• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

Ewelinka:) jak jesteś podpięta pod ubezpieczenie męża to powinnaś mieć rodzinną książeczkę ubezpieczeniową (no chyba że znów się coś zmieniło, bo ja czasem za zmianami nie nadążam). Nie wywalą cię ze szpitala jak tego mieć nie będziesz, ale postraszą, że musisz zapłacić jak nie doniesiesz do iluś dni. Czasem nawet dziecka nie chcą wydać jak nie masz dowodu ubezpieczenia. Nasza najważniejsza ustawa w kraju gwarantuje nam udzielenie podstawowej opieki medycznej więc odebrać poród muszą, podobnie jak masz coś złamane gips muszą założyć, ale ściągać musisz prywatnie jak nie masz ubezpieczenia.
 
reklama
Jezyku, tak myślę, że po to:-) Mój Łukasz juz mi marudził, żeby tylko dziecko miało w książeczce zdrowia jego nazwisko, bo Franek miał moje i potem pani z przychodni zamalowała korektorem i zmieniała;-)
 
Ja mam swoją książęczkę, prawie zawsze nie podbitą:-p A Franek ma z Łukaszem rodzinną.
Ewelinka. książeczkę rodzinną powinnaś mieć. U mojego męża w pracy od ręki mu wyrobili. A jak nie wystarczy jego ostatnie RMUA (bodajże tak to się to nazywa), czyli dokument który co miesiąc Twój mąż powinien dostawać od swojego pracodawcy.
 
Akt malzenstwa po to zeby wiedzieli jakie nazwisko dziecku wpisac :tak:

Mam jeszcze stary dowod i kazali mi do kazdego urzedu chodzic z aktem malzenstwa do czasu az dowod zmienie :tak:

Wiem ze do szpitala musze wziasć wszytskie badania! A te najwazniejsze mam zawsze przy sobie podpiete w karcie ciazy.... Ksiazeczke ubezpieczeniowa mam podbijana co miesiac - kierownik w pracy powiedzial mi ze jak byl z corka ostatnio w szpitalu w Krakowie to mu rejestratorki kazaly podbijac co miesiac ksiazeczke :confused: choc normalnie ta pieczatka wazna jest 2 msc

no ale w zluzbie zdrowia juz mnie nic nie zdziwi :rofl2:
 
Ja jak rok temu wylądowałam w szpitalu z awarią nogi, to nie miałam żadnych dokumentów i po prostu w ciągu 7 dni musiałam im dowieść RMUA aktualne :)
 
Macie dzisiaj niesamowite tempo pisania. Wróciłam z Katowic i nadrabiam już pół godziny! nie wiem co komu pisać :-p

mnie nic nie wiadomo o książeczce ubezpieczeniowej. Nawet takowej nie posiadam. A zawsze mogę załatwić sobie RMUA.
jezyk - jeśli nie chcesz mandatu to musisz jak najszybciej wyrobić nowe prawko. Jak Cię złapią.. to cię będą mieć ;) z mandatem.
habcia nie wiem czy tu pisałaś, czy na ogólnym, ale żeby nie mieszać odpowiem tu: zazdroszczę darmowego zzo. U mnie muszę zapłacić 500 zł! :szok::baffled:
 
aktu malzenstwa na pewno nie wezme jesli tylko do wpisu nazwiska dziecka w ksiazeczce jest potrzebny - niech maz z paniami dyskutuje na temat nazwiska :-)
najlepsze jest to, ze ja nie zmienialam nazwiska na meza tylko zostalam przy wlasnym, bo jestem przewrotna dusza :rofl2: ale rzeczywiscie mam w akcie napisane, ze dzieci maja sie po mezu nazywac :-)
w tym przypadku nie zmienialam zadnych dokumentow, bo nie trzeba :tak:
a co do ubezpieczenia - legitymacji ubezpieczeniowej nie chcialo mi sie wyrabiac tylko kolekcjonuje druki RMUA, nie wiem czy firma zdazy mi wyslac, wiec biore legitymacje studencka i niech sie bujaja ;-) jak bylam na patologii to nic im nie dalam, napisali "nieubezpieczona" i nikt sie nie czepial, bo kobiete w ciazy trzeba przyjac :-) a co najwyzej na mezu sobie odbija jak cos bedzie nie tak z dokmentami, a on jako inspektor budowlany uwielbia ten balagan w papierach :rofl2:
 
U nas aktu małżeństwa nie potrzeba było a Kacperek miał nazwisko męża automatycznie

ardzesh już raz mnie złapali:-pale ich udobruchałam to był rok temu, więc wiem że teraz mi pewnie nie przepuszczą
 
reklama
Byłam u lekarza. Czuć już główkę przy badaniu ginekologicznym, szyjka jest jakieś 0,5 cm i rozwarcie na półtora. Ginek mówi że wprawdzie wszystko się może zdarzyć ale powinnam urodzić w przeciągu dwóch- trzech tygodni:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry