• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

no własnie,a ja to lusterkowa jestem....nawet cofam na lusterkach co też jest błędem bo powinnam się w tył za lewe ramię patrzec co jakiś czas :eek::-D
zasady,zasadami,ale obawiam się o język...bo myślę,że zasady znam...ehhh ja też powinnam podejśc do egzaminu,ale właśnie ten język....
ale poczytam to co didi poleciła :tak: i moze się w końcu zapiszę na egzamin!
 
reklama
witam

Co za pogoda ..leje..a mnie jakie chorobsko lapie..nos mi zatyka..gardlo szczypie i jakies wysychajace sie robi..haha
dzieciaki zasmarkane...P kaszlacy i smarkasjacy no to i mnie dopadlo..wrr
i ta pogoda ..widac zejuz jesien nadchodzi

lece poczytac
no to poczytalam

moniadan-na pewno znasz taka dlugasna skakanka, dwie osoby krecily i w srodku skakalo sie nawet po kilka osob.

To byly czasy!

u nas nazywala sie ta dlugasna skakanka:"Kręconka"
haha..nawet na spotkanku w Limericka poskakalysmy sobie w nia..haha


zaraz coś zrobie dla Gizmo:crazy:mało mu zabawek do gryzienia to buty i dywan idzie w ruch:wściekła/y:chyba mu kaganiec kupie:confused2:

:
nie przesadzaj..to tylko szczeniaczek i sama go chcialas...wiec teraz musisz cierpliwie przeczekac...nic nie zrobisz...daj moze mu jakiegos starego buta niech wgryza sie w niego

nie Anineczko - w PL zdawałam..:-) mój m.tu ma zdawać i tak się dowiadujemy co i jak, więc temat mi bliski :tak: ostatnio właśnie nasz znajomy na lusterkach oblał..

no wlasnie ja miedzy innymi tez oblalam przez lusterka..wydawalo mis ei ze duuzo patrze i czesto ale na egzaminatorki bylo zamalo..no i naduzywalam sprzegla...( bo ja hamuje sprzeglo i dopiero hamulec) , zasygnalizowalam ominiecie przeszkody( autobus) ale niebylo nikogo za mna wiec juz blad.., na rondzie wyjechalam az czulams ie pewneij..a mialam wedlug instruktora wczesniej okazje wjechac na rondo wiec kolejny blad...i jeszcze kilka ale juz nie pamietam.

Larcia..wspolczuje buntu corci..aledziewczynki chyba sa gorsze od chlopcow bo moja Ewa juz bunty ma zaczyna mnie bic jak czegos nie dam i strasznie krzyczy... no tupie...Albert jak mial bunty to nigdy do takiego stopnia jak Amanda..jakies tam fochy strzelal alenic wiecej..teraz to ma kolejny bunt i zaczely sie wlasnie pyskowki i glupie odzywki.plus powtarzanie po mnie co mowie do niego
 
Ostatnia edycja:
OOo jestem druga:-Dchyba ze zaraz ktos mnie wyprzedzi.

Anineczko a wykupowalas sobie juz jakies godziny u instruktora?
Twoj m zna dobrze inglisza to zabierzesz go ze soba:)
Kamcia byla przeciez z Didi:)

Didi 10 juz napewno zdasz!
 
Witam
I znowu popisałyście-szalone:)
Ka.Mcia-spokojnego lotu:)
Ewelcia-mam nadzieję,że piesio dojdzie do siebie:)
Wilwia-śliczny torcik...a jaki musiał być pyszny:)
Anineczko-u nas to samo z dziećmi-nie ma mowy o spaniu pózniej niż 20ta:)))
Larcia-nie zazdroszczę,ale jednocześnie mam nadzieję,że uświadomisz P,że w wychowywaniu dzieci najważniejsza jest konsekwencja-nie można zmieniać zdania co do kary,bo córcia się ślicznie uśmiechnęła.Trzymaj się dzielnie i powodzenia-wychowywanie dzieci do długotrwały proces,ale przyczyniamy się w ten sposób do wyrośnięcia naszych pociech na wartościowych ludzi:)))
Renni,Tichonek-noooo-kabel,guma,my z sąsiadami lubieliśmy pisać kredą(tudzież cegłówką)po ulicy...I comodore też miałam(niezapomniany burdell dash),potem konsolę-uwielbiałam grać w Tanki(czołgi)-i przyznaję psuło to tv-moim rodzicom się zjarał-ale przy gromadzie dzieci każdy wystarczy,że 30min dziennie i przegrzanie:(((Po drzewach też uwielbiałam skakać-przy 5ciu braciach;)))A samochody już w przedszkolu zabierałam kolegom:))))
Marta-jak noc z Gizmo?
Uciekam-pora się wdziać w jakieś ubranko:)Miłego dnia:)
 
dziekuje dziewczyny... jeszcze wpadam na ostatnia chwile...
powiedzcie mi prosze jeli ktoras wie, czy jest tu cos takiego ze przyjezdza akas ekipa do domu i czysci wykladziny? wie ktos cos?
pytalam wczesniej ale nikt mi nie odpowiedzial:-( a bardzo by mi zalezalo na znalezieniu :tak:
z gory dziekuje


jesli bede miala w pl czas neta to sie odezwe, ;-)
 
Witam i ja
Aleście się laski rozpisały, ledwo przebrnęłam. Jedno pranie zebrane, drugie wywieszone, kawka wypita, bawimy się z Anusią, ale chyba już śpiąca się robi, bo marudzi.

Larcia:szok::szok::szok::szok:, doradzać Ci nie będę, bo nie mam doświadczenia... jeszcze...:confused2:, ale nie masz łatwo. Chyba tylko stanowczością coś wskórasz

W gumę się grało i masz rację Anineczko taka na metry była najlepsza:-D:-D:-D. Sąsiedzi mieli konsolę i wszystkie dzieciaki spotykały się razem, żeby grać. Super czasy:-D. Tichonku ja do 9 roku życia też z chłopkami się tylko bawiłam, ale to dlatego, że nie było dziewczynek na osiedlu, dopiero potem zaczęli się sąsiedzi wprowadzać z córeczkami i wesoło się zrobiło

KaMcia udanych wakacji
 
Witam,
Wilwia-torcik superowy.
didi- o prosze "Kręconka", co region to pewnie inna nazwa.
lubiczanko-pamietam jak sie jaraly ruskie "rubiny".
Ach to byly czasy, super wspominam dziecinstwo.
larcia-musisz ja jakos podejsc, w koncu to 3 letnie dziecko.
A co do egzaminu na prawko to pamietam, jak egzaminator mowil skrec w lewo to ja w prawo i na odwrot-z tego stresu, a on juz potem zglupial i smial sie!
Joann - jak zdawalas w PL to jezdzilysmy tymi samymi sciezkami, a w ktorym roku robilas to prawko????
KamCIA-udanych wakacji
 
Ostatnia edycja:
Wilwia torcik super, zazdroszczę Wam talentów:zawstydzona/y:. Ja nie umiem takich cudeniek tworzyć.

Anulka usnęła z płaczem, górna dwójka już się przebija i ją bardzo męczy, źle śpi nam w nocy:-(
 
reklama
Dzieki laski za te wszystkie slowa. Doceniam to. Na dziecko trzeba znalezc sposob,kazde jest inne i inaczej reaguje. Z moja narazie nie mam pomyslu eh napewno cos musze pozmieniac. Kasiun pisalas o radach superniani....fakt, ale fajnie oglada sie to w tv, w zyciu to sie nie zawsze sprawdza. Tez kiedys ogladajac to, mowilam "tak bede robic", ale niestety nie pasuje to do mojego dziecka. Kara typu naughty step nie sprawdza sie w moim przypadku. Bo jak ja wynosze i mowie,ze ma tam zostac, ona ucieka i sie smieje. Niby trzeba odprowadzac dziecko do skutku. Ale mi po godzinie juz mozg parowal i stracilam sily. Bo nie mam ani czasu ani sily na to. Przede wszystkim czasu. ALe fakt-na niektore dzieci to dziala. Na moje nie. Coz...musze byc bardziej stanowcza i nie przychylac jej nieba...za nic. Musi sobie zasluzyc na przyjemnosci. A ostatnio troche jej popuscilismy...Jest taka madra i kochana, wszystko pieknie mowi...dlatego tak ciezko mi zrozumiec, ze potrafi w ten sposob sie zachowac czesto i gesto. Napewno mam o czym myslec teraz. Dzieki laski.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry