• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie i ich malenstwa 2009

reklama
Odradzam dawanie butli na noc, bo potem ciężko odzwyczaić, a jak pojawią się ząbki, to będziecie na najlepszej drodze do próchnicy. Co do spania z maluchem, to przed koniecznością monitora oddechu sobie pozwalałam, ale teraz nie da rady. Zresztą pisałam już jak jest z zasypianiem Mariki - kąpiel, cycuś, beknięcie i do łózia, a w łóziu smok. Aniołeczek nawet jak się chwilę pokręci, to zaraz zaśnie na długie godziny.
 
lagajka - piszac, ze daje butle na noc mam na mysli, ze karmie dziecko z butelki przed snem zamiast piersia. Dziecko zjada w 5 min i tyle - wcale nie spi cala noc z butelka w buzi :) Robie tak, bo wtedy wiecej zjada i przesypia mi calusienka noc. Jak go karmilam piersia przed snem to zamiast jesc, szybciutko zasypial i potem chcial jesc za 2-3 godziny. Tak wiec noc byla nieprzespana.
Fresh83, ja musialam dokarmiac malego mlekiem modyfikowanym przez pierwsze 2 tygodnie jak sie urodzil bo nie mialam wystarczajaco mleka. Potem synek byl tylko na cycu albo na mleku z butli, ktore pompowalam. Od okolo tygodnia mam cos malo mleka, tak wiec musze ponownie dokarmiac synka mlekiem modyfikowanym. Miedzy czasie pompuje czesto w nadziei, ze mleko mi powroci. Chociaz z drugiej strony juz sie zastanawiam czy by malego calkowicie nie przezucic na mleko modifikowane bo maly juz w zasadzie nie dopomina sie cyca. A ty jak karmisz swoje dziecko?
 
Fresh83, ja musialam dokarmiac malego mlekiem modyfikowanym przez pierwsze 2 tygodnie jak sie urodzil bo nie mialam wystarczajaco mleka. Potem synek byl tylko na cycu albo na mleku z butli, ktore pompowalam. Od okolo tygodnia mam cos malo mleka, tak wiec musze ponownie dokarmiac synka mlekiem modyfikowanym. Miedzy czasie pompuje czesto w nadziei, ze mleko mi powroci. Chociaz z drugiej strony juz sie zastanawiam czy by malego calkowicie nie przezucic na mleko modifikowane bo maly juz w zasadzie nie dopomina sie cyca. A ty jak karmisz swoje dziecko?
No piszac ze chcialabym dac butle na noc to wlasnie tak jak piszesz. Zreszta Milan i tak by sobie nie poradzil;-)cale szczescie synek je co ma zjesc i w 10 min sprawa zalatwiona;-) A ja karmie piersia ale chcia;abym zeby wreszcie spal w lozeczku sam a tak to sie budzi i juz niestety musze go brac do siebie :-(dlatego mysle o wprowadzeniu modyfikowanego lub jakiejs kaszki na noc:tak:zeby zapchac na troche ten brzusio;-)
 
mysle o wprowadzeniu modyfikowanego lub jakiejs kaszki na noc:tak:zeby zapchac na troche ten brzusio;-)
też się nad tym zastanawiam (nie pisałam o tym?) ale myślę tylko o kaszce z glutenem po 4 miesiącu. Mała i tak ładnie śpi, ale nigdy nie mam pewności czy starcza jej składników odżywczych z mojego mleka do rana...

A co do poduszeczek, to u Mariki odpada przez jeszcze dłuższy czas, bo podobno zwiększa zagrożenie nagłą śmiercią łóżeczkową, a jesteśmy w grupie ryzyka :-(

Anna28 to źle się zrozumiałyśmy :)
Ja Marikę trzymam tylko na piersi i na szczęście nie mam problemu z pokarmem, a i ona tak kocha cycusia, że nie zrezygnuje na rzecz butli. Z karmieniem ogólnie jesteśmy szczęściary, bo prawie odrazu nauczyła się ładnie ssać i nie miałam obolałych brodawek. Nawał też mnie minął, ze dwa dni miałam poprostu pełniejsze piersi, a kapusta się zmarnowała. Więc początek macierzyństwa bezproblemowy. Kurcze, nawet baby blues mnie nie dotyczył.
 
Czasami śpie z małą, czasami odkładam do łóżeczka. Ze starszakami nie było problemu, jakoś szybko przestawili się na spanie osobno.

Zuzia ma butelke i ze 2 razy piła z niej jak była mała i zostawała z ciocią, żeby nie robić cioci problemu. Ma fajny kubeczek z miękkim ustnikiem i bardzo go lubi, cieszy się na jego widok. Ładnie je zupki. Dzisiaj jadła brokułową :)

Pozyczyłam wage od koleżanki i mała w ubranku waży tylko 10300 g :happy2: więc chyba już mi przystopuje z tyciem.
 
Jak przystopuje z tyciem, to pewnie ruszy na długość. Podobno jest jakaś zależność, że najpierw nabierają dzieciaki masy, a potem przerabiają to na długość.
 
Jak przystopuje z tyciem, to pewnie ruszy na długość. Podobno jest jakaś zależność, że najpierw nabierają dzieciaki masy, a potem przerabiają to na długość.

Myślisz, no mam nadzieje, że ze wzrostem też przystopuje, bo ma już 81 cm i na razie jej wystarczy.

To by tłumaczyło dlaczego mó 3 latek przystopował ze wzrostem ostatnio, bo zamiast nabrać wagi to schudł, co mnie bardzo martwi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry