reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Ja jestem bardzo spokojna:-), mężu mówi, że aż się dziwi, bo ja zwykle panikara jestem:-)
Też jestem pod wielkim wrarzeniem:tak:Ja oczywiście też nie panikowałam,ale w dwóch pierwszych przypadkach nie miałam czasu na myślenie-kiedy wreszcie się zacznie dziać,ale teraz na urlopie macierzyńskim...któż to wie:confused2:Pewnie będę skakać,latać myć i sprzątać,aby tylko zachęcić Bąbelka do wyjścia;-):laugh2:
MartaF-może już jej nie oddadzą?Oby-czadziara jedna:crazy:.A po drożdże skoczę jak po Dadzię pojadę-i sprawdzę.Jak nie będą mieli,to zapukam do Twoich drzwi:-D.A Ty odpoczywaj,nie forsuj się.Jak masz ochotę,to na wafelka familijnego zapraszam:sorry:,no chyba,że lepiej się czujesz pod kocykiem-wyciągnij nózie do góry i nabieraj energii:tak:.
Zaraz pewnie Mamunia szanowna na skypa do mnie zadzwoni,więc brykam dokończyć obieranie pieczarek:eek:-ach te przygotowania zawsze najgorsze są(bo jeść to się chce:laugh2:)
 
MartaF-może już jej nie oddadzą?Oby-czadziara jedna:crazy:.A po drożdże skoczę jak po Dadzię pojadę-i sprawdzę.Jak nie będą mieli,to zapukam do Twoich drzwi:-D.A Ty odpoczywaj,nie forsuj się.Jak masz ochotę,to na wafelka familijnego zapraszam:sorry:,no chyba,że lepiej się czujesz pod kocykiem-wyciągnij nózie do góry i nabieraj energii:tak:.
haha właśnie leżą obok mnie familijne-czekoladowe ale ja coś dzisiaj ledwo jedną kanapke na śniadanie wcisnęłam:sorry:
no mam nadzieje ze juz nie poczuje tego smrodu bo ja nie mam teraz sił na przeprowadzke:-(
 
hej Dziewczynki :-) trochę mnie nie było, ale jakoś nie mogłam znaleźć chwili, żeby zajrzeć na forum:-( u nas bez większych zmian - mój Maluszek skończył wczoraj miesiąc:tak: strasznie się zmienia i rośnie szybciutko;-) no i głodomor nieprzeciętny:szok: i chyba będę zmuszona przejść na butelkę:-( w ciągu jednego karmienia opróźnia 2 piersi i strasznie się przy tym awanturuje - piszczy, płacze, wypluwa i znów łapie. myślałam, że może mleko nie leci, ale jak nacisnęłam, to fontanna. już sama nie wiem, czy to normalne?:eek: nie chcę go męczyć ani sama się denerwować... znów dostałam zapalenia piersi, ale cały czas go karmię. coś ten cały breastfeeding mi nie wychodzi... Wasze maluchy też tak marudzą przy jedzeniu? szarpią cyckiem na prawo i lewo, machają rączkami i nóżkami???:eek: ja już głupieję:szok: i mam mętlik w głowie.
aaaa - dostałam skierowanie na usg w przyszły wtorek - trochę się denerwuję, ale z drugiej strony cieszę się, że to będzie już za nami i będę wiedziała, co to jest na tej szyjce:sorry: najgorsze, że moja mama właśnie we wtorek leci już do PL i mój M musi zawieźć ją na lotnisko, więc muszę jechać sama do tego szpitala:-( mam nadzieję, że będzie ok:sorry:
a wieczorkiem postaram się nadrobić zaległości;-)
miłego dzionka:-D
 
Hej Mamuski
A ja dzisiaj, wstyd sie przyznac, do 11. sobie pospalam:zawstydzona/y: Noc minela bardzo fajnie. Ada sie nie budzila i spala jak aniolek. Ja sie w sumie kilka razy budzilam, zeby sprawdzicz czy przykryta ale ogolnie noc udana:-) Tylko o 6. rano zaczely sie cyrki dziac!!! Nasza kotka, nie wiedziec czemu, przyniosla (z salonu) swoje 2 kociaki i ulozyla sie z nimi w naszej sypialni pod lozeczkiem Ady:szok: Odnosilam je na dol 2 razy ale wracaly jak bumerang:wściekła/y: W tym calym zamieszaniu Ada tez sie obudzila:eek: Ja sie balam, ze kotki ze schodow czy przez barierke wypadna i w koncu A zaniosl je na dol i pozamykal drzwi od salonu i kuchni, zeby ich nie nosila. Zamknal bramke na schodach na gorze i puscil Ade, zeby sie bawila. Po chwili uslyszalam, ze Ada wola kota i znim "gada", cos mnie tknelo i wstalam zobaczyc o co chodzi... Nasza kicia z jednym maluchem siedziala na schodach pod bramka i kombinowala jak sie przedostac (szczebelki za waskie, bramka za wysoka, zeby z malym w pyszczku skakac):wściekła/y::wściekła/y: Nie wiem, co jej strzelilo, bo do tej pory mieszkala z kociakami w salonie miedzy sofa a fotelem?! Moj A twierdzi, ze ona juz sobie z tymi malymi uciekinierami i rozrabiakami nie radzi i chciala nam je zostawic, zeby sie wyspac:-)
Ada w creche, A ja dzisiaj zawiozl a ja jeszcze w pidzamie siedze.
Mykam pod prysznic, bo musze potem troche chate ogarnac i chociaz posciemniac, ze ja juz od rana na nogach;-)
Mile€go dnia
 
andziulina moja sąsiadka miała to samo, okazało sie że mleko jest za chude i dziecko sie nie najada,możliwe ze u ciebie jest tak samo:baffled: jeżeli przy butelce sie nie denerwuje,musisz go poobserwować
powodzenia na usg,trzymam kciuki:tak:

mama ady masz cwaną kotke:-)może im troche zimno było i do łóżeczka chciały:-)
 
Andziulina-Witam spowrotem :-D.No całe szczęście,że się odezwałaś,bo już nie wiedziałyśmy czy w Polandii przebywasz,czy gdzie Cię wywiało.Cieszę się,że samopoczucie dopisuje.Małym bym się nie przejmowała-no chyba,że po opróżnieniu Maminych kanisterków ciągle jest głodny:eek:Ale jeśli po wydojeniu co się da;-)jest spokojny,to spokojna głowa.Nie wiem natomiast dlaczego tak nerwowo to robi...hmmmm-może się bawi tak poprostu-no ja wiem,że raczej dla strony "odciąganej"mało to zabawne,ale Maluszki czasem już tak mają-np.mój Dawid uwielbiał wręcz znęcać się nad mamunią chwytając sutek dziąsełkami i przekręcając główkę-oczywiście ciągnąc maminego cycucha ze sobą:-pŁobuz jeden:tak:.
No dobra-lecę na razie po Młodsze Dziecię-a wcześniej po drożdże
MartaF-ja też mam te kakaowe:laugh2:,a krzyże mnie dziś łupią,że hej...Nie pamiętam kiedy tak ostro ostatnio było:crazy:.Teraz już nie mogę się rozpędzić,tylko człap-człap;-)
 
reklama
I pamiętaj,że jeśli piszesz posta pod postem to edytuj swój pierwszy wpis i dopisz do niego to co chcesz powiedziec.
Nie lubimy posta pod postem :sorry::sorry::sorry:
Witam serdecznie:-D
anineczko:nie bij,wybacz,ja wczoraj dwa posty obok siebie napisałam:szok:wiedziałam,że tak się nie robi,ale tak się pośpieszyłam z tym drugim....Wklejałam tam informację o FIS i jakoś tak zapomniało mi się o porządku:sorry:Się poprawię:tak:
Justysia:spóźnione,ale najlepsze życzonka z okazji osiemnastki:-D
MartaF i asienka_r:Wy sobie,dziewczynki spokojnie leżcie i odpoczywajcie:tak:Widocznie dzieciątka tego potrzebują:tak:
No,andzulina!Wreszcie jesteś,myśmy tu już w głowę zachodziły gdzie się podziałaś:tak:Mój Radek dokładnie tak samo się przy karmieniu cyckiem zachowywał,nigdy spokojnie nie jadł:no:,wszystko ściągał z obu piersi i za 20 minut ryczał,wciąż głodny.Tak więc(już kiedyś o tym pisałam)musiałam go przestawić na butlę(z korzyścią dla obojga:tak:).Miałam duuużo mleczka,ale chudziutkie:no:
Mamo_ady ale miałaś kocie przeboje:-D:-D.Może kotka pomyślała,że Wasza cała rodzinka na górze,a i ona ma swoją to powinni wszyscy razem być:tak::-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry