asienka_r
mama Ani i Gabrysi
Asienka-r-no lada dzień i będzie na świecie to ukochane i tak wyczekiwane Maleństwo,ale spokojnie i bez pośpiechu Mamusiu
.
Ja jestem bardzo spokojna:-), mężu mówi, że aż się dziwi, bo ja zwykle panikara jestem:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Asienka-r-no lada dzień i będzie na świecie to ukochane i tak wyczekiwane Maleństwo,ale spokojnie i bez pośpiechu Mamusiu
.
Też jestem pod wielkim wrarzeniemJa jestem bardzo spokojna:-), mężu mówi, że aż się dziwi, bo ja zwykle panikara jestem:-)
Ja oczywiście też nie panikowałam,ale w dwóch pierwszych przypadkach nie miałam czasu na myślenie-kiedy wreszcie się zacznie dziać,ale teraz na urlopie macierzyńskim...któż to wie
Pewnie będę skakać,latać myć i sprzątać,aby tylko zachęcić Bąbelka do wyjścia;-)
.A po drożdże skoczę jak po Dadzię pojadę-i sprawdzę.Jak nie będą mieli,to zapukam do Twoich drzwi
.A Ty odpoczywaj,nie forsuj się.Jak masz ochotę,to na wafelka familijnego zapraszam
,no chyba,że lepiej się czujesz pod kocykiem-wyciągnij nózie do góry i nabieraj energii
.
-ach te przygotowania zawsze najgorsze są(bo jeść to się chce
)haha właśnie leżą obok mnie familijne-czekoladowe ale ja coś dzisiaj ledwo jedną kanapke na śniadanie wcisnęłamMartaF-może już jej nie oddadzą?Oby-czadziara jedna.A po drożdże skoczę jak po Dadzię pojadę-i sprawdzę.Jak nie będą mieli,to zapukam do Twoich drzwi
.A Ty odpoczywaj,nie forsuj się.Jak masz ochotę,to na wafelka familijnego zapraszam
,no chyba,że lepiej się czujesz pod kocykiem-wyciągnij nózie do góry i nabieraj energii
.

strasznie się zmienia i rośnie szybciutko;-) no i głodomor nieprzeciętny
i chyba będę zmuszona przejść na butelkę:-( w ciągu jednego karmienia opróźnia 2 piersi i strasznie się przy tym awanturuje - piszczy, płacze, wypluwa i znów łapie. myślałam, że może mleko nie leci, ale jak nacisnęłam, to fontanna. już sama nie wiem, czy to normalne?
nie chcę go męczyć ani sama się denerwować... znów dostałam zapalenia piersi, ale cały czas go karmię. coś ten cały breastfeeding mi nie wychodzi... Wasze maluchy też tak marudzą przy jedzeniu? szarpią cyckiem na prawo i lewo, machają rączkami i nóżkami???
ja już głupieję
i mam mętlik w głowie.
najgorsze, że moja mama właśnie we wtorek leci już do PL i mój M musi zawieźć ją na lotnisko, więc muszę jechać sama do tego szpitala:-( mam nadzieję, że będzie ok

Noc minela bardzo fajnie. Ada sie nie budzila i spala jak aniolek. Ja sie w sumie kilka razy budzilam, zeby sprawdzicz czy przykryta ale ogolnie noc udana:-) Tylko o 6. rano zaczely sie cyrki dziac!!! Nasza kotka, nie wiedziec czemu, przyniosla (z salonu) swoje 2 kociaki i ulozyla sie z nimi w naszej sypialni pod lozeczkiem Ady
Odnosilam je na dol 2 razy ale wracaly jak bumerang
W tym calym zamieszaniu Ada tez sie obudzila
Ja sie balam, ze kotki ze schodow czy przez barierke wypadna i w koncu A zaniosl je na dol i pozamykal drzwi od salonu i kuchni, zeby ich nie nosila. Zamknal bramke na schodach na gorze i puscil Ade, zeby sie bawila. Po chwili uslyszalam, ze Ada wola kota i znim "gada", cos mnie tknelo i wstalam zobaczyc o co chodzi... Nasza kicia z jednym maluchem siedziala na schodach pod bramka i kombinowala jak sie przedostac (szczebelki za waskie, bramka za wysoka, zeby z malym w pyszczku skakac)
Nie wiem, co jej strzelilo, bo do tej pory mieszkala z kociakami w salonie miedzy sofa a fotelem?! Moj A twierdzi, ze ona juz sobie z tymi malymi uciekinierami i rozrabiakami nie radzi i chciala nam je zostawic, zeby sie wyspac:-)
jeżeli przy butelce sie nie denerwuje,musisz go poobserwować
.No całe szczęście,że się odezwałaś,bo już nie wiedziałyśmy czy w Polandii przebywasz,czy gdzie Cię wywiało.Cieszę się,że samopoczucie dopisuje.Małym bym się nie przejmowała-no chyba,że po opróżnieniu Maminych kanisterków ciągle jest głodny
Ale jeśli po wydojeniu co się da;-)jest spokojny,to spokojna głowa.Nie wiem natomiast dlaczego tak nerwowo to robi...hmmmm-może się bawi tak poprostu-no ja wiem,że raczej dla strony "odciąganej"mało to zabawne,ale Maluszki czasem już tak mają-np.mój Dawid uwielbiał wręcz znęcać się nad mamunią chwytając sutek dziąsełkami i przekręcając główkę-oczywiście ciągnąc maminego cycucha ze sobą
Łobuz jeden
.
,a krzyże mnie dziś łupią,że hej...Nie pamiętam kiedy tak ostro ostatnio było
.Teraz już nie mogę się rozpędzić,tylko człap-człap;-)Witam serdecznieI pamiętaj,że jeśli piszesz posta pod postem to edytuj swój pierwszy wpis i dopisz do niego to co chcesz powiedziec.
Nie lubimy posta pod postem![]()

wiedziałam,że tak się nie robi,ale tak się pośpieszyłam z tym drugim....Wklejałam tam informację o FIS i jakoś tak zapomniało mi się o porządku
Się poprawię

Widocznie dzieciątka tego potrzebują
Mój Radek dokładnie tak samo się przy karmieniu cyckiem zachowywał,nigdy spokojnie nie jadł
,wszystko ściągał z obu piersi i za 20 minut ryczał,wciąż głodny.Tak więc(już kiedyś o tym pisałam)musiałam go przestawić na butlę(z korzyścią dla obojga
).Miałam duuużo mleczka,ale chudziutkie

.Może kotka pomyślała,że Wasza cała rodzinka na górze,a i ona ma swoją to powinni wszyscy razem być
