witam - mam pytanko;-)
zglupialam i moze to pytanie wyda sie smieszne...ale - kiedy jest moment owulacji - tzn- czy to moment pekniecia pecherzyka? czy jak juz peknie to jest po owulacji i i by doszlo do zaplodnienia powonno sie serduszkowac przed tym, by plem,niki dotarly do komorki i w chwili gdy ono peka - zaplodnic je?...
bo tak - nie wiem czy nie prezegapilam momentu owulacji...wstrzymalismy sie z serduszkowaniem, by zolnierzyki byly silne...i tu cos mi sie pomylio w liczeniu owulka nastapila 4 wieczorem...tzn- nastapilo pekniecie pecherzyka...seksik byl niemalze natychmiast...ale czy nie powinien byc wczesniej?...przed jego pekniecem??...BEDE WDZIECZNA ZA ODPOWIEDZI!
zglupialam i moze to pytanie wyda sie smieszne...ale - kiedy jest moment owulacji - tzn- czy to moment pekniecia pecherzyka? czy jak juz peknie to jest po owulacji i i by doszlo do zaplodnienia powonno sie serduszkowac przed tym, by plem,niki dotarly do komorki i w chwili gdy ono peka - zaplodnic je?...
bo tak - nie wiem czy nie prezegapilam momentu owulacji...wstrzymalismy sie z serduszkowaniem, by zolnierzyki byly silne...i tu cos mi sie pomylio w liczeniu owulka nastapila 4 wieczorem...tzn- nastapilo pekniecie pecherzyka...seksik byl niemalze natychmiast...ale czy nie powinien byc wczesniej?...przed jego pekniecem??...BEDE WDZIECZNA ZA ODPOWIEDZI!
czekamy na wieści o fasolce
Cześć dziewczyny wpadłam jeszcze na chwilę do was, ale padam z nóg, bo ciężko dziś pracowałam.
szkoda mi ciężkiej naszej pracy bo na łące dziś mogłam zażywać kąpieli borowinowej na stopy
Jak byłam w sanatorium to tez mialam na kręgosłup
