reklama

Mamy majowe 2009

Ja też mam dzisiaj Ienia. Obiadu nie byIo bo niechciaIo mi się zrobic.Mąz w trasie więc nie byIo takiej koniecznosci. WIasnie wpierdzieam ze starszakiem pizzę kebab na cienkim ciescie.mniam

mniam...
jak ja chce zjeść dobrego kebaba... ostatnio nawet kupiłam sobie chipsy kebab z cebulką... ale - póki co nie napoczęłam paczki, bo i tak to marny zamiennik...:-(
 
reklama
W tamtym roku jak byI sezon grypowy IeżaIam w szpitaIu. ByIam wsciekIa na odwiedzających bo prawie kazdy byI chory a pchaI dupsko na saIę. CzIowiek się martwi o ciaże a tu jeszcze ryzyko grypy . Ja bym zamkneIa dIa odwiedzających patoIogie i poIoznictwo.
 
moniq - nie denerwuj mnie naleśnikami!!! i tymi boczniakami!!!:-p:-p:-p
Kurcze - próbuję trzymać jakoś linię (tzn. nie tyć, bo o chudnięciu to nie ma mowy... nie realne w chwili obecnej) - a Ty mi z takimi smakołykami wyjeżdżasz.. no i jeszcze o obiadku Joli wspominasz ;-)
Przez Ciebie Cholero - łaże po marketach za pomidorkami suszonymi.. o oliwkach nie wspominam.. co tydzień uzupełniam zapasy :-p:-p:-p
 
Co do tego szpitala, to w pelni Was rozumiem.... tylko kurcze tak mi jej szkoda. Tak na to bobo czekala, no i tam troche problemow bylo.... Mysle, ze ten lekarz ja pusci do domu niedlugo i w domu bedzie lezakowac. Wtedy bedziemy ja odwiedzac ile wlezie, bo mieszka niedaleko.
Poslucham sie grzecznie i bede telefonowac i napastowac sms'ami. :tak:

Przeczytalam posta moniqsan o tym jak Lilia spala ladnie i .... przypomnialo mi sie, ze ja swojego skarba nie wychwalilam pod niebiosa :laugh2:
Wyszlam na spacer po 12. O godz. 12.30 zasnela.... Spacerowalam z nia duzo, robilam tylko przystanki, zeby moja siostra odpoczela na placach zabaw. Po czym byla tylko jedna pobudka i zaraz zasniecie i spanko do "po 15".
Jesu... Czy to nie jest moniqsan taki komfort psychiczny, jak dziecko pospi ladnie, a mama ma "wolne"? Ja po takim wyadarzeniu od razu mam lepszy dzien. :tak:
 
JoIa, uważaj bo zaraz Moniqsan zapuka do drzwi. :-),,Wyżre,, caIy ser i suszone pomidorki:szok::szok::szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D:-D;-);-);-);-);-).

O! To to to :-)
Wcale się nie pomyliłaś Moniczko :tak: Gdybym tylko miała możliwość na pewno bym z okazji skorzystała :-D
Uwielbiam takie pyszności :-)
Wczoraj nawet w Radomiu pojechałam do tego Lidla o którym ktoś tu wspominał. Kupiłam ze 4-5 rzeczy i wydałam prawie stówę :rofl2: Ale za to zaopatrzyłam się w oryginalny styryjski olej z pestek dyni, szynkę dojrzewającą, fajny kolorowy makaron, moje ukochane grissini, no i wzięłam trochę pistacji na wagę. Muszę przyznać że takich pistacji baaaardzo dawno nie jadłam - Pełne, zieloniutkie, chrupiące, ładnie pootwierane. A ja myślałam że ten sklep to raczej do takich niszowych należy :sorry:
 
haa -Słonko - to ja w ogóle dzisiaj miałam przytomne dziecko przez może 4 godziny:szok::-D. A tak śpi... Pewnie będę miała nocke przerąbaną:confused2:.. ale naprawdę ciesze się jak dziecko z dzisiejszego dnia:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry