Hej moje dziewczynki, ja dziś niestety do późnego popołudnia nie wstawałam z łóżka bo tak mnie rozłożyło. Dopiero jak mąż na 14:00 do pracy poszedł to wstałam.
Dziś rano wysłałam jeszcze męża po dwa testy, zrobiłam raniutko i ta druga kreska wyszła już dużo wyraźniejsza niż 2 dni temu.
A na BETKE nie poszłam bo poprostu nie wstawałam z łóżka, jutro się wybiore :-) Ale myślę, że to już tylko formalność, bo przecież z dnia na dzień na różnego typu testach kreska nie ciemnieje bez powodu
I jeszcze jedno pytanko GIN. MOŻE PO ILU DNIACH ZROBĆ USG FASOLCE???
Pyszczek słońce to było różnie, ale powiem tak:
Niby cały cykl wychodził mi 30 dni i wg kalkulatora 7 stycznia był dniem owulki.
Dokładnie też 7 stycznia byłam u Pani Gin. i powiedziała mi że jest ślad po pękniętym pęcherzyku, z którego raczej napewno wyszła moja komórka jajowa. I kazała czekać...
A co do przytulanek to były one dość często. Średnio co 3 dni, noi w 2 dni przed 7 stycznia i dniu tej niby owulki czyli też 7 stycznia i bez stresu dla przyjemności i mogę powiedzieć, że zadziałało :-)
I trzymam za 1 lutego kciuki :-)
kasiulek82 dzieki Ci za odpowiedz, ale jutro ide bo dziś nie wychylałam nosa poza łóżko, bo tak mnie katar męczy...
Marzenixx uwierz, że nie wytrzymasz i kupisz wcześniej. Ja dziś wysłałam męża rano po dwa nowe i zrobiłam rano i.... kreseczka mocniejsza ewidentnie niż 2 dni temu :-) Jeszcze ostatni zrobie tak dla formalności za 2-3 dni :-) a jutro na bete.
Beti1975 zrobie skarbie betke ale dziś nie byłam w stanie wyjść na nią z domu, oczy załzawione, pełno husteczek higienicznych wokół mnie i wredne myśli, żeby ta infekcja fasolce nie zaszkodziła, kurcze!!!!
A ja też czekam z niecierpliwościa na nowy Twój przepis, bo ostatni na te ciasteczka ryżowe okazał się rewelacją!!!!!!!
Syneczki2 dzięki ciuchutko Ci mówie, bo Betki jeszcze nie zrobiłam, ale drugi teścik z innej firy i pokazał też II kreski tylko mocniejsze :-)
karo85 dzięki :-)
elfa75 trzymam ksiuki za Was oboje, oby i mężowi i Tobie, noi wgóle Wam się udało :-)
gie-osk dzięki kochana, ja nie wiem co Ci poradzić, ja jestem aktualnie przeziębiona i już nie mam wyjścia teraz musze jakoś to przetrwać i wyjśc z Tego. I Tobie życze tego samego!
Justys84 będzie dobrze, może pogadaj z mężem i powiedz, że chciałabyś przytulać się częściej, kurcze, bo mój M. to on zawsze nalegał i nalega.
A może zrób coś wystrzałowego, jakaś sexi bielizna i zachęć go - wtedy podejrzewam, że nie oprze Ci się :-)
bliska trzymam aby i Tobie się udało!!!
&&&&&&&&&&&&&&&&&&
A OTO DZISIEJSZY TEST:

kliknij aby powiększyć