To nasza sunia też jak Fifol płacze to przychodzi i patrzy co się dzieje. Zresztą ona ma chyba jakiś uraz do mnie, bo jak jestem sama to leży tylko na swoim posłaniu, a jak przyjdzie mąż to jest wszędzie. A poza tym mój skarb mały nie bardzo interesował się światem jak miał miesiąc bo praktycznie cały czas spał.
Rzutka zgadzam się z Tobą, ale np moi rodzice mieli psa, w sumie mojego i siostry. Biedaczek stary już był bo miał 14 lat i trochę schorowany, bo coś z kręgosłupem i dodatkowo z jakimiś gruczołami przy "dupeczce". I powiem Ci że parę razy byłam świadkiem że chciał złapać siostrzenicę za rękę, chociaż ona mu nigdy jak i inne dziecko nic nie zrobiła. Nie wiem czy on już później na złość robił nie mam pojęcia. Ale zachowania naprawdę miał bardzooooo różne.