reklama

Mama u lekarza

reklama
Wlasnie leze sobie na szpitalnym lozku, STRASZNIE meczy mnie ta bezczynnosc ;) dobrze,ze chociaz necik jest w komorce :) ... Robia mi kilka razy dziennie ktg,niby OK,ale jeszcze nie mowia nic o wyjsciu do domu,na razie do pon.mam zostac a potem zobaczymy. Najchetniej max za 2 tyg chcialabym urodzic,bo juz troche sie schizuje tym czekaniem. Ostatnio jakas laska w 38 tc szybko rodzila przez cc,tetna juz nie bylo na ktg,w srodku juz zielona woda,na szczescie dzidzia urodzila sie zdrowa... Bede sobie czasem do Was zagladac,mam nadzieje ze necik przez kom.bedzie dawal rade ;)
 
megusek super, że wszystko dobrze :)
a tak poza tym wyobraziłam sobie Ciebie stojącą na łóżku w tej białej koszulce... :D już wiadomo czemu doktorek taki miły był :P

hania trzymam kciuki za jak najszybsze opuszczenie szpitala :)
 
No ja nie uważam że moja doktorka się na niczym nie zna, miałam takie wyniki badań krwi i objawy które mogły wskazywać na problemy z żyłami i nawet ten lekarz potwierdził, że ludzie mają dobre wyniki i mają problemy z żyłami. Ja się cieszę ( i wcale nie z powodu spotkania z doktorkiem :-p:-p) że miałam to badanie, jestem spokojniejsza. Mam porównanie w prowadzeniu ciąży mojego pierworodnego i obecnej. W tamtej wizyta trwała 5 min - miałam niewiele badań i czułam się zbywana. Teraz czuję się bezpiecznie a czy nie o to chodzi?
Poza tym ciekawe która z Was by nie poszła na takie badanie będąc na moim miejscu?
Haniu ...dużo zdrówka ...i wracaj do nas :-D:-D:-D
wracaj wracaj
 
No ładnie, jak sobie poczytałam ten wątek to mi się aż głupio zrobiło, ostatnio tak narzekam, na brak siły, strzykania w nogach itp. a tu dziewczyny niezłe stresy macie :szok:
Szczególnie hania83 - dużo zdrówka Ci życzę, wracaj szybciutko do domciu :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry