• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

W czasie Aniowej drzemki podszykowałam obiad, bo potem muszę za małą biegać, bo długo nie usiedzi w jednym miejscu. Potem tylko dokończę i wstawię na kuchenkę. Niunia zjadła i się bawi.
 
reklama
u mnie bigosik sie robi... pranko wstawione ..teraz trzeba polatac na odkurzaczu i pologi pomys...hmm...i moze rybka wod zmienic...ale to jeszcze pomysle nad tym..dziecko to starszedopiero wstalo ..mlodsze marudi i piszczy od rana ale zatkala sie butla z mlekiem..haha i lerzy terazz Alutem i bajki oglada..o dziwo jeszczenie ma wrzaskow...

ok lece odkurzac
 
Moniadan - łagodnego ząbkowania dla Emmy..ziemniakiem ją przekupiłaś? Mój nie lubi ziemniaków :eek: tylko mięsko plus warzywka na obiad no i zupki tyćku..a kiedyś tak wsuwał zupeczki aż się uszy trzęsły..
Wisienka - dla mojej imienniczki również życzę by te ząbkowanie szlo łagodniej..
Ewelcia - zdrówka dla psinki - wyliże się z tego.. :happy: a muzykoterapia wskazana :-D
A z tym psuciem się tv od gier.. to niezły pomysł na dzieci bawiące się za długo przy kompie :-D
Larcia - współczuję..nie mam pojęcia czy to bunt 3-latka..:eek: w każdym razie najciężej właśnie wspólnie trzymać się jednych reguł ale to niezbędne..musicie jakoś się dogadać - u nas też różnie to bywa ale wszystko przed nami..:sorry: Powodzenia!
Wilwia - wow :szok: super\! a z czego jest ta masa? w sensie wypełnienie i kontury puchatka..
Anineczko - i tak trzymaj! u nas tak było do czasu..a teraz za nic Patryk nie chce zasnąć przed 21 :eek: no właśnie tatuś usypia a jest już po 22 :crazy:
Kasiun - bardzo ładnie napisałaś wychowaniu - no właśnie - a może Ty wiesz co zrobić by mój Patryk zasypiał sam w łóżeczku..czy jest to w ogóle możliwe - skoro zawsze zasypiał przy piersi a ostatnio udaje się z tatą zasnąć..:confused: bo położyć go do łóżeczka i wyjść - odpada..zapłacze się a ja nie umiem go tak trzymać..nawet muzyczka grająca mu z zabawki nic nie daje..tylko mama! i mama! :eek:
Witam wszystkich o pozniejszym poranku, chcialam napisac o poranku, ale w miare szybko zorientowalam sie, ze raczej to porankiem nazwac nie mozna.Moja Mala zasnela.Zobaczymy jak dlugo, bo w nocy kaszlala, chyba wydzielnina z noska jej splywa do gardelka. Juz widac ze jest ok.Tylko troszke blokuje jej sie nosek.I nie mozna aspiratorem nic obczyscic. Dzis postanowilam,ze pojde do lekarza tak kontrolnie zoabczyc i utwierdzic sie, ze idzie ku lepszemu.Mam nadzieje, ze bedzie taka diagnoza.
Kamcia Ennis zycze milego pobytu w POlsce i szczesliwego lotu i porotu ;)
Kamcia Galway mam nadzieje, ze milo spedzisz wakacje. Alicante fajne miejsce, oliwki na rdrzewkach na ulicy rosna,jest piekna promenada wsrod palemek(czy palmeras jak to po hiszpansku zwia), fanatstyczny port no i najwieksza atrakcja to jest ten zamek na gorze.Miasto bardzo nowoczesne, choc ja jadac pierwszy raz do Hiszpanii szukalam, starej Hiszpanii i znalazlam. Poszlam gdzies do starego miasta i poczulam sie ze jestem wHiszpanii. Te ich piekne male kamienniczki, uliczki i balkoniki a potem na placu gdzie ladny kosciolek stal piekna fontanna w bardzo starym stylu.
Jedyny mankament tego miejsca to piekna plaza polozona obok dwupasmowki, bardzo ruchliwej do tego.
Mam nadzieje, ze pogoda Ci dopisze, czego zycze!:)
Joannn nie mam jakiejs recepty na wychowanie. Sama codzinnie sie borykam z wychowaniem mojej malej, czytam Wasze porady, patrze na Nianie i robie to co mi serce podpowiada, tak tez radzilam Larci. Niania byla tylko alternatywa, czesc czerpac stad, czesc stad a najwiecej z tego co nam serce podpowiada. I fakt kazde dziecko jest inne dlatego trzeba testowac rozne rzeczy tak jak i one testuja nas na ile moga sobie pozwolic.
A co do spanka w lozeczku to moja sypia juz od 3 miesiaca w nim i do dzis nie jest latwo. Sama nie zasnie w nim za Chiny ludowe hahah najpierw usypiam ja na lozku a potem jak juz widze, ze spi na 100 procent przenosze ja do lozeczka. Sa dobre i zle dni.Ile bylo latania do niej jak sie obudzila i zorientowala sie ze jest w lozeczku. Na pewno na wdrazanie pewnych rzeczy trzeba czasu.I rutyny, dlugiej bez zmian w miedzyczasie. POdaje przyklad na mojej Molly bo mam na uwadze ze kazdy brzdac to indywidualista.
Wiec Molly spi w lozeczku i to sama w pokoju. Sproboj moim sposobem JAK CHCESZ OCZYWISCIE uspij Malego a potem przeloz do lozeczka, jesli sie rozbudzi zrob tak jeszcze raz i jeszcze raz do skutku. Moj chlop walczyl jedna sobote z nia do 3,00 w nocy, tez ma odskoki. Po 3 dnaich prob moze bedzie mu latwiej bo juz bedzie wiedzial ze lozeczko to jego swiat snu.zycze powodzenia. daj znac jak Ci poszlo, a moze sama znajdziesz jakis lepszy sposob i jeszcze wszystkie na tym skorzystamy ;)
Wilwia wspanialy torcik. Masz talent!!!!Nie napisalas co Tobiasz wybral?pieniazek, cos sakralnego, a moze ksiazke i bedzie jakims naukowcem w przyszlosci. Daj znac.
Moja mala postanowila spac tylko 45min gdzie zawsze spi ok 2 godz, wiec nie daje mi dzisiaj za nic luzu hihi
Uciekam wobec tego
 
Bry:-)
U nas tam nic nie pada,może szalowej pogody nie ma,ale nie jest źle,krótki rękawek wskazany:tak:
Wilwia,Twojego torta już na NK widziałam i baardzo mi się podobał.Ja niestety też nie mam drygu a przede wszystkim cierpliwości do takich rzeczy:zawstydzona/y:Torta to pewnie bym zrobiła ale już przystroić go...Prędzej bym nim ścianę przystroiła:eek:
Moje dziecko coraz lepiej:tak:Już je sam,nie karmię go,tylko,że nawet chleb mu kroję na "żołnierzyki" no i picie tylko przez słomkę:tak:
Margaritta,co nic nie piszesz?:sorry:
Wszystkim mamom ząbkujących i chorych dzieci oraz właścicielom szczeniaczków:-pżyczę przespanych nocy:tak:
Idę obiada majstrować i odkurzyć:tak:
 
kamcia udanego pobytu!:tak:
wilwia superaśny torcik!
tichonku radzio bardzo dzielny chlopczyk:tak:
co o dzieci i trzymania ich ze tak powiem krotko:eek: to ja no jestem chyba bardzo ostrą mamą:-D moje dzieci chodzą na kary zeby sie wyciszyc i uspokoic na krzeselku, 19:30 punktualnie w lozkach;-) zawsze byalam za dyscyplina jednak :tak:
 
Ka.Mcia-nie ma za co...z wykładziną masz rację-niestety:/
Sandrulińska-u mnie to samo...gdy któreś pozwoli sobie za dużo idzie do pokoju,żeby sobie przemyśleć co zrobiło zle i potem przeprosić:)Nie można pozwolić dziecku wejść sobie na głowę:(
 
Taaadaam! Ciao:-)

Powrocilam....

Wrocilam co prawda w niedziele,ale dopiero teraz jakos sie ogarnelam i zmobilizowalam do pisania. Nie wiem...takie mialam dziwne dni...jakas tesknota za rodzinnoscia mnie dopadla...czasem miewam takie swoiste ataki:-D Ale juz jest ok....chyba. Na weselichu bylo fajnie. tzn. samo wesele do d...dla mnie bo bylam jedyna z dzieckiem,a moj diabel dawal mi popalic czyt. juz w kosciele rozerwal mi ponczoche a na weselu obsiral mi sukienke. generalnie zawinelam sie do domu o 19.30.:eek: Ale caly wyjazd do tesciow byl super. Poznalam wielkkkaaa rodzine, Al byl w dziesiatych niebiosach bo wszyscy go tulili i sie nim zachwycali...szkoda mi bylo wracac...

Wiec jak juz wrocilam to wpadlam w wir aktywnych zajec coby nie myslec i wrocic do rzeczywistosci. Codzinnie uskutecznialam z Alem dlugasne spacery, rzadko bywalam w domu.

Nachodzi mnie tez na zmiane fryzury...jakie to u mnie typowe...jak mi sie zaczyna przykrzyc to ciach! musze cos zmienic radykalnie zeby miec czym zajac glowe. Chyba sobie wygole polowe czachy! fryzura ala emo....:tak:

Ehh...te hormony....a moze to juz jajo sie osadzilo i dlatego mam takie schizy?:-D Szoty byly wiec szansa jest!! :-D

Nie nadrabiam was dziewczeta bo nie dam rady...nawet mi sie zadne skandale o galki oczne nie obily oprocz zachwalania tortu Wilwi, ktory oprocz tego,ze byl piekny(jak same zauwazylyscie) to i musze nadmienic,ze byl ...PYSZNY!!!!! Wogole...takie przyjecie to jak u krolow!!:tak:

Alencjusz mial przedwczoraj ostatnie szczepienie. Ma okropne odczyny na nogach, wielkie, czerwone banie! Biedak...a marudzi tak,ze leb mi peka...i tylko slysze MAMAAA MAMMMA!:angry:

No nic ide karkowe przyprawiac na obiad! Milego dnia dziewczeta!:-)
 
Hejoo:-) no w końcu chwilka by odsapnąć :tak: od rana na wysokich obrotach zakupy zrobione śniadanie mężowi zawiezione ;-) szyja dalej mi dokucza ale jakoś żyje:sorry:
Dziś Zuza znowu mnie zaskoczyła spała od 21 do 8 rano:szok::szok::szok: aż chodziłam do niej kilka razy sprawdzać czy dycha :sorry::sorry:a mleczarnia myślałam że mi eksploduje:sorry:
Larcia współczuje przejść z Amandą trzymam kciuki za konsekwencję i abyś w końcu znalazła na nią sposób :tak:
Taaa Wilwii tort mniam aż na samą myśl mi ślinka cieknie :-p:tak:
Kasiun ja chętna na odwiedzinki jak tylko Molly wyzdrowieje bo nei chcę żeby Wiktor teraz coś podłapał bo od przyszłego tygodnia zaczyna już przedszkole ;-)
 
reklama
Misia:-D:-D:-DOMG!Bez pończoch i w zsiuranej kiecce to się nie dziwię,żeś się zawinęła tak szybko:-D:-D:-D
Co do zmiany fryzury to może golenie połowy głowy przed rokiem szkolnym sobie daruj bo dzieci mogą być w małym szoku a ich rodzice w z lekka większym:-DAle potem,w trakcie roku szkolnego jak najbardziej:-D
A co do jajeczka to trzymam kciuki i życzę żebyś rozpoczęła to pakowanie bo jakoś żadna nie może zacząć:sorry:A brakuje nam już takich szczęśliwych newsów:tak:No mam rację,dziewczyny czy nie?
Madbebe,biedulko Ty nadal bez neta:sorry:Toż to zapłakać się można za nami:-(:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry