• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
Wiecie co własnie się troszkę pogryzłam z M o naszego psa. No normalnie nie mam siły czasami do niego. A tak poza tym to mama przywiozła mi wypis ze szpitala i napisali tam, że miałam puste jajo plodowe a nie miałam plamień więc prawdopodobnie nie było go wcale.
 
wiecie co własnie się troszkę pogryzłam z m o naszego psa. No normalnie nie mam siły czasami do niego. A tak poza tym to mama przywiozła mi wypis ze szpitala i napisali tam, że miałam puste jajo plodowe a nie miałam plamień więc prawdopodobnie nie było go wcale.

hej \kasiu:-)przykro mi z powodu twojej straty:-( \czy mogłabym się zapytać co to jest jajo płodowe?tam w środku powinien być zarodek? I jak to możliwe, że go po prostu nie ma?
 
Od razu mogłam Ci zrobić zdjęcie
Mądra Polka po szkodzie :-D

Wiecie co własnie się troszkę pogryzłam z M o naszego psa. No normalnie nie mam siły czasami do niego. A tak poza tym to mama przywiozła mi wypis ze szpitala i napisali tam, że miałam puste jajo plodowe a nie miałam plamień więc prawdopodobnie nie było go wcale.
A co się stało?
Jaja nie było? Jak to, przecież na usg było. Nie rozumiem. :-(

Witam
No oszalały:szok: tyle naskrobać:szok: nie dam rady doczytać:no:
No to będziesz częściej wpadać :-D
 
Mój pies jest skundlonym psem myśliwskim i często wieczorami leci za dom w las i szczeka na "powietrze" czasem nawet przez kilka godzin. Wkurzające to jest straszne bo przeszkadza więc poprosiłam M żeby poszedł po niego bo się go bardziej słucha. No więc M ubrał się w bluzę i poszedł. Wrócił za 5 min twierdząc że nie da się go złapać. Po kolejnym pół godziny znów go proszę żeby poszedł go złapać a on mi mówi że sama mam sobie go złapać więc mu odburknęłam że najlepiej to siedzieć przy kompie i dupy nie ruszać przez cały dzień i poszłam. 40 minut go łapałam ale się w końcu udało.
A co do pytań to nie było zarodka a na usg nigdy nie było nic dokładnie widać tylko jakieś cienie i sama się nakręcałam, że to pewnie zarodek ale za malutki żeby go zobaczyć. Dopiero jak w 8 tyg nie zobaczył lekarz nic to mi tak zaproponował że pewnie jajo płodowe jest puste i faktycznie było jak się okazało po zabiegu łyżeczkowania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry