reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy z Irlandii!!

Misia ogromne gratulacje:tak:
Alez romantyczny jest Twoj Aa:-D.
Lajfik a nutramigen?
Marta ja w Tramore bylam juz kilka razy;-)a na wesolym miasteczku szalelismy rok temu z adarmo bo polowa ludzi z pracujacych tam pochodzi ode mnie z okolic wiec znamy sie od dawna:-D
Teraz nie wiem czy oni tam nadal sa ale wiem ze w czerwcu byli bo gadalam z kumplem.
Marta a wiesz ze w Tramor sa tez male klify?
Trzeba isc bardziej w glab miasta tak pod sama gorke i zejsc w dol pozniej,mozna tam dojechac samochodem.

Kuzwa jak moj m ma wolne w niedziele to leje jak z cebra a jak jest super pogoda tak jak wczoraj to on leci na fuche:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
A wczoraj marzyla mi sie plaza w Tramore:-D.
Moze za tydzien jak bedzie pogoda oczywiscie.

Normalnie moje dziecko jest jakies inne jak by nie on:-Dspi juz 1,5h a zawsze spal 0,5h:szok:
kochana ja byłam sama z dzieciakami i koleżanką, mój samotnik został w domu bo mówi ze tylko tak może odpocząć a za kierownicą sie męczy:-)
wiedziałam o tych klifach ale czasu zabrakło bo straciłam majątek na tym wesołym miasteczku a teraz do piątku bieda:-(
 
reklama
Witam się
I lecę upychac książki.:wściekła/y:
Nie mam gdzie tego dac a narazie kasiorki brak na kupno.
Wczoraj widzieliśmy się z byłym landlordem.Chciał nam kit wcisnąc,że mu wisimy kasę za jeden miesiąc :angry:
A nawet nie pamiętał,że za wynajem płaciliśmy z góry :tak:
No i jeszcze,że niby w kuchni mikrofala była :szok: A takowej nie posiadaliśmy :no:
Buc jeden :sorry2:
No ale pożegnał się kulturalnie i życzył szczęścia.
Mam nadzieję,że o przyszłych wynajmujących będzie bardziej dbał niż o nas ;-):-D

Na weekend mieliśmy gości.Brata z dziecmi i bratową.

A no i rozłożyliśmy ciuchcię dmuchaną.M ją zszył w jednym miejscu bo była dziura i chłopaki szalały.Ale radochę mieli :tak: Tylko ciekawe jak mój rachunek będzie wyglądał.
Lecę porządkowac co sie da ;-)

Misia Gratulacje.
Mój też się oświadczył mało romantycznie :-p Na klatce schodowej :baffled::-D:-D
 
No-Dadzia jednak poszła do tego przedszkola-zachwycona i szczęśliwa.Ale w domku kuracja syropkiem itp.jej nie minie:tak:
MartaF-sprawdziłam w domku ten wykaz książek.Faktycznie tej nie miałam-kupiłam o tym samym tytule,ale czytankę.Natomiast Dawid powinien mieć mimo wszystko jeszcze 12 innych ze sklepu internetowego plus do irlandzkiego,którą dokupowałam.Zrobiłam zdjęcie z wykazem książek,które kupiłam i dziś sprawdzę.Na szczęście mam potwierdzenie zakupu,więc nikt mi nie wmówi,że nie miał którejś.Tą z ćwiczeniami też już dokupiłam:sorry2:.Zgroza...
A dzień wcale nie taki ładny jak miał być:-pale nie ma co narzekać kiedy nie pada i nie wieje:tak:
 
witam do dziewczyn z galway....moja kolezanka poszukuje dziewczyny ktora prowadza dziecko do szkoly w centrum galway a dokladnie kolo sadu ,,,,,,ona mieszka za tesco terylland chyba i szuka kogoś kto by mógł zabierać ze soba,,,,,,;-)
 
Misia ja tez sie przylaczam do gratulacji,a co do oklicznosci "Wydarzenia" to ja mysle ze nie istotne, liczy sie intencja faceta heheh zreszta w naszej sytuacji gdy mamy juz takie sliczne bobaski to juz zdaje sie tylko formalnosc:-D:-D:-D
Dobrze ze juz Ci lepiej;-)
Anineczka a no buc z tego landlorda;-):crazy: my tez kiedys mielismy problem z pierwsza landlordka kiedy nie chciala nam oddac depozytu, fakt bylo to tylko 200e, ale za to nie zaplacilismy jej rachunku ostatniego za swiatlo:szok:a co:rofl2:bo rachunki byly na nia:-)
A ja mialam dzis aktywny dzien:-)rano na basen, gdzie przy okazji spotkalam kamcie;-):-)z Olim. heh lekcja aqua aerobiku smiesznie bylo, bo chyba bylam najmlodsza i najchudsza:szok:heheh srednia wieku 50:-D :rofl2::szok:, ale teraz wlasnie wrocilam z silowni po porzadnym wycisku;-):tak:dobrze ze maly byl grzeczny i tatus z nim wytrzymal:-D
pozdrawiam
 
Po raz pierwszy-dobrywieczór Mamusiom:-D!
No i wykorzystałam fakt ,iż mój J kochany delektuje się zaletą posiadania anteny tv:tak: i czmychnęłam na górę zobaczyć co i jak...No...na szczęście(a może i nie?)nie dużo musiałam nadrabiać.Tak więc w skrócie-oczywiście pojechaliśmy do tego Limerick'u,ale za żadne skarby nie mogliśmy znalezć tego drift show:no::-p(dla mnie bez tragedii:-D),ale za to kolejny raz okrążając miasto natknęliśmy się na cyrk.No i aby dzień nie był taki do końca zmarnowany postanowiliśmy chociaż dzieci ucieszyć wizytą w miłym miejscu.Cyrk-masakra!!!Nigdy nie idzdzcie do cyrku vegas:baffled::no:.NIC sobą nie reprezentują,kompletne dno.Jedyną atrakcją były pieski(sztuczki też niepowalające,ale chociaż jakies zwierzątka-a,że treserzy do bani nie ich wina-zapewne dałoby się wyuczyć je dużo,dużo więcej:sorry2:).

Kazdy cyrk jest masakra, ale nie dlatego, ze zwierzatka nie skacza tak wysoko jak by sobie publicznosc zyczyla ale dlatego, ze wogole sa te zwierzeta w cyrku wykorzystywane. A jasne, ze by mogly robic wiecej, gdyby stosowano wiecej pradu, batow, glodzenia itp. itd. wiez mi Lubiczanko, ze metody treserskie w cyrkach daleko odbiegaja od tego, co chcialabys swoim dzieciom przekazac i je nauczyc...
Przepraszam za riposte ale napatrzylam sie juz na traktowanie zwierzat za kulisami cyrkow i nie moge uwierzyc ze ludzie sa rzadni wiecej i wiecej i nie w glowie im los biednych ziwrezakow, ktore sa poddawane istnym TORTOROM aby zadowolic dzieci z wata cukrowa na patyku i bijacych brawo rodzicow....Czuje sie niemalze w obowiazku wtracic trzy grosze nawet jesli nic tym nie wskuram, jesli nikogo to nie obchodzi.
ehh..temat mi bliski, przykry i wogole....plakac sie chce, nie raz plakalo gdy za kulisami spotykalam zwierzeta w klatkach, w ktorych nie mogly sie obrocic, bez jedzenie, bo na glodniaka wiecej robia, z ranami na ciele, przykrywanymi farba...

No a wogole to Ciao Dziewczynki!
Dzieki za gratki..hehehe...msz racje Agusiek- to taka bardziej formalnosc. Nie specjalnie mi zalezalo na romantycznych uniesieniach...jakos tak zasob romantyzmu mi sie troche w zyciu wykonczyl..ehehe
Mamo Ady- bedziemy miec Doga Niemieckiego czyli marzenie mojego zycia. mam go dostac z kokarda na szyi ;)

Pogoda troche mnie dzis rozczarowala. Jak zwykle wywalilam sie na ogrodzie. Ala porozbieralam a tu chmury....no i nie zabawilismy tak dlugo jak bym chciala.
ehh..ide robic obiado-kolacje bo przeciez dopoki A nie wroci z pracy to ja ledwo sobie herbate moge zrobic bo tego malego gadzine trzeba ciagle tyrtac w wozku..ramiona mnie bola jak cholera..Dzien w dzien tylko husianie i karmienie caly bozy dzien!
 
Ostatnia edycja:
Witam kochane:)
Ja dopiero do domu wróciłam rano pojechalismy na basen, spotkałam Agusiek hihih dałas rade na Aquaerobicu.
Potem zawozilismy kolege do Shanon i pojechalismy do Limericku kupilam sobie fajne rzeczy w TK Max:) pojezdzilismy troche fotki porobione:)
Teraz relaks włacze sobie jakis film i dołozeczka:)
milej nocy buzaki
 
Moniadan- tak wlasnie to oznacza:-) Oczywiscie mam na mysli cyrki wykorzystujace w show zwierzeta, a takich jest coraz mniej (na cale szczescie). W POlsce czesc miast nie wpuszcza juz na swoj teren takich cyrkow. Tak bylo w przypadku chociazby mojego miasta. Dla mnie uciecha jest pojscie na wystepy cyrkowcow, ktorzy pokazuja swoje umiejetnosci akrobatyczne, czy roznego rodzaju gagi, triki i te sprawy..klowni i takie tam. Nie bawi mnie ogladanie zwierzat, gdy wiem jak sa tresowane. I po prostu tego nie kumam, a takze jestem zdecydowana przeciwniczka. Alexa do takiego cyrku nigdy nie zabiore. Wiem, ze jako dziecko pewnie bedzie chcial isc ale mamusia posadzi synka na kolankach i opowie mu, nie o razeniu zwierzat pradem, bo na to bedzie za maly, ale po prostu naucze go wrazliwosci na los zwierzat i na role jaka spelniaja na swiecie. Rola zwierzat nie jest wystepowanie przed spragnionymi wrazen tlumami....Od malego zamierzam go wychowywac w szacunku dla zwierzakow. Na tym punkcie sama mam lekkiego fiola wiec Ali nie moze miec inaczej;-) I na cale szczescie A. zgadza sie ze mna. Tez jest przeciwny cyrkom. ehh...ale sie uzewnetrznilam....:-D
Tak to jest jak sie trafi na swoj temat.
 
reklama
witam:-)

i uciekam po śniadanko do sklepubo moje kochanie zjadł wszystko rano:crazy:
a potem dzieciaki do szkoły i w końcu do lekarza bo sie wybieram do niego jak sójka za morze:baffled:

miłego dnia kobietki;-)
 
Do góry