reklama

Mama u lekarza

ja jako swoje skurcze rozumiem to jak mi twardnieje cały brzuch, jest twardy jak kamień i dziecko nie rusza się wtedy (u mnie to łatwo zauwazyć, bo to prawie jedyny moment, kiedy mała nie skacze na skakance :D), ale nic mnie nie boli tylko czuję dyskomfort
mam tez bóle miesiączkowe, ale bez twardnienia brzucha
no i jak na KTG wychodziły mi krótkie skurczyki dochodzące do 100% to NIC nie czułam prócz dyskomfortu :)

chyba urodzę bezboleśnie :D
 
reklama
W czwartek byłam do powtórnego pobrania wymazu na paciorkowca i pani doktor przy okazji mnie zbadała. Wszystkie wyniki, tzn morfologia i mocz wyszły super a na paciorkowca jeszcze nie wiem. Zbadała jak zwykle tętno płodu i.... Małemu serduszko waliło aż 190/min :szok: No i oczywiście skierowanie do szpitala dostałam z podejrzeniem wady serduszka dzidzi. Dzisiaj na szczęście już wyszłam do domciu. Serduszko się uspokoiło na szczęście, widocznie ja się denerwowałam i dlatego Mały miał też przyśpieszone tętno. Wykluczono jakąkolwiek wadę :-D Miałam robione też codziennie KTG i wyszły mi za to skurcze, nie wyczuwalne przeze mnie, ale są. Szyjka miekka. Dostałam na 4 dni Fenoterol i zobaczymy czy ustąpią. Ale czy tak czy tak mam się raczej spodziewac wcześniejszego porodu :tak: Nie ma to jak w domu ;-)
 
ulagor to ile Ci wychodzi teraz puls dziecka?

Bo mnie na KTG wychodziło od 150 do 185 (najczęsciej 175) i pan doktor powiedział tylko, że temperametna ta nasza mała. Ja czytałam coś o tym, że do 160 jest norma niby, ale powiem, że jakoś patrzę na to przez palce.
 
mi doktorek powiedział tak: na tym etapie płód ma prawidłowe tętno od 120 do 160. Jak był zupełnym maluszkiem to chyba było prawidłowo ze 180, a jak się urodzi to mu troszkę spadnie, ale nadal będzie szybciej biło serduszko niż nam.
 
larkaa to mi lekarz powiedział, a masz wydruk z KTG, bo u mnie czasem spada poniżej 120, a czasem jest więcej niż 160, więc takie coś to chyba norma, wystarczy, że chłop sobie na moment przysnął:-D:-D:-D i już wolniej serce pracuje. A Intruz jest chyba bardzo grzeczny, bo to co ty opisujesz, to ja jestem w szoku. A myślę, że twój lekarz nie olałby sprawy, zapytaj go. A jak masz wydruk to zobacz sama na niego, w jakiej granicy jest bicie serca Kaliny.
 
Dziewczyny nie wiecie co u Antar ? Podobno wczoraj miała wyjść ze szpitala a nie zauważyłam żeby się odezwała . Czyli że jeszcze nie wyszła ? Czy Zosia absorbuje cały jej czas ?
 
reklama
mi doktorek powiedział tak: na tym etapie płód ma prawidłowe tętno od 120 do 160. Jak był zupełnym maluszkiem to chyba było prawidłowo ze 180, a jak się urodzi to mu troszkę spadnie, ale nadal będzie szybciej biło serduszko niż nam.

Mnie też lekarka mówiła że tętno dziecka waha się w tych przedziałach...
A moja glizda na ostatnim sprawdzaniu tętna najpierw nie chciała dać się "złapać".. a jak już coś ginka łapała to było albo tętno z pępowiny albo z łożyska.. a jak już "zgarnęłyśmy" młodą to tętno jej zanikało do 110:baffled:.. no więc szzybko na zwykłe USG- i tu wszystko w jak najlepszym porządku. Ale za to mi skoczyło do 140/90:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry