo muszę zdążyć wrócić do pracy po macierzyńskim i chwilę popracować zanim znów zabrzuszę:)
hmm....


poszydełkowałam, lamówka kocyka ma już jakieś 3cm, teraz czas na wannę z pianą i jakiś żel tzn hybrydę na pazurki nałożę, a co!

aaaa i jakiś pomysł na ciasto muszę znaleźć.....


ktoś wizytuje dzisiaj? kciukam mocno!!!!
 
ullana współczuję przygody z mężem. Ja też taką miałam w zeszłym tygodniu. D bolała głowa, poszedł do lekarza i dostał skierowanie na oddział neurologiczny bo przy okazji miał ciśnienie 170/110 :szok: i niedawno spadł z konia (podobno aż gwiazdki zobaczył) no i się zaczęło. Do bielańskiego pojechaliśmy od razu jak wyszedł od rodzinnego ok 20:00 a tam się okazało że szpital oczywiście jest właściwy dla naszego rejonu ale nie oddział neurologiczny w tym szpitalu - paranoja - niestety powiedziała nam to pani dr dopiero o 24:20 i przewieźli go karetką na Kasprzaka i tam czekał kolejne 4h żeby ktoś się nim zajął.
 
reklama
U nas wyłącznie gumki. Wszystko z hormonami odpada ze względu na moje żylaki, a my i tak uprawiamy seks tylko w okresie niepłodnym, więc mam nadzieję, że gumki mnie nigdy nie zawiodą, bo jedna ciąża wystarcza mi w zupełności, a drugiej nie chcę, absolutnie.

Ullana, ależ miałaś koszmarne przeżycia od wczoraj! Daj znać co z mężem, gdy już się dowiecie, czy wiadomo o co chodzi!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry