reklama

Maj 2013 :):)

no hej !!
W temacie spania to ja.... prawie nie spie. Jakby nie było najlepiej mi bylo na brzuchu.Teraz zasypiam z 2 godziny kręcąc sie i budzac męzula.Eh....

Młody opanował sztuke perfekcyjnego wypinania sie.Teraz i szczesliwemu tacie uda sie sporadycznie byc swiadkiem "wypięcia" :D

Ide gotowac obiad. U mnie za oknem szaro i buro i najlepiej byloby teraz nadrobic nie przespana noc.....
 
reklama
Kitka trzymaj się, może po prostu musisz się wypłakać.
Ja mam za to zaje***ty humorek od rana, widziałam dzidziola na monitorze, ginka druknęła mi jego zdjęcie, tylko nie takie standardowe, tylko jego dłoni (wiać wszystkie 5 paluszków:-)), jest cudne, ale nie mogę zrobić zdjęcia i go wstawić bo jak zrobię zdjęcie to ta ręka się rozmazuje :/
 
kurcze!
jak piszecie o tych rodzicach i braku akceptacji dot ciąży to jestem w szoku!
moi się cieszą jak dzieci! Rodzina S też już nie może się doczekać (rodziców nie ma ale ma 4ke rodzeństwa).... nie mogę tego pojąć!
 
reklama
Kuźwa, co jest z tymi naszymi rodzicami? Momentami zachowują się poniżej normy, jakbyśmy im krzywdę robiły, że zachodzimy w ciążę :dry:
Ja też tego nie pojmuję:no: i choć poczatkowo reakcja mojej mamci nie była taka jakiej oczekiwałam to nastepnego dnia już skakała z radości. Tłumaczę ją tym, że bardzo boi się o moje zdrowie. Po 1 porodzie przechodziłam przez gronkowca ( prawie 3 tygodnie w szpitalu), później byłam jedną nogą na tamtym swiecie- okazało się, że podczas ciązy zrobiła się kamica w woreczku żółciowym i doszło do ostrego stanu zapalenia trzustki. Mam nadzieję, że teraz będzie już wszystko wporządku i w końcu się dowiem co to znaczy mieć noworodka w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry