reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam wszystkie Mamusie!!!
Tak mi się chciało tej szkoły-no i mam:crazy:,a właściwie to nie mam-czAsu absolutnie na nic.Jak z domku wybyłam po9-ej,tak przed chwilką wróciłam:no:.Ale za to wreszcie załatwiłam to przedszkole Dadziuni:tak::-D.Jutro zaczyna-będzie jeszcze mniej czasu,bo będę jezdzić po dzieci o różnych porach:sorry:,ale czego się nie robi,ażeby jakoś im ułatwić start tutaj-no bo w końcu jak Dagmarka pójdzie do szkoły w przyszłym roku,to będzie już troszkę doświadczona z językiem,i innymi dziećmi.Choć przyznać muszę,że to odważne dziecko jest.i bardzo chętne-do nauki też:tak:.Zobaczymy jak Dawid skomentuje 1-szy dzień w szkole,mam stresa,bo chłopię zupełnie inaczej niż siostra-oporne to to,że głowa mała:eek:.Lecę obiadzio jakiś wykombinować,bo nie zdążę z niczym.Wydaje mi się,że to kwestia ustawienia swojego zegara wewnętrznego i jak się już rozkręcę,to wszystko będzie szło gładziudko...anineczka-nie zniechęcaj się do trzeciego bobaska;-).Jeśli to nie ma być drużyna piłkarska,to dlaczego by nie?W pl.3-ka dzieci to luksus(nie wielu jest stać na utrzymanie i zapewnienie dobrego bytu),a tutaj-absolutna normalka:happy:.Przemądrzam się,bo sama czekam na to upragnione i wytęsknione ostatnie już(oby!!!)dziecię:cool2:
 
reklama
Hello
Margaritta dalej masz piękną pogodę?
Bo ja nie :eek:
A opitoliłam czyli ścięłam włosy mężowskiemu ;-):tak:
Nie mam niestety teraz co na niego narzekac,cholera no! :cool2::-D:-D
Jakoś mi pomaga bardzo.

Gastone
uhu hu ale urodzinki synusia,z kacykiem powiadasz.Współczuję :sorry:
A 20 euro to przez sezon letni.Choc w zeszłym roku mieliśmy jeszcze mniej bo 9.90e za dwa miesiące :cool2:
No ale to też zasługa paneli słonecznych na dachu.W zimie rachunki też nie są wysokie.

Lubiczanko i reszta kobietek które puszczają dzieciaki do szkoły.Zazdroszczę organizacji :szok::eek::-):-)
Ja sobie nie wyobrażam nas wstawających rano do szkoły.Co prawda wstawaliśmy ja do pracy a Antek do przedszkola ale to było 2 lata temu.
A teraz? Śpimy do 9-10 a zanim zejdziemy na śniadanie to jest 11:00 :eek:
Dziś Antek pobił sam siebie bo ubierał się 2 godziny na górze,w efekcie czego jadł śniadanie o 12:30 i ma zakaz oglądania bajek dzisiaj :-p
Jak my się wbijemy na stare tory,te sprzed dwóch lat :confused2:

Wolfia dziś jadę do Ciebie na miasto :-D:-D
A powiedz rozglądałaś się za przedszkolami lub szkołą.Daleko masz od siebie.?
 
czy ja coś pisalam o słoneczku :wściekła/y::wściekła/y::eek:boszzz,..

anineczka a dziekuje za gratki w sprawie organizacji:-D najwazniejsze to sie "wdrozyc" - samo sie uklada pozniej:cool2:;-)

Wiedziałam,ze to słowo ma wiele znaczen:zawstydzona/y::laugh2::laugh2:
 
Margarittko nie chwal dnia przed zachodem słońca :-D:-D:-D:-D
Chyba zaraz na pięc minutek włączę grzanie bo coś zimno w chacie się zrobiło :eek:
Co do organizacji.Chyba zaczniemy cwiczyc od dziś,może się wdrożymy do przyszłego roku :shocked2:
Zwłaszcza Antek musi się nauczyc wywijac skarpetki z lewej strony he he.
Jak on to mówi "Mama wyzwiń mi skarpetki" :-D:-D
 
No a u nas walka. Ja psychicznie czasem wysiadam....ryczec mi sie chce, pic mi sie chce i rzucac ku...ami tez mi sie chce.

Walczymy z Alem, zeby chcial przebywac gdzies indziej niz tylko na rekach. A on z minuty na minute gorzej. Trwa to caly dzien...placz zamienia sie w histerie, ktora jest nie do opanowania nawet po wzieciu go na rece. Oczy ma zamkniete, jest spiacy ale za cholere nie chce zasnac w innym miejscu niz na rekach. A po odlozeniu ryczy tak, ze ja nie moge zniesc juz tego. Ostatnio tak ryczal, ze az sie porzygal gad jeden maly! :wściekła/y::szok: Ja nie wiem co to za znerwicowane dziecko jest! Mama mi mowi, ze ja taka sama bylam no i ze ona mnie tak musiala nosic i nosila i tyle. Ale do jasnej cholery musi byc jakis inny sposob bo on zaraz bedzie wazyl 12 kilo a ja plecow na ebayu nowych sobie nie kupie. Mowie Wam, ze przezywam kryzys..jestem tak strasznie wsciekla!!!
 
Oj Misiu bidulko :-(:-(
Strasznie współczuję..A słuchaj próbowałaś go ścisnąć w rożku?
Tak go opatulić by nie miał możliwości ruchu rączkami.Czasem dzieci się uspakajają bo czują się jak w brzusiu gdzie było mało miejsca.
 
kochane-zapraszamy do Cashel-słoneczka pod dostatkiem,i dla każdej wystarczy:-D.Ślicznie jest poprostu:tak:-znając życie napisałam o w złą minutę i zanim się obejrzę lunie z nieba:eek:.Oby nie...misia-a próbowałaś może kołysać w leżaczku,no ja wiem,że kołysanie też nie jest dobre,i maleństwo szybko się przyzwyczaja,ale lepsze chyba to niż dzwiganie na rękach-a masz już co dzwigać-z tego,co pamiętam jakieś7kg?anineczko-początki są ciężkie,wiadomo,ale jak złapiesz rytm,to raniusio wstaniesz5min.przed budzikiem;-).A teraz nie myślałaś o jakimś przedszkolu dla Malucha?Całe szczęście tu tak nie zdzierają z człowieka-słyszałam ,ze gdzieniegdzie nawet200tygodniowo wołają...I tak bym pracowała na paliwko do pracy i przedszkole;-).
 
reklama
No to Misia masz ciężki orzech do zgryzienia.Ale nie poddawaj się.Dziecku się krzywda nie dzieje,nic go nie boli a im szybciej oduczycie młodego tym lepiej dla Was i dla niego.
Ja wiem,że się łatwo mówi :sorry:
Lubiczanka no u nas to jest koszt 1000e full time lub 500 part time.No to ja podziękuję.
Moze jak sie przeprowadzimy dalej od stolicy będzie taniej :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry