tylko_chwilka
Fanka BB :)
Hej kobietki!!!
Wybaczcie, ze ostatnio mało zaglądałam ale miałam sporo na głowie jednak już się z wszystkim uporałam pewnie przez weekend będę zaglądać nie raz.
O rany ileż Wy napisałyście, za chiny tego nie nadrobię więc sorry że nie skomentuję każdej osobiście.
Widzę, że choroby wciąż atakują- także chorowitym życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Faktycznie chyba coś wisi w powietrzu. Kubuś w nocy pokasływał parę razy już mu zwiększyłam dzienną dawkę sambucol'u i mam nadzieję, ze nic się nie rozwinie.
Patrycja3007- widzę, Pati że i ty mało się ostatnio pokazujesz. W czasie naszej ostatniej kawci też miałam o to zapytać czy to Twoje wypieki są na stronce galway? Przypuszczam, ze tak bo chwaliłaś się że jesteś cukiernikiem. Ehh szkoda że wcześniej nie wiedziałam zamówiłabym na sobotę na Kubusia urodzinki. Ale powiedz kochana czy przyjmujesz zamówienia na święta?? Będziesz jeszcze w stanie pomimo sporego brzuszka? Bo jak tak to ja chętnie skorzystam
Anineczko/ asienka_r- dziewczyny przepraszam mam nadzieję, że się nie pogniewacie, ale ja nie rozumiem?? Wiem, ze to na pewno bolesne że ktoś "zajmuje miejsce" po mamie czy tacie ale jesteście dorosłe macie swoje własne rodziny, żyjecie daleko od domu- nie jesteście małymi dzieciakami. Chciałybyście by ten drugi rodzić już do końca był sam? Do końca rozpaczał i był smutnym człowiekiem jedynie wspominającym jak to było mieć w kimś oparcie, pić z kimś kawkę i jeść wspólną Wigilię?? Człowiek nie jest stworzony do bycia sam. Ja bym w życiu nie chciała by jedno z moich rodziców było samo i nie odnalazło już więcej miłości. W minione lato mój 50-letni tata z dnia na dzień znalazł się w tak krytycznym stanie, ze był w śpiączce mózgowej, jednej tylko nocy reanimowano go po 3 razy, dawano mu tylko 20 a później 5% szans na przeżycie, wzywano nas by się pożegnać- cudem jest że żyje, ale gdyby historia potoczyła się inaczej ja nigdy nie chciałabym by moja mama była już zawsze sama... myślę, ze on też by nie chciał...
Ja po dwóch tygodniach pełnych egzaminów i stresu zrobiłam sobie dziś wagary i zostałam w domku. Zrobiliśmy z TŻ zakupy muszę przygotować desery, tort i jedzonko na sobotnie przyjęcie Kubusia no i skorzystaliśmy z okazji, ze byliśmy sami i zakupiliśmy prezencik dla solenizanta. :-) Teraz odebrałam synka z play school. Muszę jeszcze ogarnąć chatę- tylko motywacji brak
Moje drogie czy któraś z Was używa orzechów indyjskich do prania??? Podjęłam decyzję, że to kolejna rzecz jaką wprowadzę w naszym domku, ale czekam aż przyjdą w paczce z Pl i chętnie poznałabym opinie kogoś kto już je używa?
Wybaczcie, ze ostatnio mało zaglądałam ale miałam sporo na głowie jednak już się z wszystkim uporałam pewnie przez weekend będę zaglądać nie raz.
O rany ileż Wy napisałyście, za chiny tego nie nadrobię więc sorry że nie skomentuję każdej osobiście.
Widzę, że choroby wciąż atakują- także chorowitym życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Faktycznie chyba coś wisi w powietrzu. Kubuś w nocy pokasływał parę razy już mu zwiększyłam dzienną dawkę sambucol'u i mam nadzieję, ze nic się nie rozwinie.

Patrycja3007- widzę, Pati że i ty mało się ostatnio pokazujesz. W czasie naszej ostatniej kawci też miałam o to zapytać czy to Twoje wypieki są na stronce galway? Przypuszczam, ze tak bo chwaliłaś się że jesteś cukiernikiem. Ehh szkoda że wcześniej nie wiedziałam zamówiłabym na sobotę na Kubusia urodzinki. Ale powiedz kochana czy przyjmujesz zamówienia na święta?? Będziesz jeszcze w stanie pomimo sporego brzuszka? Bo jak tak to ja chętnie skorzystam

Anineczko/ asienka_r- dziewczyny przepraszam mam nadzieję, że się nie pogniewacie, ale ja nie rozumiem?? Wiem, ze to na pewno bolesne że ktoś "zajmuje miejsce" po mamie czy tacie ale jesteście dorosłe macie swoje własne rodziny, żyjecie daleko od domu- nie jesteście małymi dzieciakami. Chciałybyście by ten drugi rodzić już do końca był sam? Do końca rozpaczał i był smutnym człowiekiem jedynie wspominającym jak to było mieć w kimś oparcie, pić z kimś kawkę i jeść wspólną Wigilię?? Człowiek nie jest stworzony do bycia sam. Ja bym w życiu nie chciała by jedno z moich rodziców było samo i nie odnalazło już więcej miłości. W minione lato mój 50-letni tata z dnia na dzień znalazł się w tak krytycznym stanie, ze był w śpiączce mózgowej, jednej tylko nocy reanimowano go po 3 razy, dawano mu tylko 20 a później 5% szans na przeżycie, wzywano nas by się pożegnać- cudem jest że żyje, ale gdyby historia potoczyła się inaczej ja nigdy nie chciałabym by moja mama była już zawsze sama... myślę, ze on też by nie chciał...
Ja po dwóch tygodniach pełnych egzaminów i stresu zrobiłam sobie dziś wagary i zostałam w domku. Zrobiliśmy z TŻ zakupy muszę przygotować desery, tort i jedzonko na sobotnie przyjęcie Kubusia no i skorzystaliśmy z okazji, ze byliśmy sami i zakupiliśmy prezencik dla solenizanta. :-) Teraz odebrałam synka z play school. Muszę jeszcze ogarnąć chatę- tylko motywacji brak
Moje drogie czy któraś z Was używa orzechów indyjskich do prania??? Podjęłam decyzję, że to kolejna rzecz jaką wprowadzę w naszym domku, ale czekam aż przyjdą w paczce z Pl i chętnie poznałabym opinie kogoś kto już je używa?
Ostatnia edycja:



