• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mama u lekarza

Ja dzisiaj byłam na wizycie, wszystko pozamykane i wszystko jest wporządku. Miałam pobrane wymazy z pochwy i odbytu na paciorkowca, za tydz. będą wynik. Oprócz tego dostałam oczywiście skierowania na morfologie, mocz i PTA, ale to dopiero na 36tc, czyli za dwa tyg. mam sobie zrobić. A co do tego paciorkowca, to dopiero dzisiaj wszystko wyszło, na wizycie spytała się mnie czy miałam już robione i jak powiedziałam że nie to mi pobrała, wcześniej nic o tym nie wspominała, z tego co mówiła to wymaz ten pobiera się od 34tc, do końca ciąży.
U mnie w przychodni też nie ma ktg i z tego co wiem, to badanie to robią tylko zaraz przed porodem, żeby sprawdzić czy już czas. Wcześniej nie robią, chyba że ktoś ma już skurcze, to tak, ja takowych jeszcze nie odczuwam, więc czekam na badanie do samego porodu.
Co do upławów, to ja jestem na wkładkach prawie pół ciąży, teraz wydzielina jest obfitsza,zwłaszcza jak dużo pochodze i się przemęcze, ale to normalne w ciąży na tym etapie, ale z pewnością nie jest to jeszcze czop.
U nas do szpitala trzeba wziąś tylko dowód osobisty, książeczke ubezpieczeniową i grupe krwi, wszystkie wyniki badań jakie robiłam są podpinane do kartoteki, więc nie musze ich brać. Ja jestem ubezpieczona w zakładzie pracy męża, ale mam swoją książeczkę, do której bedzie dopisywało sie dzieci, mąż ma swoją osobną.
Jak jest u was w szpitalach, bo ja dzisiaj dowiedziałam się że do szpitala dla dziecka mam wziąść tylko pieluchy jednorazowe i chusteczki nawilżające, żadnyc ubranek, ani nic, szpital wszystko gwarantuje. Jedynie mam zabrać rzeczy dla siebie, to co normalnie do szpitala się zabiera i podkłady poporodowe dodatkowo. Dla dzidzi potrzebne sa tylko rzeczy na wyjście, ale to mąż dopiero przyniesie.
 
reklama
Ardzesh, nie znasz chyba możliwości starych babć:-p A my sobie jeszcze ponarzekamy i to pewnie dłużej niż miesiąc, bo jak urodzimy to niekoniecznie będzie lżej (chyba tylko kilogramowo:)
 
martussa :))
wiecie co?! Jak tak czytam (i piszę!) to narzekamy bardziej niż stare babcie :-D:tak::-D
One są stare i narzekają, a my młode, piękne i za miesiąc wszystko nam przejdzie! a rozczulamy się nad sobą bardziej niż te pomarszczone niunie ;-)


:-D:-D:-D

nooo, co racja, to racja, pytałam wczoraj MOjego, czy już tak bardzo narzekam, ze ma mnie dość. powiedział, że jeszcze nie:-D:-D więc może się troszkę jeszcze rozkręcę??:rofl2: potem już nie będzie tak sielankowo ;-)
 
ardzesh a kiedy chcesz narzekać?? Za 40 lat?? Teraz zobaczysz jak to będzie za 40 lat tylko, że w tedy takie narzekanie nie skończy się po 9 miesiącach. A po porodzie nie wiem jak wy, ale ja będę sama i jak Intruz będzie ryczał to na narzekanie nie będzie czasu.
ulagor86 czy w Gorlicach w szpitalu odremontowali ginekologie może ??
 
kasikk nie można zwolnić, ale jeśli w czasie ciąży wygasa umowa to wcale nie musisz jej przedłużać, poza tym sama możesz się zwolnić. Może ktoś podjechać do firmy, w której pracujesz i ją podbić. Jak to jakaś duża firma to zadzwoń wcześniej czy tak zrobią. Poza tym musisz dostarczać zwolnienia lekarskie, więc wtedy możesz podbić legitymację.
A uważajcie na termin ważności, ponieważ z tego co widzę każdy sobie sam ustala jak długo ważna jest pieczątka. Ja już od dłuższego czasu spotykam się z miesięczną ważnością. Nie wiem kto to ustala, ale chyba w całym kraju mamy jednakowe prawo a egzekwowanie jego jakieś wszędzie inne :-):-):-).
Zwolnienia lekarskie wysyłam pocztą:-). Ale dziś poczytałam na necie i okazuje się, że można podbić legitymacje w zusie . Wyslę mojego męża jutro do zusu do Świdnicy to mi podbiję. Do Wrocławia nie chcę się ciągnąc ponad godzine pociągiem. Ostatnio leniwa jestem:zawstydzona/y: no i boję się, że zaczne rodzić w pociagu;-)
 
Ciesnienie w ostatnich dniach skacze do góry :tak: Wczoraj tez mialam dosc wysokie....Zazwyczaj mam bardzo niskie ok 110/60
a u lekarza inna ciezarna miala cisnienie az 150/100 :rofl2:
To chyba przez te stresy zwiazane z ciaza :sorry2:

Po Fenotarolu tez nie czuje sie najlepiej - drżenie rak i kołatanie serca :baffled: Czyli raczej bede musiala go odstawic.... i czekac na cud, aby dotrzymac chocby do tego 38tc
 
nimfii to jest normalna reakcja po fenoterolu, musisz przeczekać kilka dni i potem sie uspokoi, ja po fenoterolu byłam tak nakręcona że bez przerwy mówiłam i mówiłam
 
nimfii po fenoterolu to sa normalne objawy. Wiekszosc kiebiet takie ma, wiec nie masz co sie denerwowac.
Jak wytrzymasz do 36 tygodnia to juz bedzie super!
 
No chyba faktycznie z kazda kolejna tabletka przyjmuje ją "spokojniej", bo po pierwszej dawce to myslalam ze wyjde z siebie - tez bylam jak nakręcona... To co gorsze dla rodzinki to to, ze jestem wciaz poirytowana i sie kluce o wszystko :-D A to sie wszystcy dziwia bo ja zazwyczaj mam nature spokojna i ugodową :tak: Nawet w czasie ciazy nie mialam wiekszych huśtawek nastrojów, co po Fenoterolu ...

No a dzis w koncu rodzina zauwazyla że mam blizej do porodu niz dalej ;-) Stwierdzili - ze teraz to musimy sie spieszyc z wyprawka i pokój dostosowac :rofl2: Lepiej pozno niz wcale, bo jak przed swietami o tym mówilam to mnie nikt nie sluchal...

Teraz to chce tylko do 38tc wytrzymac... Akurat wypada na 5 lutego wiec lutówką bym byla jak nalezy ;-) No a z Fenoterolem to raczej wczesniej nie urodze - jesli oczywiscie bede go brala az do lutego
 
reklama
Aga nie wiem jak na porodówce, (bo jeszcze nie byłam :)) to wszystko wygląda, ale słyszałam że jakieś remonty tam były, a na ginekologii zrobili ładne ubikacje i łazienke i korytarz troche odnowili, a sale tylko odmalowali, w sumie jest w miare przyjemnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry