larkaa
Fanka BB :)
a mi ciasto wiśniowe bardzo proszę 
-j- ja wczoraj ryczałam w kuchni swojemu mężowi przez pół dnia, że "co ja zrobię, jak mnie nie przyjmą nigdzie do szpitala i urodzę w aucie". Potem jak mi przeszło to aż mi szkoda mojego chłopa było, bo co on miał mi powiedzieć?
- "głupia jesteś, skończ z humorami ciążowymi"? A ten dzielnie mnie wspierał... 
-j- ja wczoraj ryczałam w kuchni swojemu mężowi przez pół dnia, że "co ja zrobię, jak mnie nie przyjmą nigdzie do szpitala i urodzę w aucie". Potem jak mi przeszło to aż mi szkoda mojego chłopa było, bo co on miał mi powiedzieć?

Ciągłe pocieszanie, głaskanie po główce nie nauczy nas bycia twardym.
Jakos tak inaczej niż zwykle na słodko.