reklama

Mamy z Irlandii!!

Misia, ja duzymi "literami poprosze":-) Wiem, gdzie jest Knocknaccara i na tym koniec:zawstydzona/y:
Ada wlasnie zasnela i teraz czekam, jak sie obudzi. Temperatury raczej nie ma ale glowke ma chyba troszke cieplejsza niz rano. No nic! Zobaczymy pozniej...
Czyli rozumiem, ze spotkanko na 16? Jesli bym miala byc, to wez poprawke na moja punktualnosc, bo kawalek do Ciebie mam;-)

Joannn, mysle, ze to zakrztuszanie sie, to nic powaznego. Duzo dzieci "zapomina" polknac sline i pozniej sie krztusi. Ada tez tak miala, szczegolnie jak zeby zaczely jej wychodzic. Ale jesli masz mozliwosc sprawdzic w szpitalu u pediatry a nie u GP, to idz. Nie zaszkodzi a Ty bedziesz spokojniejsza.

No no no... Pogoda niekiepska:-) Chyba zaraz wywiesze pranie na ogrodku. Tyle, ze pozniej bede biegala i sprawdzala czy nie pada, zeby mi nie zmoklo:-) Moja sasiadka irlandka zawsze trzyma pranie na zewnatrz, niezaleznie od pogody. Hmmmm!!! A, ze ostatnio ciagle padalo, to pozostaje pytanie: suszy czy moze pierze?!
 
reklama
Joann a jaki dodatek mieliby zabrać??? Przecież tutaj nie ma tej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka.

Agusiek, podobno za Pesel się płaci, jak wyrabiasz sam, bez paszportu. Nie wiem, tak ktoś na sprawach socjalnych napisał.

Dziewczynki, życzę Wam udanego spotkanka:-), fajnie macie, że możecie się spotykać, ja tu nie mam żadnej znajomej mamy oprócz Ani, mojej współlokatorki i dziewczyny od której kupowałam matę:-(
 
Marta wspolczuje Wam wachania tego wstrednego gazu!!!
Mam nadzieje ze zrobisz z tym pozadek bo przeciez przekrecic sie mozna!!!!
Misia fajnie ze Alex coraz bardziej grzeczniejsz- okap hula:-D:-D:-D
Jola ja tez bylam w takiej sytuacji,napisz na formularzu swoje nazwisko tzn po mezu idz na garde skseruj akt malzenstwa i popros zeby Ci to ksero potwierdzili-wiesz o co chodzi? Bo ja jak wysylalam ta forme to tez wlasnie nie wiedzialam co zrobic z nazwiskiem i oni pozniej mi przyslali list co mam zrobic.
Teraz ci napisalam wiec odrazu mozesz im zalaczyc kopie aktu malzenstwa potwierdzona przez garde i bedzie ok

A ja nie bylam o becikowe-zapomnialam:-(

Dzieki ci wielkie, od razu dzis to zrobie:-)
 
mama_ady:hihi,dzięki za propozycję:-D,pewnie przeprowadzka byłaby jakimś rozwiązaniem,ale po pierwsze mój P pracuje w Swords,więc ma bliziutko do pracy a i ja czuję się pewniej jak wiem,że on jest w pobliżu i jeśli coś by się działo,mogę po niego zadzwonić i w 10 min.jest w domku:tak:Tak jak rok temu,gdy nasz zbój sobie zrobił dziurę w głowie przy pomocy ławy:szok:.A po drugie wcale nie powiedziane,że tam gdzie się przeprowadzę,znajdę jakieś koleżanki,a Galway raczej odpada:sorry::sorry2:...Bo tam na pewno bym miała niezłe gronko;-):-D
A z gotowaniem u mnie to jest tak:gotuję bo muszę,jakoś szczególnie za tym nie przepadam.Obiadek odbębnić i tyle,ale za to lubię wymyślać,żeby mężyk i synuś miał urozmaicenie:laugh2:,więc koniec końców co dzień trzeba chwilę w tej kuchni spędzić:tak:
No lubiczanka,nie strasz mnie następnym razem:-D,ale jak znam moje szczęście to tak właśnie będzie-weekend ciemny,mokry i wietrzny:wściekła/y:
asienka_r:Ty,taka samotna jak ja:sad:,może się do Swords przeprowadzisz?Będziemy razem się samocić:tak:A to już zawsze lepiej jak samej.
W sumie Rush nie jest tak daleko od Swords,ja bezsamochodowa jestem,zdana na łaskę męża,a Ty?
 
Ja się poruszam jedynie autobusami:-), w sumie do Was mam tylko jakieś 25 minut jazdy i aż dwa autobusy. Do Swords sie nie przeprowadzimy, bo M w Rush ma pracę i tylko 5 minut drogi, no i codziennie chodzi na 7:-). Mieszka tu brat męża z żoną, ale z nimi to jakoś tak... słabe relacje z nimi mamy, nie przepadamy oboje za szwagierką:-D. Nawet mieszkania wspólnie byśmy nie szukali, tak jest lepiej.
 
Hej kochaneczki :)) Dzien dzis wspanialy Malej prawie sie juz konczy katarek :))
A my wlasnie wrocilysmy z sklepu A u mnie na ulicy garda krazy i krazy caly czas Niewiem kogo lub czego oni szukaja :O) Pozdrawiam goraco kochane :)
 
No Dziewczyny z Galway-udanego spotkanka,słodziutkiej kawusi i miłych pogaduszek:tak:
Takim to dobrze...MartaF-ile nas tu jest z co.Tipp?Może też coś by się zrodziło,tak abyśmy się mogły spotkać w większym gronie?:cool2::confused2:
Ja już niestety szykuję się po Dawidka,a potem od razu-fruuu do pracy.I oby dziś droga teacher znowu mi syna nie przetrzymywała do10po,bo mam wszystko na styk obliczone:wściekła/y:.Na wszelki wypadek sama pod klasę pójdę pod pretekstem zapłacenia 30e...na jakieś tam szkolne wydatki;-).Miłego popołudnia Mamusie i oczywiście jeszcze bardziej milusiego wieczorka.....:-D.Przyjemnego....
 
reklama
Witam dziewczyny melduje sie dopiero teraz bo nie mialam z ranka czasu...dzien piekny az sie chce isc na spacer,dzis bylismy na baseniku z Justinem pozbyc sie zbednych kilogramow.......:-)a pozniej do GALWAY na zakupy.....i dzien zleciiii Milego spotkania dziewczyny wam zycze...........
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry