Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
życze powodzenia i przytulam mocno :*Asus trzymam kciuki za Ciebie.Jestes dzielna-J- jak półtora roku temu poroniłam tą nieplanowaną ciążę to myślałam tylko żeby znów zajść w ciążę i mieć dziecko . To było najsilniejsze , nie wzięłam pod uwagę tego że będę walczyć z wiatrakami sama , ale nie żałuję , niech tylko to dziecko szczęśliwie się urodzi i jakoś wtedy razem damy radę - musimy !
;-)
Łobuzy!-J- jak półtora roku temu poroniłam tą nieplanowaną ciążę to myślałam tylko żeby znów zajść w ciążę i mieć dziecko . To było najsilniejsze , nie wzięłam pod uwagę tego że będę walczyć z wiatrakami sama , ale nie żałuję , niech tylko to dziecko szczęśliwie się urodzi i jakoś wtedy razem damy radę - musimy !
aga - to jednak będzie poród rodzinny?) Mężuś się zdecydował?
A o co chodzi z salami do porodu rodzinnego? Bo ja nie czaję tego za bardzo
U mnie w szpitalu jest 5 albo 6 sal porodowych i we wszystkich można rodzić rodzinnie. Wydawało mi się, że wszystkie sale są do tego przystosowane.
Kilka sal przedporodowych - kazda wyposazona w dwa lozka (gdyby osoba towarzyszaca porodowi tez chciala sie polozyc, odetchnac), szafki, prysznic i lazienka w pokoju, pileczka do cwiczen... Ogolnie sale wygladaja jak takie pokoiki z pensjonatow
ładne, pastelowe kolory (to co mnie zawsze przerazalo w szpitalach to biale sciany
)
Ponoc to psyhicznie nastawia mezow do tego aby nie panikowali przy porodzie 