reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy z Irlandii!!

Cześć Dziewczynki!!!
Zaglądam a tu co?Nic(prawie).Normalnie wszystkie Was wczoraj gdzieś wywiało poza obręb komputerka?Swoją drogą-mniej do nadrabiania;-).Ale jestem przekonana,że czas spędzałyście bardzo milusio:tak:.
Misia-ok. mogę się nawet z Tobą zgodzić,że sposób,w jaki są tresowane zwierzęta to skandal i hańba-bo jak człowiek,istota myśląca:)confused::dry:)może się pokusić o takie traktowanie małych(choć nie zawsze)stworzeń dla zysku...Ale w przypadku psów wydaje mi się niezupełnie masz rację.Fakt-nigdy nie miałam styczności z tresurą słonia czy małpy,ale właśnie w przypadku psa wydaje mi się nauczenie go różności jest nie tylko łatwe(przy dobrych chęciach),ale także jest świetną zabawą.I skoro ja w kilka minut na podwórku potrafię nauczyć swojego Fafika robić przewrót na trawie,to idąc do cyrku-tam gdzie zajmują się nimi"specjaliści"chyba normalne jest,że oczekuję czegoś więcej?I ja z całą wrażliwością do zwierząt i tego jak są traktowane oświadczam,że i do cyrku i do zoo swoje pociechy będę zabierać:happy:
Anineczka-czy ja coś przegapiłam,czy jeszcze nie widziałam fotek Twojej rezydencji;-)?Wiem,wiem-czego ja chcę,jak tu dopiero rozmieszczanie wszystkiego na swoim miejscu się zaczęło;-).Ale jeśli chodzi o "ogród"to znam ten ból.My mogliśmy wychodzić na swój po jakichś2 miesiącach-nie było trawy,a kiedy już zaczęła wychodzić,to takimi plackami,także w końcu sami kupiliśmy i J zasiał.Nie wiem co to za mix nam sprzedali,bo jak wyższa podrośnie to jakby sama koniczyna(możemy sobie królika kupić:-D;-))ale po ostrzyżeniu-super sprawa:-).I czego Wam również życzę:tak:
Pogoda miała być-a szczerze mówiąc jakby jej nie było:-(;-).Ale bądzmy dobrej myśli.Miłego dnia drogie Panie.
Agusik78-co dziś na obiadek serwujesz(może jakiś pomysł podrzucisz?).
 
Ostatnia edycja:
reklama
ehhh śniadanko zjedzone:-)

kurier mi zaśpiewał 80 euro:crazy: tragedia:-( ale nic, szukam dalej:sorry2:

no i juz mi zepsuli humor z samago rana
nie dośc ze właścicel wciska mi kit ze to z jakieś farmy jest smród podobny do gazu,zeby m depozytu nie oddac (oczywiście pytałam sąsiadów czy go czują) no i czuc nie na zewnątrz tylko w środku od strony sąsiadki:wściekła/y: jak mieszkam tu 3 lata to tak bezczelnych ludzi spotykam pierwszy raz:wściekła/y::baffled:
na dodatek mój były debil jeden nie wpłacił mi alimentów:wściekła/y:cięzko mu wyskrobac 180euro na miesiąc:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Hejo babki Pogoda dzis troszke gorsza no ale coz nie zawsze moze byc rewelacyjnie :(
A my dzis na pepkowe sie wybieramy :)) Hihihi :) Tylko szybko obiadek i szykowanko na wyjscie :))
PATRICK SWAYZE UMARL !!!!!!! Kurcze jak go widzialam w Dirty Dancing od razu sie zakochalam :( A tu po ciezkiej walce umarl :(
 
Witam i ja kobialki.
widze ze dyskusja ciekwa sie zaczela.Ja przyznaje racje Misi.Razem z moim J mamy identyczne zdanie.Sam moj J powiedzial ze nigdy w zyciu nie zabieze dziecka do cyrku.No chyba ze tak jak misia mowi na pokazy cyrkowcow.Sama kiedys odwiedzilm 1,5 godzinny pokaz grupy akrobarycznej i bylo cudownie siedzialam jak zaczarowana, muzyka, swiatla, nie wspomne o samych cyrkowcach..A zwierzatka mozna poogladac w Zoo.
 
Hej Dziewczynki

A ja czekam z wielkim stresem na godz. 11!!!!! Ada poszla dzisiaj pierwszy raz tak juz legalnie do creche. Nie chcialam jej zostawiac tak za pierwszym razem na te 4 godz. wiec postanowilam w tym tygodniu zaczynac od 1,5 godz. i stopniowo zwiekszac. Uznalam, ze tak bedzie lepiej. No i dzisiaj wlasnie o 11. mam ja odebrac. Pewnie siedzi tam bidulka i placze:-(
Siedze i sie nie moge skupic na niczym za bardzo (uwierzcie mi, bardzo ciezko mi sie dzisiaj pisze);-) I tak zastanawiam sie, co tam sie teraz dzieje... Wielki placz czy moze (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu) swietna zabawa:confused: Jak wychodzilam, to usmiechnieta machala mi i przesylala buziaczki...
No ale jakos to bedzie. Moze sie wkoncu obie przyzwyczaimy.
A teraz ide sie czyms zajac. Zostalo jeszcze jakies 40 min i lece po moje kochane malenstwo!!!

A Wam, Mamusie, milego dnia zycze. I oby byl mniej ponury i deszczowy niz u nas...
 
asieńka tobie to juz pewnie i ciężko chodzić, ty już tak blisko:tak:

właśnie wróciłam od lekarza, mój synek ułożony jest głóką do dołu (to dlatego mnie tak boli na dole bo sie juz pcha:-))
nie wiem czy to nie za szybko:confused: no ale lekarz powiedział że nie:sorry2:
a może ja juz dla świętego spokoju popiore ciuszki bo jeszcze nic nie jest przygotowane,łózeczko też jeszcze złożone:sorry2:

mama ady jak to powiedziała nauczycielka mojej córci która poszła pierwszy raz do szkoły: prędzej mamusia będzie płakała:-)także mam nadzieje ze córcia dobrze sie bawi i nie tęskni za mamusią:-)
 
Oj, tak Marta. Wyprawa do Dublina to prawdziwa udręka dla mnie, do dzisiaj czuję wczorajszy wyjazd:-). Bo ja zamiast tylko do szpitala i z powrotem do domu to jeszcze odwiedzam sklepy:-), no ale zawsze coś się znajdzie do kupienia. Nie przejmuj się, że już dzidzia główką w dół, moje maleństwo też się szybko ułożyło. Jeszcze się powierci trochę, bo moje już nie ma jak się odwrócić. No ale u nie to tylko chwila już będę mamą:-)
 
Cześć:-)

Moi goście dziś rano odlecieli i znowu w domu pusto. Teraz do soboty muszę się spakować, bo my lecimy, a tak mi się dzisiaj nic nie chce ruszyć, że szok:baffled: Najchętniej bym poszła spać w taką pogodę:sorry2:

Misiu ogromnie Wam gratuluję podjęcia takiej decyzji:tak: Miłości, szczęścia, zrozumienia i wzajemnego szacunku Wam życzę:-)
Co do cyrku, to ja byłam raz i nie przypadł mi do gustu:sorry2: Zwierzęta wolę oglądać w zoo jak już coś, a pokazy akrobatyczne i magia od zawsze wzbudzały we mnie zdumienie, więc na tym jeszcze się potrafiłam "skupić":-p Zdanie mam podobne do Misi i mimo, że nie posiadam zwierzaków ze względu na obecne warunki, to jestem dla nich pełna szacunku i wrażliwości. Uważam, że należy im zapewnić godne warunki życia i żyć z nimi za pan brat:tak:

Anineczka co porabiasz w Portlaoise? Bywasz czasem z dzieciakami na placu zabaw koło basenu?

Miłego dnia:-)
 
reklama
No!!! Jestesmy:-)
Ponoc wcale nie bylo tak zle. Ada troche poplakala a pozniej przestala i ladnie sie bawila. Ale czy mila pani nie powiedziala tego tylko po to, zeby mnie uspokoic na jutro i w ogole na przyszlosc?;-) Hehehe, mam nadzieje, ze nie...
Jak szlam po Ade, to przechodzilam przez grupe troche starszych dzieci niz Ada i tam taka dziewczynka mnie zobaczyla. Ona tak strasznie plakala i wolala mamusie (patrzac przy tym na mnie), ze musialam sie powstrzymywac, zeby jej tez nie zabrac:-(Tak mi jej bylo szkoda. A jej mamusia pewnie musi pracowac i pewnie odbierze ja dopiero po 16.... a to jeszcze tyle godzin!

A teraz uciekam, bo obowiazki wzywaja
 
Do góry