judith88 , nie no wlasnie nie mam terminu , mam tylklo to zaswiadczenie, on tam cos naskrobal troche po lacinie, troche po niemiecku , i powiedzial ze to na cesarke , ale tam nie napisal - zrobcie cesarke , tylko przepisal jak podejrzewam moje MRI ,
z tym mieszkaniem to katastrofa, jest piekne i duze ale tyle kasy w nie wladowalismy zeby sie wprowadzic , ze teraz na pewno przez jakis czas odpada jego zmiana, nie wiedzialam ze w ciazy jestem jak sie do Wiednia przeprowadzilismy - moja tesciowa , zlosliwa tesciowa, twierdzi ze to kara , wczesniejsze mieszkanie, w odleglosci 200 m od niej , bylo ogromne, 100m, dwa balkony na parterze , na przeciw bylo jezioro , i same odmy starcow , a mi sie zachcialo do wiednia ,,,, i w sumie po czesci zaluje, no bo dla dziecka byloby tam lepiej ... ale ja tak tesknilam za miastem , i maz tez moze teraz dluzej spac , szybciej w domu jest ... wiec w sumie , co tam, damy rade !!!!
Mam tyle dobrze, ze maz nie pracuje zima , i 3 miechy bedzie w domu , akurat termin styczniowy mam , i jak cesarka bedzie to szybciej, wiec zalapie sie , tak by jaknajwiecej go wykorzystac . Zreszta on juz tez nie moze sie doczekac ... no ale mimo wszystko winda to winda, maz wroci do pracy, a ja dalej bede miala schody ...
ale tak sie zastanawialam, ze moze mozna tam cos dowiercic , zeby ten wozek zostawic, stelaz chociaz , bo nie wiem czy da sie go do poreczy przypinac, bo schody dosc waskie, i przejscie tak samo ... grrr
ja mieszkam przy Roßauer Lände , w sumie u4 i u1 na tej samej wysokosci lini