Witajcie
Dopielam swego;-)
Bylismy w niedziele na truskawkach,a jednak....
Dziewczyny objadlam sie do bolu,takie slodziutkie,swiezutkie prosto z krzaczka!^^^^^^^^^^
Maz czekal na nas z Kevinem a ja, Nikola i moja kolezanka na czworakach jak za dzieciecych czasow na polu truskawkowym .Fajnie bylo.........
Uzbieralysmy kazda po 2 kobialki tj po 5 kg.
Czesc juz zamrozilam w calosci,czesc zmiksowana tez do mrozenia poszla ,dzis zabiore sie jeszcze za pierogi z truskawkami i slodka smietana (czekam az moj R. po pracy wroci zeby dzici zabral na dwor ,a ja miala spokoj) no i czesc zjadamy na bierzaco.
Przydaloby sie drugie tyle zeby jeszcze sloiczkow konfiturek zrobic
Wczoraj zas prawie caly dzien w ZOO spedzilismy i nawet w drodze powrotnej zalapalismy sie na jakis festyn bezirkowy z muzyczka na zywo.
Tak ze weekend udany:-)
Asiunia jak tam zdrowko? Polepszylo sie mam nadzieje.
MB-1 no to zebol tuz tuz tylko patrzec jak wyjdzie.Pewnie sie na niego wyczekaliscie,co?
:-)
Kathinka-widze ze urlop udany,to dobrze:-)A swinki zostaly z kims pod opieka czy tez urlopowaly?Co u nich nowego?