lady_Zgaga
Fanka BB :)
Misia, ja duzymi "literami poprosze":-) Wiem, gdzie jest Knocknaccara i na tym koniec
Ada wlasnie zasnela i teraz czekam, jak sie obudzi. Temperatury raczej nie ma ale glowke ma chyba troszke cieplejsza niz rano. No nic! Zobaczymy pozniej...
Czyli rozumiem, ze spotkanko na 16? Jesli bym miala byc, to wez poprawke na moja punktualnosc, bo kawalek do Ciebie mam;-)
Joannn, mysle, ze to zakrztuszanie sie, to nic powaznego. Duzo dzieci "zapomina" polknac sline i pozniej sie krztusi. Ada tez tak miala, szczegolnie jak zeby zaczely jej wychodzic. Ale jesli masz mozliwosc sprawdzic w szpitalu u pediatry a nie u GP, to idz. Nie zaszkodzi a Ty bedziesz spokojniejsza.
No no no... Pogoda niekiepska:-) Chyba zaraz wywiesze pranie na ogrodku. Tyle, ze pozniej bede biegala i sprawdzala czy nie pada, zeby mi nie zmoklo:-) Moja sasiadka irlandka zawsze trzyma pranie na zewnatrz, niezaleznie od pogody. Hmmmm!!! A, ze ostatnio ciagle padalo, to pozostaje pytanie: suszy czy moze pierze?!
Ada wlasnie zasnela i teraz czekam, jak sie obudzi. Temperatury raczej nie ma ale glowke ma chyba troszke cieplejsza niz rano. No nic! Zobaczymy pozniej...
Czyli rozumiem, ze spotkanko na 16? Jesli bym miala byc, to wez poprawke na moja punktualnosc, bo kawalek do Ciebie mam;-)
Joannn, mysle, ze to zakrztuszanie sie, to nic powaznego. Duzo dzieci "zapomina" polknac sline i pozniej sie krztusi. Ada tez tak miala, szczegolnie jak zeby zaczely jej wychodzic. Ale jesli masz mozliwosc sprawdzic w szpitalu u pediatry a nie u GP, to idz. Nie zaszkodzi a Ty bedziesz spokojniejsza.
No no no... Pogoda niekiepska:-) Chyba zaraz wywiesze pranie na ogrodku. Tyle, ze pozniej bede biegala i sprawdzala czy nie pada, zeby mi nie zmoklo:-) Moja sasiadka irlandka zawsze trzyma pranie na zewnatrz, niezaleznie od pogody. Hmmmm!!! A, ze ostatnio ciagle padalo, to pozostaje pytanie: suszy czy moze pierze?!

Tak jak rok temu,gdy nasz zbój sobie zrobił dziurę w głowie przy pomocy ławy
.A po drugie wcale nie powiedziane,że tam gdzie się przeprowadzę,znajdę jakieś koleżanki,a Galway raczej odpada
,więc koniec końców co dzień trzeba chwilę w tej kuchni spędzić
,może się do Swords przeprowadzisz?Będziemy razem się samocić
