reklama

Mamy z Irlandii!!

Madbebe, nic jeszcze nie zaplacilismy. Na starej chacie mamy zaplacone do 10. wiec jeszcze mieszkamy. A i ona sama powiedziala, ze mamy jej zaplacic w dniu przeprowadzki. Co do depozytu, to chcemy jej zaplacic i podpisac kontrakt za tydzien- z kilku powodow... Raz, ze splukani jestesmy/bedziemy a dwa, ze A. sobie wypisal na liscie, co oni musza nam zrobic/przywiezc. Bo wiesz sama najlepiej, jak to jest!!! Naobiecuje przed wprowadzeniem a jak juz mieszkasz, to ma Cie w d***.
Zobaczymy, jak to bedzie. Mam nadzieje, ze baba sie faktycznie "naprawi".

A ja drzemke zaliczylam a teraz ide obiad odgrzac, bo Ada wstala i A. na lunch przyjechal
 
reklama
Andzulina, Wolfia nie jadę z kilku powodów główny to brak kasy a za miesiąc przeprowadzka gdybym pojechała to po powrocie bym miała tydzień na znalezienie chaty :sorry2: a tak to będę miała dwa tyg. błogiego spokoju i będe mogła chaty poszukać :tak: za to polecę w sirpniu lub wrześniu po prostu przeciąga sie mój wyjazd w czasie :tak:
 
dzien dobry

madbebe miłości miłości i jeszcze raz miłości

lubiczanko kochana- ale zbyt duzej pomyłki z tym porzadkowaniem papierów nie zrobiłaś, bo ja z kolei uwielbiam w nich tonąć:zawstydzona/y: układac, segregowac, przeliczac, zliczac, i jeszcze raz ukladac:-D

Zgagus kto jak kto ,ale Ty dasz sobie rade z taką pindą:cool2: a pytałas kiedyś gdzie miśka na wycieczce była - otóz w Waterford;-)

Tichonku wypełnisz, powysyłasz, poczekasz i bedzie git- Ci mowie. Obym się nie myliła:sorry2:

WolfiA "najs tu si ju" ;-):-D

A mojej Niki coś "odwaliło" od jakiegoś tygodnia, moze troche wiecej i normalnie jest "straszna" w obejsciu :dry: znaczy sie piszczy z byle powodu, ryczy tez w sumie z byle powodu:dry: Pamietam,ze z miśka około tego wieku tez tak miałam. Az wstyd było gdzies isc z tym dzieckiem- mineło jakoś dopiero po skonczeniu 3,5 roku :confused: sie pocieszyłam teraz sama siebie:nerd::-D
Bo jesli to bunt dwulatka to u Miśki trwa do dziś:sorry2::-D

Ide wstawic ziemniaczki bo zaraz misia wróci .

Tymczasem maj lejdis;-)
 
Lady Zgaga - wytrzymasz chyba ;-) chociaż nie dziwię się, że nerwa masz na tą babę:angry: ale Irol to Irol... nic na to nie poradzisz - burak zawsze będzie burakiem.
Pauletta - szkoda, że nie jedziesz teraz, ale może to i lepiej, bo faktycznie na spokojnie znajdziesz chatkę.
a moje dziecię poszło na drzemkę, obiad ugotowany, więc mam czas na relaks;-) miałam kwiatki przesadzać, ale chyba zostawię to na później...
aaa - i nowy epizod z serii "moi nowi sąsiedzi" - wczoraj sąsiad ganiał w spodniach ubranych na lewą stronę, czyli kieszenie na zewnątrz i metka na samym środku "przedziałka" hehehee i w taki oto sposób jeździł gdzieś co chwilę. a jego dzieci ganiały po ulicy owinięte w koc, a na koniec stanęły sobie przy moim oknie i bezczelnie zaglądały do salonu... a my siedzieliśmy sobie i oglądaliśmy tv... nie skomentuję.
 
Margarittko, jesli chodzi o wyklocanie sie i zalatwianie czegos, to od poczatku naszej kariery w IE dzialka mojego meza :-D
Ja teraz w ciazy wyrywna jestem i sie szybko irytuje:angry::-D:-D, wiec moze i lepiej, ze kazdy drobny szczegol A. z nia ustalal bedzie :-D:-D Ale masz racje... Dam sobie z nia rade... za sprawa mojego meza:-D:-D

Andzulina, no wkurzylo mnie babsko. Musialam sie troche nad soba pouzalac.
A jej poczynania wobec nas, to raczej kwestia charakteru a nie narodowosci:sorry2:
Co do Iroli-burakow, to owszem, poznalam kilku. Ale wiekszos burakow, ktorych tu poznalam, to niestety pomimo wszystko Polacy.
A nasz byly (jeszcze w sumie obecny) landlord byl bardzo slowny, sumienny, obowiazkowy i ogolnie bardzo fair wobec nas:tak: Az mi normalnie szkoda i mam wyrzuty sumienia, ze go zostawiamy. Ale kazdy idzie tam, gdzie mu lepiej... Mam nadzieje, ze faktycznie tak bedzie:dry:

Boszzzz, jak ten dzien dzisiaj wolno mija...
 
Dzis znowu caly dzionek bedziemy sie kisic w domku bo co chwile kropii deszczyk.Dobrze ze malej jeszcze nie odbija z nudów:rofl2: ale znowu sobie zaklada moje ciuchy i wola "mamo spojrz sukienke mam"
Andziulina o rany ale Ci sie trafili sasiedzi!! Doswiadczylam kiedys czegos podobnego tyle ze podgladaczami byly osoby niepelsnosprawne. Siedze z malá w salonie i ogladam tv a tu przez okno mi jeden zaglada:nerd: a drugi chwycil kabel antenowy i zwyczajnie zaczal go gryzc:baffled:. A ich opiekunowie sobie stali na ulicy i plotkowali..., zawalu prawie dostalam bo ogolnie to boje sie "takich osób", kiedys w sklepie jeden sie do mnie przyczepil i za mná lazil:szok:, no masakra.


A ja ogarnelam domek, nawet królikowi musialam zmienic trocinki bo juz pora byla- do choinki ze tez te brudna robote zawsze ja musze odwalac:crazy:.
Obiadek zjedzony, nawet Oliva pochlonela prawie wszystko:-):-), teraz sie bawi a ja buszuje po you tube.
ha ha w koncu mi sie udalo odnalexc pioseneczké która kiedys gdzies uslyszalam i ciagle i po glowie krazyla. he he tylko sie nie smiejcie:-D

[video=youtube;FTYqW-KCTpY]http://www.youtube.com/watch?v=FTYqW-KCTpY[/video]


Acha no i jeszcze znalazlam bloga jednej znajomej(tylko z widzenia)robi foteczki dzieciaczkom i nie tylko, ona nawet tez w irl mieszka. Zresztá zerknijcie moze którejs z przyszlych mam i nie tylko, sie spodobajá.
PBaczkowska-Fotografia
 
hej laski

mam wizyte u GP na 16.45 i jak nic potem nie napisze to znaczy ze mnie zamknęli:sorry2:nie wiem co mu zrobie:no:ile razy go pytałam o te probiotyki????????????????????:wściekła/y::wściekła/y:i co ten polski lekarz mi je przepisał i okazało sie ze są dostępne dla noworodków!!!!!a jak zjechałam za to babe w aptece(bo tam tez o nie pytałam) to zrobila wielkie oczy:angry::angry::angry:za co im płacą ja sie pytam???!!!!:crazy::crazy::crazy:jakby któraś potrzebowala to sie nazywa PROTEXIN RESTORE a niech mi tylko mleka nie przepisze to juz napewno mnie zamknąl:sorry2::sorry2:aha jak narazie to mleka nawet w hurtowni nie ma:dry:niby jutro ma byc:confused:zobaczymy:angry:kocham tą irlandie,nie ma co:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry