Antar, to może będziesz pierwsza. Jejku za chwilę zaczną się maleństwa sypać. Jakoś to do mnie nie docierało. Mnie się jakoś nie spieszy do rodzenia, ale juz nie mogę się doczekać pierwszych fotek naszych maleństw na forum:-)
pbg, mój mąż ostatnio z panią na porodówce dyskutował, ale ona została niewzruszoona. Tylko u na ssytuacja była inna, bo nie byliśmy wtedy małzeństwem i zgapiliśmy się, bo przecież Lukasz mógł uznac Franka zanim się urodził. Potem niestety z bolącym tyłkiem i kroczem musiałam jeżdzić do USC. Teraz mam zamiar tego uniknąć.
pbg, mój mąż ostatnio z panią na porodówce dyskutował, ale ona została niewzruszoona. Tylko u na ssytuacja była inna, bo nie byliśmy wtedy małzeństwem i zgapiliśmy się, bo przecież Lukasz mógł uznac Franka zanim się urodził. Potem niestety z bolącym tyłkiem i kroczem musiałam jeżdzić do USC. Teraz mam zamiar tego uniknąć.
a ja sie wlasnie zastanawialam ktora z lutowek bedzie pierwsza.... Masz spore szanse, bo chyba jeszcze zadnej lekarz nie przepowiedzial takiego terminu... A moze sie myle? 
moja mama sie smiala, ze mam do Zuzki mowic "siedz w brzusiu, bo na zewnatrz jest 50 stopni mniej !!!"
czyli moje łożysko dochodzi do kresu swoich możliwości :-( mam nadzieję że jeszcze ze 3-4 tygodnie przetrwa .