• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy majowe 2009

reklama
mój też słodyczojad.

A wy oczywiście o jedzeniu!! nosz z wami człowiek zawsze jest głody wieczorem!!!

a ja się rozkładam....:dry::dry::dry: głowa mi pęka, nos zatkany , zatoki bolą. ryczeć mi się chce.:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

No to drugi raz podajmy sobie rękę (a wracając do tematu: mój też nosi te wkładki od roku i też ma w każdym bucie ... a jakie Twój nosi? M korkowe 1,5 cm)

Oj współczuję choróbska :no::no::no: musisz się podle czuć, biedna
 
No bo wiesz, ja to sobie wbiłam do głowy jeszcze zanim w ciąży byłam :sorry2:
Trochę się naoglądałam tych nianiowych programów i już wiedziałam że tu chodzi o upór i konsekwencje, i że da się wszystko. Z jednymi dziećmi łatwiej, z drugimi trudniej, ale że się da. No i tak to uskuteczniam u siebie w domu.
Ile ja się nasłuchałam od T czy mojej mamy, że "dlaczego jej nie biorę od razu jak płacze", "dlaczego ona tak biedna się sama bawi na macie, nie lepiej żeby przy stole z nami na kolankach posiedziała", "idz do niej, przeciez ona sie zaplacze" "zobacz ona nie udaje, nie wymusza, przeciez grochy jej lecą" ... a potem ... "jak Ty to robisz że ona sama zasypia, Ty tak nie umiałas"

cóż mogę powiedzieć
:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

tłumaczę się tylko tym 4 miesięcznym ulewaniem...:-( Przez te akcje Jaga nie potrafi sama zasnąć w łóżeczku (i spi z nami)... jak płacze to wszyscy do niej leca (no moze nie zawsze...), ehhhh
 
Wiem...ale ja nie porafie być twarda:sorry2::sorry2::sorry2:;-)

No i widzisz, o to chodzi ...
Dobrze że sama rozumiesz że wina nie leży tylko po stronie Twojego rozbrykanego dziecka :tak:
To Ci się chwali :tak:

Ale jeśli Tobie z tym dobrze i nie przeszkadza Ci to, nie dezorganizuje życia to OK, prawdziwe problemy z dziećmi zaczynają się tak naprawdę duuuuuuużo później i wtedy dopiero trzeba być twardym :baffled:
 
anioł jak nic ,inaczej by nie wytrzymał:-p:-D:-D
:-D:-D:-D:-D:-D co racja to racja :tak::tak:

Normalnie uspać teraz moje dziecko w dzień to nie lada wyczyn:sorry2:.Po godzinie walki przed południem spał 3 h , więc potem nawet go nie męczyłam.A powiedzcie mi jak wy sobie z tym radzicie tzn z wstawanie w łóżeczku ??? Wieczorem przytrzymałam go i nie wstał ,próbował wstac ale był tak padnięty że zaraz padł...
w ciągu dnia jak nie chce spać, to przynoszę go z powrotem na dywan :sorry2: drugie podejście robie jak już zupełnie słania się z nóg :sorry2: a z wieczornym spaniem nie ma problemów..no chyba że późno popołudniu miał drzemkę, to wtedy kładę go spać później niż zazwyczaj no i bawie się razem z nim, co by go wymęczyć (zazwyczaj nie jest to zabawa zabawkami, a jakieś obroty ciała, ćwiczenie w podnoszeniu do siadu, takie tam - fizyczne jednym słowem ;-))

No niestety ja to z tych opanowanych przez dziecko matek jestem:zawstydzona/y:...na rękach:sorry2:
uuuuu :-(:-( a nie ciężko ci takiego klocka nosić?:shocked2:

Boże... wiecie, ze moje dziecko spalo dziś 6 godzin w trakcie dnia:szok::szok::szok:.
i coś ty robiła biedna w tym czasie? ;-) chyba generalne porządki co? :-)
(buuuuu nawet się nie odezwałaś do mnie :-(:-(:-()

no to u mnie kąpiel na "marudę" jakoś sie nie sprawdza... w wannie potrafi się tak rozżalić, że na czas ją kąpię, wyciagam i szybko do cyca przykładam... :sorry2::sorry2::sorry2::-(
no ja z kąpielą też muszę wyczaić czas.. jak przedobrze i wezmę się za niego jak zaczyna marudzić to już jest po ptokach :sorry2: (wtedy zazwyczaj robię mu Dzień Dziecka i go nie kąpię :-))

musiałybyście z nim pożyć to byście zobaczyły, że do anioła to mu daaaaaaaaaaaaleko
hihihihihi :-D:-D:-D

(dobra zatwierdzam posta i zmykam dokramić bobasa - bo TRADYCYJNIE nie dopił mi mleka na kolacje :baffled::baffled:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry