NataK
Mamusia Kubusia :-)))
no wlasnie to mi powiedział pan urzędnik w konsulacie, ze jesli dziecko ma inne nazwisko niz moje, to bezpieczniej jest zabrac ze soba akt urodzenia ( w razie problemow na lotnisku ), ale skoro mowicie, ze wam nie byl potrzebny, to moze nikt się nie doczepi i nie bedzie podejrzewał, ze "ukradłam" dzidziusia ;-)
czy to znaczy, ze kazdy moze sobie wywiezc moje dziecko posiadając jego paszport??? nigdy nie orientowałam się w tym temacie, ale chyba poszperam toszkę w necie, bo teraz to mam stracha o swoją pociechę, ale chyba jakas zgoda dla babci, dziadka, cioci itd. jest jednak potrzebna, chyba sprawdzają to na lotniskach, tyle się slyszy o handlu dziecmi itd. az mnie dreszcze przeszly na samą mysl, ze mozna sobie tak beztrosko zabrac dzieciaka i z nim wyjechac 