Cześć Brzuchatki ;-)
u mnie masakra jakaś... Sobota, niedziela do 21 w pracy, teraz ledwo z uczelni wróciłam, obiad zjadłam i zaraz znowu do pracy
nie ogarniam nic... Na uczelni mam takie zaległości, że nie wiem do czego się zabrać, a i tak nie bardzo mam czas. Wiecznie jestem zmęczona i zalatana, a spać w nocy nie mogę... 4-5 wycieczek w nocy siku. Przepraszam, że się tak żale, ale jakiegoś doła złapałam 
Gdynianko cieszę się, że wyniki w porządku
Napewno dużo lżej Ci teraz jest :-)
Mb_1 u mnie też dziennie bóle głowy to chyba przez tą wstrętną pogodę i zmęczenia.
Poczułam dzisiaj jakieś gilanie w brzuszku i raczej to nie jelita
mam nadzieję, że dzidzia w końcu daje znaki, że u niego wszystko ok
mam nadzieję, że niedługo poczuję mocniejsze gilanie i będę pewna, że to maluszek.
Pozdrawiam i miłego, spokojnego dnia wszystkim życzę :-)
u mnie masakra jakaś... Sobota, niedziela do 21 w pracy, teraz ledwo z uczelni wróciłam, obiad zjadłam i zaraz znowu do pracy
Gdynianko cieszę się, że wyniki w porządku
Mb_1 u mnie też dziennie bóle głowy to chyba przez tą wstrętną pogodę i zmęczenia.
Poczułam dzisiaj jakieś gilanie w brzuszku i raczej to nie jelita
mam nadzieję, że niedługo poczuję mocniejsze gilanie i będę pewna, że to maluszek.Pozdrawiam i miłego, spokojnego dnia wszystkim życzę :-)
ech.. szkoda gadać..