reklama

Mama u lekarza

Ja też mam do jednego szpitala w Krakowie niechęć i mam nadzieję że już tam nie trafię, więc Aga rozumiem Twój brak zaufania ... My nawet nie wybraliśmy szpitala, bo nie mamy z kim Kuby zostawić, nawet na chwile...zła jestem bo moja mama mówi, że przyjedzie a potem jak ją proszę to już nie bo to i tamto...Chyba męża poślę z listą pytań do położnych do dwóch upatrzonych szpitali...
Habcia- a Ty znów na Ujastku?
Ulagor - ja miałam podobną dietkę w poprz ciąży, tyle że ja nie liczyłam kalorii bo bym fioła dostała tylko jadłam to mniej więcej co piszesz... Wspieram!
 
reklama
tym razem przepisali mi raz dziennie kroplowke z magnezem, 2 razy dziennie zastrzyki z progesteronem, 2 razy dziennie nospa forte. Do tego codziennie ktg., i badania moczu i krwi. Od 5 rano chodza i mecza.

Aga nie jestem zla. Masz racje troche przesadzilam. Moj maz nie ma kompletnie czasu. Pracuje, studiuje do tego robi mi badania do pracy magisterskiej i sobie. Doba jest za krotka dla niego. Strasznie mi go szkoda. Jest chory, ale musi pracowac. W domu odkurza, myje podloge. Chcialabym go chociaz minimalnie odciazyc. Ja mam na glowie obiad i mycie naczyn. Nastepnym razem bede robila tylko jedno pranie. Mnie denerwuje jak cos nie jest zrobione. Zawsze wszystko robilam szybko. Teraz juz nie jestem w stanie robic tyle. Mam juz nauczke.
 
habcia nie wolno przesadzać, ja mimo remontu na szczęście już same porządki, posłuchałam się mojej gin i codziennie robię powolutku tylko to co muszę, a jak tylko coś mnie boli( np nogi , czy kręgosłup) To się kładę. Jesteśmy już wysoko w ciąży i nawet bez takich problemów jak skurcze jest ciężko:tak:
 
Habcia ja rozumiem, że ciężko nic nie robić tym bardziej jak patrzysz ile robi twój mąż, ale zostało już nie wiele czasu i wytrzymasz jeszcze !!!
To twój kolejny pobyt w szpitalu i postaraj się przed porodem już tam nie trafić.
Trzymam kciuki.:tak:
Ulagor ty też się trzymaj -będzie dobrze.
 
No właśnie habcia trochę przesadziłaś i są teraz skutki.Mam nadzieję że ta kroplówka cię wyciszy i szybciutko wrócisz do domku i będziesz grzecznie leżeć. Mi tez jest szkoda mojego męża bo robi dosłownie wszystko dom dziecko praca jest na jego głowie ale zdajemy sobie sprawę z tego że tak trzeba i że za dużo możemy stracić więc musimy się jeszcze "przemęczyć" te dwa miesiace.
Ja odkad wyszłam ze szpitala praktycznie leżę cały czas i jest dobrze i mam nadzieję że tak zosatnie a jeśli nie to bedę wiedziała że to nie z mojej winy bo robiłam wszystko co mogłam. I Tobie też życzę spokojnego leżenia.

ula :-):-)
 
Dziewuszki!! Dbajcie o siebie... jak czytam o waszysz szpitalach to mnie ciarki przechodza po plecach... Życzę Wam dużo zdrówka... i Pamiętajcie, że nie jestescie same;o)
Ja tez staram się pamiętac;o)
 
reklama
Habcia ja też miałam kroplówke z magnezem, tylko, że ja miałam ją podawaną non stop, jedna się skończyła od razu dawali mi następną i tak w ciągu trzech dni miałam ich aż 6, czyli dwie na dobe. Muszę przyznac, że sporo pomogły. Teraz staram się bardzo dużo leżec, dzisiaj poszłam na krótki spacerek i nie było najgorzej. Staram się po troche wstawac coraz częściej, bo jak tak dlugo leże to potem bardzo słaba jestem, a wkrótce święta, wiadomo że wtedy leżała nie bede, więc powolutku staram sie rozruszac, ale ogólnie leże sobie spokojnie. Mam tyle dobrze, że mama obiadek ugotuje, ja pranie wlączam, ona powiesi a mąz posprząta, tak więc naprawde rodzina stworzyła mi dobre warunki do odpoczynku :) Też staraj sie bardziej uważac na siebie, trzeba sie postarac, żeby przynajmniej do końca 8 miesiaca ciąże donosic, bo ponoc ten miesiąc jest najgorszy.
Megusek ja też za bardzo nie licze tych kalorii, bo nie bardzo orientuje się ile co ich ma, wiec staram się po prostu ograniczac ilościowo i nie jesc tego co mi dietetyczka zabronila. Przez te pare dni zdrowiej się odżywiałam i muszę powiedziec że czuję się znacznie lepiej i nawet waga troszeczke mi spadła :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry