aga_k_m
maj '09 - Jagódkowa mama
i tu puściłam pawia.........masz szczęście że to nie 3000 post fujjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
ufffff.... a myślałam, ze tylko ja mam takie wykwintne podniebienie



nie no kozuch od zawsze przyprawiał mnie o łzy w oczach, a później bieg na czas z pawiem w buzi

No Kasiu - CZEKAMY!!!


), tylko dlaczego - ja się pytam - jeśli on nie chce jeść słodyczy to ja też nie mogę? i tu pada odpowiedź co mnie z nóg zwala "a bo jak będzie coś na stole to zjem"
i bałam się, że nie bedę miała wystarczjąco dużo silnej woli, żeby nie jeść

