• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mama u lekarza

golimek chyba nie ;/ boję się cholernie tych tabletek ;/ jak mam znowu przytyć w miesiąc 5 kilo, wypróżniać się raz na tydzień po tabletkach, mieć zerowe libido, depresje i brak owulacji przez rok to ja dziękuje ;/;/;/
narazie prezerwatywy po uskuteczniamy, zresztą i tak rzadko będziemy to robić póki co, wczoraj mieliśmy pierwszy raz i było bardzo AŁA ;/ w środku nic nie bolało, ale samo wejście...tragedia. Wszystko przez to cięcie.
 
reklama
Ale te tabletki trochę inaczej działają, bo mają tylko jeden hormon i często przy nich ma się owulacje. Ja się boję, że mogą mieć one wpływ na dziecko...niby są dla karmiących, ale też chyba daruje je sobie.
Larkaa, następny raz będzie mniej ała ;-)
 
Jezyk, wiem że te tabletki nie mają podobno wpływu na dziecko. Nawet miałam je brać jak karmiłam Franka, ale jakoś nie wyszło. Mam jedno opakowanie w domu, ale nie wiem skąd mam takiego opory żeby brac te pigułki. Sama mam problemy endokrynologiczne i w pierwszą ciąże trudno było mi zjaśc i jak pomyślę, że te hormony mogłyby mieć jakiś wpływ na moją córcie i np. mogłaby mieć kiedyś np. kłopoty z płodnością to mnie odrzuca od zażywania tabletek w okresie karmienia. Jednak do końca wpływ tych hormonów nie jest sprawdzony, pewnie nie mają one na takie rzeczy wpływu, ale ja jestem trochę przewrażliwiona. Nie wiem czy moja wypowiedź jest jasna, bo trochę zakręciłam się.
 
A ja chyba mam okres:szok:Nie wiem jak to możliwe...dobrze że nie zaszłam w ciążę:-)Co oni mi w tym szpitalu nagadali? Zapewniali że pół roku murowana bezpłodnośc, bo karmię itd. Kiedyś słyszałam że to nieprawda ale wolałam uwierzyc profesjonalistą. Dobre sobie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry